Lech Wałęsa nie żyje - czyli życie po śmierci.

""Nie żyje Lech Wałęsa" Wygląda na to, że niedługo rzeczywiście przeczytamy w Internecie takie i informacje typu ”z ostatniej chwili” lub podobne usłyszymy w telewizji.

Trzeba być ślepym, aby nie zauważyć ataków na Lecha Wałęsę, które nie mają faktycznie nic wspólnego z poszukiwaniem „prawdy”, ale ataki te muszą mieć inny cel - przypuszczalnie – tej prawdy ukrycie."

+++

Laudetur Iesus Christus

"Nie żyje Lech Wałęsa" Wygląda na to, że niedługo rzeczywiście przeczytamy w Internecie takie i informacje typu ”z ostatniej chwili” lub podobne usłyszymy w telewizji.

Trzeba być ślepym, aby nie zauważyć ataków na Lecha Wałęsę, które nie mają faktycznie nic wspólnego z poszukiwaniem „prawdy”, ale ataki te muszą mieć inny cel - przypuszczalnie – tej prawdy ukrycie.

Wałęsa jako prezydent RP był świadkiem wielu przestępstw, które mogą mieć znaczenie ogólno-światowe i z tego powodu Wałęsa musi być zlikwidowany. Tak to wygląda.

Trzeba się również liczyć z tym, że po zlikwidowaniu Lecha Wałęsy - jako świadka bezpośredniego - będą likwidowane jego dzieci, które mogą być podejrzewane o wiedzę pośrednią na temat faktów, które posiadł Wałęsa jako Prezydent. Zamachowcy – inspiratorzy tