Moim zdaniem ruch tradycjonalistyczny w Stanach Zjednoczonych ewoluuje w kierunku głębszego zrozumienia zła, przed którym stoi. Zdaje sobie także sprawę ze swojej siły i możliwości powstrzymania marszu progresywizmu w Kościele katolickim. To głębsze zrozumienie wymaga spójnego wyjaśnienia zjawiska, które spowodowało dzisiejszy kryzys w Kościele katolickim i chrześcijaństwie.
Rewolucja i Kontrrewolucja to terminy przyjęte przez konserwatystów i tradycjonalistów do opisania takiego zjawiska. Mimo że często słowo „Rewolucja” jest używane prawidłowo, aplikacjom może brakować pełnego rozszerzenia, jakie sugeruje to określenie. Podam kilka przykładów.
| Moim zdaniem ruch tradycjonalistyczny w Stanach Zjednoczonych ewoluuje w kierunku głębszego zrozumienia zła, przed którym stoi. Zdaje sobie także sprawę ze swojej siły i możliwości powstrzymania marszu progresywizmu w Kościele katolickim. To głębsze zrozumienie wymaga spójnego wyjaśnienia zjawiska, które spowodowało dzisiejszy kryzys w Kościele katolickim i chrześcijaństwie. Rewolucja i Kontrrewolucja to terminy przyjęte przez konserwatystów i tradycjonalistów do opisania takiego zjawiska. Mimo że często słowo „Rewolucja” jest używane prawidłowo, aplikacjom może brakować pełnego rozszerzenia, jakie sugeruje to określenie. Podam kilka przykładów. Różne zastosowania słowa Rewolucja Niektóre osoby, do których zaliczam się ja, zasugerowały termin Rewolucja na określenie wywrotowego stanu, jaki Sobór Watykański II spowodował w poprzednim porządku i stabilności Kościoła katolickiego. Wyrażenie „rewolucja” w odniesieniu do Soboru było używane w tym samym znaczeniu nawet przez przywódców progresywizmu, takich jak kardynał Congar i kardynał Suenens (1). Dlatego właściwe jest użycie słowa rewolucja w odniesieniu do posoborowych reform. Ale w tej aplikacji pozostaje kilka pytań, na które należy odpowiedzieć:
1. Zob. mój Animus Delendi I (Los Angeles: TIA, 2000), s. 23. 54, przypis 14.
Choć zgadzam się, że taki wniosek jest uzasadniony, to jednak jest on wadliwy ze względu na swoje uproszczenie. Sugeruje to, że wyjaśnia to całą rewolucję wewnątrz Kościoła, podczas gdy nie jest to prawdą. W rzeczywistości Nowa Msza jest jednym z ważnych aspektów „soborowej rewolucji”, ale nikt z szerszą wizją, nawet wśród postępowców, nie zdefiniowałby całego scenariusza jako walki pomiędzy Mszą Trydencką a Nową Mszą. Inni proponowali inaczej interpretacje terminu rewolucja, które łączą wiele pojęć. Z jednej strony Rewolucję rozumie się jako mieszaninę rewolucji kulturalnej lat 60. z cechami amerykanizmu. Tradycjonaliści, którzy używają tego terminu jako takiego, rozumieją amerykanizm jako swobodny sposób bycia późnych lat 40. i 50. w Stanach Zjednoczonych, który spowodował wielką zmianę – rewolucję – w tradycyjnych zwyczajach człowieka Zachodu. Niektóre z dróg, które szerzyły tę rewolucję kulturalną, to Hollywood i media, które masowo rozpowszechniały amerykańskie produkty, takie jak neony, plastik, niebieskie dżinsy, rock'n'roll i Coca-Cola. Z drugiej strony, niektórzy autorzy utożsamiają Rewolucję z pewnymi kwestiami moralnymi, takimi jak międzynarodowa promocja aborcji i kontroli urodzeń przez niektóre instytucje finansowe z siedzibą w USA. W swoim rozumieniu Rewolucji obejmują one także promowanie zdegenerowanych zwyczajów i wolnej miłości przez Amerykańskie filmy i telewizja. Aby obraz był jeszcze bardziej chaotyczny, w kilku z tych ujęć amerykanizm jest błędnie mylony z herezją amerykanizmu potępioną przez papieża Leona XIII, która w rzeczywistości ma zupełnie inne znaczenie. Nie mam zamiaru omawiać tutaj wszystkich niekompletnych lub błędnych interpretacji, które zasugerowano w celu wyjaśnienia rewolucji i kontrrewolucji w środowiskach konserwatywnych i tradycjonalistycznych w Stanach Zjednoczonych. Już sama próba przyjęcia takich określeń jest, moim zdaniem, czymś pozytywnym. Wydawałoby się, że ruchy konserwatywne i tradycjonalistyczne zaczynają szukać głębszych korzeni historycznych i filozoficznych, aby wyjaśnić swoją walkę o sprawę katolicką. To bardzo zrozumiałe dążenie objawia się zdrowiem i konsekwencją. Ponieważ umysły wydają się dojrzałe do przyswojenia sobie pełniejszego pojęcia tych pojęć, pozwólcie, że spróbuję im pomóc i wyjaśnić pełne znaczenie Rewolucji i Kontrrewolucji, według poważnych i znanych autorów katolickich. Rewolucja, koncepcja wywodząca się z XIX wieku Pojęcie rewolucji jako zjawiska mającego stulecia i to właśnie wyjaśnię, zostało zdefiniowane przez europejskich katolików XIX wieku, którzy brali udział w chwalebnym ruchu „ ultramontańskim ”. Czym był ruch ultramontański, co dosłownie oznacza „za górami”? Katolicy we Francji zajęli bardzo dobre stanowisko wobec gallikanizmu, złego ruchu nacjonalistycznego, który chciał oddzielić francuski Kościół katolicki od władzy papieskiej. Katolicy wierni Papieżowi i Rzymowi, który pod względem Francji leżał za Alpami, przyjęli miano ultramontańczyków. Ruch ultramontaniczny rozprzestrzenił się na całą Europę. Jej pierwszym celem była walka z liberalizmem wewnątrz Kościoła katolickiego. Liberalizm był synem Oświecenia i Rewolucji Francuskiej oraz najnowocześniejszym wyrazem Rewolucji tamtych czasów. Aby wskazać tylko kilku najwybitniejszych katolików, którzy mówili o rewolucji i walczyli z nią, mogę zacytować Donoso Cortesa z Hiszpanii, ks. Taparelli d'Azeglio we Włoszech, kardynał Manning w Anglii, biskup von Ketteler w Niemczech, biskup Rauscher w Austrii, a we Francji Joseph de Maistre, Dom Guéranger i Louis Veuillot. Kluczowy traktat o rewolucji został opublikowany w 1910 roku przez francuskiego autora ks. Henri Delassus zatytułowany La conjuration antichrétienne [Spisek antychrześcijański]. Główna synteza rewolucji została opublikowana w 1955 roku przez brazylijskiego profesora Plinio Corrêa de Oliveira, który wzbogacił to pojęcie o kilka ważnych nowych pozycji i zastosował je do naszych czasów. Jego dzieło nosi tytuł „ Rewolucja i kontrrewolucja” . Dlatego koncepcja rewolucji nie zależy od opinii tej czy innej osoby lub ruchu. Zostało to już określone. Pozwólcie, że to wyjaśnię. Istotą rewolucji jest obalenie Królestwa Chrystusowego
Co ta rewolucja chciała obalić? Było to panowanie Chrystusa, chrześcijaństwo, które zapanowało w Europie Zachodniej w średniowieczu. Prawdy Objawienia mogą zdziałać więcej niż tylko uporządkować Kościół katolicki i zapewnić duszom wskazówki, jak dotrzeć do Nieba. Kiedy Kościół w jakiejś epoce wywiera wielki wpływ, te prawdy katolickie przekraczają granice sfery kościelnej i naturalnie rozciągają się na sferę doczesną. Wpływ ten ma tendencję do kształtowania katolickiego porządku społecznego i politycznego w krajach, w których jest on odczuwalny. Kiedy mamy zespół państw katolickich, które aspirują do wyższej jedności, aby je zjednoczyć i wyrazić swojego ducha, szukają one chrześcijaństwa. Słowo to jest zwykle rozumiane jako doczesne panowanie naszego Pana na ziemi. W historii podejmowano różne próby ustanowienia chrześcijaństwa, ale tylko jedna zakończyła się sukcesem i stanowiła odpowiednie odbicie Jezusa Chrystusa w sferze doczesnej. Miało to miejsce w przypadku zespołu państw, które utworzyły Europę Zachodnią w XII i XIII wieku. Taki zespół utworzył średniowieczne chrześcijaństwo lub po prostu chrześcijaństwo. Ustanowiony przez nią porządek faktycznie reprezentował ustanowienie Królestwa Chrystusa na ziemi. Odnosząc się do średniowiecznego chrześcijaństwa, św. Pius X stwierdził: „Nie trzeba wymyślać cywilizacji, ani Nowego Miasta budować w chmurach. Istniało, istnieje, jest cywilizacją chrześcijańską, miastem katolickim. Trzeba go tylko utwierdzić na nowo i nieustannie przywracać na jego naturalnych i boskich podstawach przeciwko wciąż odradzającym się atakom złej utopii, buntu i bezbożności, omnia instaurare in Christo [aby przywrócić wszystko w Chrystusie]” ( Notre Charge Apostolique , n. 11).
„Był czas, gdy filozofia Ewangelii rządziła Stanami. W tamtej epoce wpływ mądrości chrześcijańskiej i jej cnót boskich przeniknął prawa, instytucje i zwyczaje narodów, wszystkie kategorie i wszystkie stosunki społeczeństwa obywatelskiego. Wtedy religia ustanowiona przez Jezusa Chrystusa, mocno ugruntowana w stopniu należnym jej godności, rozkwitła wszędzie dzięki łasce książąt i prawowitej opiece sędziów. Następnie Kapłaństwo i Cesarstwo połączyły się w odpowiedniej harmonii i poprzez przyjazną wymianę dobrych przysług. Tak zorganizowane społeczeństwo obywatelskie wydało owoce przewyższające wszelkie oczekiwania, a jego pamięć trwa i będzie trwać, utrwalona w niezliczonych dokumentach, których żaden podstęp przeciwników nie jest w stanie zniszczyć ani zaćmić” ( Immortale Dei , 28).Ustanowienie średniowiecznego chrześcijaństwa oznaczało wprowadzenie Królestwa Chrystusowego w sferę doczesną, a co za tym idzie, koniec hegemonii Diabła. Rzeczywiście, po swoim grzechu Adam utracił królestwo, które Bóg zamierzył dla niego zasiać na ziemi. Utracone przez niego królestwo przejął ten, który pokonał Adama, Diabła, który poprzez grzech Adama uzyskał ogromną władzę nad naturą i społeczeństwem ludzkim. Z tego powodu w wielkich imperiach starożytności, takich jak Asyria, Egipt, Grecja i Rzym, można dostrzec zauważalny wpływ Diabła na bałwochwalstwo większości starożytnych religii. Pismo Święte stwierdza, że wszyscy bogowie tych religii byli diabłami: „ Omnes dii gentium sunt daemonia ” (Psalm 95:5). Odkupienie naszego Pana naprawiło grzech Adama. Po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa ludzie mogli wejść do nieba i zobaczyć Boga twarzą w twarz. Powstanie Kościoła zapoczątkowało Nowe Przymierze. Ale sfera doczesna pozostawała pod władzą diabła. To częściowo wyjaśnia wściekłość Cesarstwa Rzymskiego przeciwko nowonarodzonemu Kościołowi. Począwszy od V wieku, wraz z nawróceniem barbarzyńców, wiele państw stało się katolickimi, co stanowiło podłoże dla tego, co w XII i XIII wieku stało się średniowiecznym chrześcijaństwem. Chrześcijaństwo po raz pierwszy w historii reprezentowało zwycięstwo naszego Pana nad zespołem państw, zwłaszcza europejskim. Dlatego też, ponieważ Nasz Pan zwyciężył w sferze religijnej i doczesnej, ustanowienie średniowiecznego chrześcijaństwa reprezentowało całkowite ponowne zwycięstwo Jezusa Chrystusa nad Diabłem po grzechu pierworodnym Adama. Głównymi cechami średniowiecznego chrześcijaństwa były pokora i wstrzemięźliwość. Pokora, jako cnota społeczna, oznacza umiłowanie swojego miejsca w hierarchii społecznej i oddawanie czci całości hierarchii społecznej i politycznej jako odblaskowi Boga. Wstrzemięźliwość w sferze społecznej oznacza poddanie się i poszanowanie zasad społecznych, niezależnie od tego, czy są to zasady moralne, czy normy dyscyplinarne, które stanowią właściwy środek prowadzący ciało społeczne do budowania Królestwa Chrystusa. W innym opracowaniu zamierzam zająć się tym, jak te dwie cnoty społeczne, pokora i wstrzemięźliwość, naprawdę ukształtowały chrześcijaństwo i jak wspaniały gmach społeczny, który z nich powstał, był godnym odbiciem Boga. Zło zostało pokonane, ale nie na długo. Diabeł i jego towarzysze planowali zniszczyć średniowieczne chrześcijaństwo i ustanowić na ziemi dokładne przeciwieństwo. Cel ten stanowi istotę Rewolucji . O ile można powiedzieć, że średniowieczne chrześcijaństwo reprezentuje ustanowienie porządku w pełnym tego słowa znaczeniu, o tyle rewolucja oznacza odwrócenie tego porządku. Oto najgłębszy sens rewolucji. Inne cechy rewolucji Agenci rewolucjisą to ogólnie siły służące diabłu, ze szczególnym uwzględnieniem dwóch z nich, które żywią szczególną nienawiść do Kościoła: judaizmu, rozumianego jako religia, a nie jako rasa, oraz masonerii.
Duma jest wadą, która sprzeciwia się pokorze. W sferze społecznej duma jest buntem przeciwko hierarchii. To bunt przeciwko swojemu miejscu w społeczeństwie, nieakceptowanie przełożonego nad sobą. Co więcej, oznacza to osiągnięcie swego rodzaju metafizycznego stopnia nienawiści, potwierdzającego, że wyższość i hierarchia same w sobie są złe. Wszystko powinno być równe. Egalitaryzm jest ustanowiony jako zasada metafizyczna. Zmysłowość jest wadą, która sprzeciwia się wstrzemięźliwości. Jego odruch społeczny polega na przeciwstawianiu się zasadom rządzącym społeczeństwem – zarówno zasadom moralnym, jak i normom dyscyplinarnym. Tutaj również istnieją dwie warstwy: w pierwszej osoba nienawidzi jarzma zasad, ponieważ nie może robić złych rzeczy, których chce; w drugiej, głębszej warstwie, idzie dalej do metafizycznego poziomu nienawiści i zaprzecza jakimkolwiek regułom. Wszystko powinno być bezpłatne. Wolność głoszona jest jako wartość absolutna. Kiedy ktoś osiągnie jeden z tych dwóch metafizycznych poziomów nienawiści, lub oba, można powiedzieć, że popełnił grzech rewolucji . To znaczy, że popełnił szczególny grzech przeciwko Królestwu Chrystusowemu na ziemi i świadomie lub nieświadomie stał się aktywnym agentem Rewolucji. Dzieje się tak niezależnie od tego, czy dana osoba jest Żydem, masonem lub członkiem innych podobnych tajnych sił. Rewolucja działa na trzech różnych poziomach ludzkiej działalności. Intensywnie stara się modelować tendencje ludzkiej duszy, następnie idee ludzkiego umysłu, a na koniec fakty dotyczące ludzkiego zachowania. Zwykle w uporządkowanej duszy działania człowieka są tłumaczeniem jego idei; a jego idee zrodziły się z tendencji, które pozwolił zakorzenić się w jego duszy. Na przykład: Jeszcze zanim człowiek renesansu zaczął żyć ze sztuką, przyjemnościami i luksusem jako centrum swojego życia, wyznawał idee humanizmu, który stawia człowieka w centrum wszystkiego. Zanim zaakceptował te idee, znudziło mu się ciągłe uważanie Boga za centrum swojej uwagi i obiekt wszelkiej chwały człowieka. Ta nudawraz z panowaniem Boga i odpowiednią nudą w przestrzeganiu Jego surowego prawa, rewolucja w duszy średniowiecznego człowieka wywołała tendencje, aby utorować drogę ideom humanizmu i ustanowić nowy sposób życia: renesans. Mamy tu przykład tego, jak tendencje wytwarzają idee i jak ludzkie działania wynikają z tych idei. Ten proces tendencji-idei-faktów w człowieku przekłada się na społeczeństwo jako tendencje, które zaczynają pojawiać się w zwyczajach, idee, które następnie zaczynają krążyć, i wreszcie fakty, które z nich wynikają: tendencje-idee-fakty . Proces ten nazywany jest także procesem rewolucyjnym . Zaczęto go stosować zaraz po tym, jak w średniowieczu narodziła się rewolucja. Jego główną cechą charakterystyczną jest to, że w każdym z cykli fakty – ostatnia faza – otwierają drzwi dla nowych złych tendencji, które rodzą nowe złe pomysły; z nich wynikają nowe, rewolucyjne fakty i proces się powtarza. Kolejne cykle procesu rewolucyjnego stworzyły pewne kamienie milowe rewolucji w historii. Są to: Humanizm w byciu człowieka i renesans w sztuce ustanowiły dla człowieka średniowiecznego nowe modele, sprzeczne z dotychczasowym modelem sakralnym i hierarchicznym. Wraz z humanizmem rewolucja przedstawiła człowieka jako miarę wszystkiego, aby złamać stabilność dotychczasowego sposobu myślenia człowieka, który za miarę wszystkiego uważał Boga i religię katolicką. Wraz z renesansem kultury greckie i rzymskie stały się wzorami dla sztuki. Duch renesansu wywyższał piękno ( pulchrum ) kosztem moralności ( bonum ) i prawdy ( verum ), która odtąd nie była już uważana za absolutną, lecz względną. Złamana została także surowość człowieka średniowiecznego, charakteryzująca się umiłowaniem Krzyża. Zastąpiło je przesadne pragnienie i pogoń za przyjemnościami. Otwarte spory literackie na temat filozofii i religii, które uznawały pogańskich filozofów za paradygmaty, pomogły utorować drogę protestanckiej swobodnej egzaminacji.
Jaka jest rola dumy i zmysłowości w tym procesie? W wyniku eksplozji dumy protestantyzm zaprzecza hierarchii. Wszystkie jej sekty wypierają się Papieża; niektórzy, jak prezbiterianie, również odrzucają biskupów, a inni, jak anabaptyści, idą dalej i również zaprzeczają kapłaństwu. Ci ostatni reprezentują najbardziej radykalny egalitaryzm, analogiczny do komunizmu, który nadejdzie później w innym cyklu. Jako eksplozja zmysłowości protestantyzm zakończył celibat duchownych i wprowadził do społeczeństwa rozwody, rozbijając jedność rodziny. Protestantyzm okazał się pochlebcą książąt, a sekty protestanckie stały się podporządkowane państwu. W ten sposób podważona została suwerenność sfery religijnej.
Rewolucja francuska zapoczątkowała nowoczesny świat, wraz z nową koncepcją państwa. Zgodnie ze swoimi rewolucyjnymi zasadami nie powinno już być państwa katolickiego zwróconego na chwałę Bożą, ale raczej państwo międzywyznaniowe, w którym religie prawdziwa i fałszywa powinny mieć takie same prawa wobec prawa. Zniesiono także moralność katolicką. Jej miejsce zajęła niejasna moralność, oparta na dyskusyjnej interpretacji Prawa Naturalnego. Zgodnie z tym systemem człowiek powinien mieć swobodę robienia, co chce w zakresie moralności, o ile nie krzywdzi ani nie przeszkadza nikomu innemu. Oznacza to, że wolna moralność została ustanowiona na poziomie indywidualnym. Znów mamy dumę i zmysłowość jako siły napędowe Rewolucji Francuskiej. Hierarchiczną strukturę średniowiecznego chrześcijaństwa tworzyły trzy główne klasy: duchowieństwo, szlachta i klasa plebejska. Protestantyzm zaatakował duchowieństwo jako klasę pierwszą, rewolucja francuska zaatakowała szlachtę jako klasę drugą. Ostatnia, która została zaatakowana, to klasa plebejska, posiadająca własną hierarchię wewnętrzną, złożona z burżuazji i ludu.
Nawet w krajach, w których komunizm nie sprawuje bezpośredniej kontroli politycznej, jego idee przeniknęły wszędzie, jak przepowiedziała Matka Boża w Fatimie. Idee te znajdują wyraz w tendencjach socjalistycznych demokracji zachodnich, w których łatwo dostrzec wpływ ideałów i celów komunistycznych. W odniesieniu do pracodawców i pracowników, właścicieli i najemców, nauczycieli i uczniów, mężczyzn i kobiet, a nawet rodziców i dzieci, zachodnie ustawodawstwo nieustannie faworyzuje egalitaryzm głoszony przez komunizm. Te trzy ciosy wymierzone w chrześcijaństwo – protestantyzm, rewolucję francuską i komunizm – w efekcie oznaczały jego polityczną ruinę. Prawie nic nie pozostało z Królestwa Chrystusowego takim, jakie było. Jednak pewne odruchy społeczne tej zbawiennej przeszłości nadal istniały. Były to dobre zwyczaje i tradycje, będące owocem doskonałego wpływu Kościoła katolickiego na społeczeństwo. Przykładowo: nadal pozostały zwyczaje eleganckiego ubierania się, uprzejmości w rozmowach i mówieniu oraz zachowywania się i noszenia się z godnością.
Tej rewolucji w obyczajach towarzyszyło odrzucenie jakiejkolwiek formy prawa i władzy. Jednym z głównych haseł powstania na Sorbonie było: „Zabrania się zabraniać!” Oznacza to po prostu: nigdy więcej władzy, nigdy więcej prawa. To było absolutnie anarchistyczne. Rozpowszechniła także nowe idee, nową filozofię, nową koncepcję człowieka i społeczeństwa, zwaną strukturalizmem. Zgodnie z nią człowiek nie powinien już rościć sobie prawa do indywidualnego myślenia, woli i uczuć, ale powinien dzielić zbiorowe myślenie, wolę i uczucia elementarnej jednostki społecznej, do której należy. Elementarna struktura tego nowego systemu została zainspirowana plemionami indyjskimi. Wprowadzono nowy miejski trybalizm, którego wpływ można dzisiaj zauważyć wszędzie dzięki nowemu poczuciu wspólnoty, które jest wszędzie promowane i przyjmowane. Trzeba myśleć, pragnąć i czuć to, co myśli, pragnie i czuje jego mała grupa, niezależnie od tego, czy jest to gang, klub kibiców piłkarskich czy mała komórka religijna. Te ostatnie byłyby podstawowymi wspólnotami chrześcijańskimi, które są szeroko promowane przez Kościół postępowy. Rewolucja ta zmienia także ekonomię, prezentując model samodzielnie zarządzanych małych przedsiębiorstw, który ma zastąpić dzisiejszy system kapitalistyczny. Jest to radykalny socjalizm, bardziej zaawansowany niż komunizm, gdyż po dyktaturze proletariatu ma wejść w kolejną fazę, tzw. ostateczną syntezę, o której marzył Marks i inni ideologowie.
Zwycięstwo rewolucji wydaje się całkowite. Oznacza to, że panowanie Chrystusa zostało prawie całkowicie zniszczone, a plan Diabła zrealizowany. Nad ruinami chrześcijaństwa zapanuje diabeł i jego agenci. Oto historyczny przegląd procesu rewolucyjnego jako zniszczenia doczesnego panowania Jezusa Chrystusa. Zanim zajmę się pokrótce Kontrrewolucją, pozwólcie mi wskazać, w jaki sposób rewolucja atakuje Kościół katolicki. To da nam wyobrażenie o słabych punktach tego wielowiekowego procesu i pokaże, że nadal możemy go zatrzymać i przywrócić chrześcijaństwo. Kościół katolicki i rewolucja Proces rewolucyjny, właściwie mówiąc, właśnie skończyłem opisywać. Oznacza to, że był skierowany przeciwko chrześcijaństwu, a nie przeciwko Kościołowi katolickiemu.
Przez wieki rewolucja była w stanie zmienić pewne tendencje i idee wewnątrz Kościoła, ale nie dotknęła jeszcze jego instytucji, które strukturalnie i zasadniczo pozostały takie same jak w późnym średniowieczu i renesansie. Aby zmienić instytucje Kościoła i dostosować je do Rewolucji, konieczne było zorganizowanie wielkiego wydarzenia: Soboru Watykańskiego II. Kiedy Sobór Watykański II wezwał do przystosowania Kościoła do współczesnego świata, mówił, że Kościół musi dostosować się do rewolucji na świecie. Dostosowanie to zostało zapoczątkowane przez Radę w latach 60. XX w. i było prowadzone systematycznie przez ostatnie 40 lat. Podsumowując, w procesie Rewolucji, który właśnie widzieliśmy, Diabeł ponownie podbił świat dla siebie, a teraz próbuje przejąć i pozyskać Kościół Katolicki, aby zadać całkowitą porażkę Naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi. Jeśli mu się to uda, Odkupienie stanie się daremne, co, jak wiemy, jest niemożliwe. Oto panorama, którą jesteśmy dzisiaj świadkami, jeśli chodzi o cele i postęp Rewolucji. Istnieje jednak ważny dodatek , który może zmienić cały obraz. Słabym punktem rewolucji Rewolucja niestrudzenie i systematycznie pracuje nad zniszczeniem chrześcijaństwa co najmniej od XIV wieku, czyli od sześciu stuleci. Teraz próbuje dokonać analogicznego dzieła wewnątrz Kościoła w ciągu zaledwie 40 lat. Oznacza to zatem konieczność znacznego przyspieszenia jego prędkości. Jednakże jedną z tajemnic zwycięstwa rewolucji w każdej jej historycznej fazie było to, że zawsze dawała ona opinii publicznej wystarczająco dużo czasu na stopniowe wchłanianie nowości wprowadzanych przez każdą fazę. Bez zgody opinii publicznej rewolucja nie może kontynuować swego marszu. Straciłaby swoją podstawę, oparcie w rzeczywistości i wkrótce stałaby się zwykłą utopią. Jak widzieliśmy, drogę do rewolucji protestanckiej powoli przygotowywali humanizm i renesans. To przygotowanie w zakresie tendencji, idei i faktów trwało około dwóch stuleci, zanim zostało pomyślnie zrealizowane. To samo stało się z pozostałymi trzema fazami – rewolucją francuską, komunizmem i rewolucją kulturalną. Teraz, jeśli chodzi o soborową rewolucję w Kościele, progresywizm stoi w obliczu pilnej sytuacji zmiany całego oblicza Kościoła w błyskawicznym tempie, działając z oszałamiającą szybkością. Ta pośpieszna procedura spowodowania postępu rewolucji w Kościele może wywołać krytyczne zakłopotanie u jej agentów, gdyż niesie za sobą ryzyko ostrej reakcji katolickiej opinii publicznej przeciwko proponowanym nowościom. Gdyby taka reakcja miała miejsce, rewolucja musiałaby się zatrzymać i kontynuować z mniejszą prędkością. Ale z wielu powodów, które można wyjaśnić później, Rewolucja nie ma czasu czekać na powolne i metodyczne wchłonięcie Rewolucji Soborowej. Dlatego odkrywamy słaby punkt w tym procesie. Jeśli zostanie to przez nas dobrze wykorzystane, może stać się punktem, w którym rewolucja będzie mogła zostać pokonana w Kościele katolickim.
Równolegle z tym masowym apelem do władzy, aby wierni przełknęli Sobór, zastosowano także swego rodzaju znieczulenie. Jednym z głównych czynników jest to, że wierni katolicy muszą akceptować niekończące się nowości bez żadnej dyskusji. Przede wszystkim żadnych publicznych dyskusji! Dobry przykład stosowania tej zasady można znaleźć w Komisji Ecclesia Dei , która jest organem watykańskim wydającym pozwolenie na odprawianie Mszy trydenckiej. Wymaga ona od księdza składającego wniosek pisemnej obietnicy, że nigdy nie będzie wszczynać publicznej polemiki na ten temat. Soboru lub Nowej Mszy. Kapłan może odprawiać Mszę trydencką, ale nie wolno mu wszczynać publicznej dyskusji – ani nawet prostego protestu – na temat Soboru lub Nowej Mszy. To znaczy przede wszystkim Watykan obawia się publicznej polemiki w tych kwestiach. Dlaczego? Ponieważ gdyby publiczna kontrowersja miała miejsce na otwartym polu gry, stałoby się jasne, że czterej papieże, którzy popierali Sobór i nowości posoborowe, wyraźnie zajęli stanowisko przeciwko prawie 2000 lat jednolitego i konsekwentnego nauczania poprzednich Papieży, stwierdzając dokładnie coś przeciwnego. Wyraźna stanie się także apostazja biskupów na szeroką skalę od czasów Soboru do naszych czasów, a krystalizacja wiernych przeciwko tej zdradzie może z łatwością zmienić reakcję w zjawisko masowe . Zjawisko, które odrzucałoby Sobór i domagało się powrotu do tradycji. Dlatego słabym punktem dzisiejszej Rewolucji jest publiczny spór dotyczący Soboru Watykańskiego II i Nowej Mszy wewnątrz Kościoła katolickiego. Nie jest moim zamiarem przedstawiać tutaj szczegółowo plan zniszczenia Rewolucji w Kościele, a w konsekwencji całego procesu Rewolucji. Na taśmie zatytułowanej „Jak zatrzymać soborową rewolucję” przedstawiłem kilka punktów w tym zakresie. Nie jest moim celem opisywanie tutaj kontrrewolucyjnych zasad przywracania nowego chrześcijaństwa. W tym miejscu chcę jedynie podkreślić, że rewolucja nie zwyciężyła wewnątrz Kościoła. I chcę też podkreślić, że nie wygra. To jest pytanie zamknięte. Gdyby doszło do zwycięstwa, naruszona zostałaby Boska obietnica naszego Pana, że zawsze będzie chronił Kościół, co jest niemożliwe. Dlatego jesteśmy wezwani do tej chwalebnej walki w tym uprzywilejowanym momencie Historii. Jesteśmy wezwani do połączenia naszych sił, aby pokonać rewolucję wewnątrz Kościoła, a czyniąc to, udaremnić cały proces rewolucyjny. Tylko jedna kwestia wymaga wyjaśnienia w tym artykule: Czym jest Kontrrewolucja? Krótki zarys Kontrrewolucji Kontrrewolucja jest reakcją na Rewolucję. Reakcja na każdy aspekt rewolucji. Do samej jej istoty, a także do jej źródeł, celów, strategii, metod, środków i agentów. Wyjaśnienie każdego z tych punktów zajęłoby dużo czasu. Jeśli Bóg pozwoli, planuję to zrobić w przyszłości. Podam tylko przykład. Pojęcie Kontrrewolucji zastosuję do środowisk konserwatywnych i tradycjonalistycznych, aby wyjaśnić, co ono w tym zakresie oznacza. Jaka jest różnica między konserwatystą, tradycjonalistą i kontrrewolucjonistą? Zwykle przez konserwatystę rozumie się osobę, która chce chronić to, co posiada, ze względu na przyzwyczajenie. Zatem w obliczu Rewolucji w Kościele, która zmienia wszystko, sprzeciwia się jej części, ponieważ łamie ona jego przyzwyczajenia i niszczy to, w czym czuje się komfortowo. Jego sprzeciw nie ma jednak głębokich korzeni, bo nie jest poparty zasadami. Z tego powodu wraz z upływem czasu konserwatysta stopniowo przesuwa się w lewo. Wczoraj na przykład był przeciwny muzyce pop w kościołach, dziś aprobuje msze z rock'n'rollem na Światowych Dniach Młodzieży. Tradycjonalista to osoba , która w obliczu zmian w Kościele – Soboru Watykańskiego II, nowej moralności, nowej Mszy, nowej liturgii itp. – pragnie powrócić do czasów sprzed Soboru Watykańskiego II. To znaczy do czasów, gdy szanowano tradycję i panowała dobra moralność, dobre zwyczaje, pobożne kościoły i nabożeństwa, oczywiście Msza Trydencka i wiele innych zbawiennych rzeczy. Aby powrócić do tego ideału, niektórzy chcą cofnąć się do czasów Piusa XII, inni do czasów Piusa XI, jeszcze inni jeszcze dalej. Ale nawet jeśli kierują się zasadami, nie widzą całego obrazu. Nie umieszczają się w scenariuszu wielowiekowej walki.
Zatem kontrrewolucjonistą jest ten człowiek, który za obecnymi zmianami w Kościele widzi całą rewolucję i chce ją zniszczyć. Chce ustanowić w Kościele i społeczeństwie obywatelskim coś zupełnie przeciwnego temu, czego pragnie Rewolucja. Byłby to porządek tradycyjny, ale jest to rodzaj tradycjonalizmu, który zawsze stoi na pozycji bojowej kontrataku przeciwko złu. Dlatego też, chociaż cała trójka może współpracować, konserwatyści, tradycjonaliści i kontrrewolucjoniści mają różny stopień głębi i skuteczności na swoich stanowiskach. Dobra i powszechna tendencja, która istnieje dzisiaj w Stanach Zjednoczonych, polega na tym, że konserwatyści stają się tradycjonalistami, a tradycjonaliści kontrrewolucjonistami. Umacnianie tak dobrej tendencji jest jednym z powodów napisania tego artykułu. Ma na celu ujawnienie prawdziwego wroga za kulisami – Rewolucji – tak, aby powiększyły się szeregi kontrrewolucjonistów zaangażowanych w skuteczną akcję. Dziękuję Matce Bożej za to, że te szeregi rosną. Jest oczywiste, że działa w duszach, aby dać zwycięstwo Kontrrewolucji i ustanowić nowe chrześcijaństwo, które będzie Królestwem Jej Niepokalanego Serca, które ogłosiła w Fatimie. |
07:32
https://traditioninaction.org/History/F_001_RCR_ASG.html


















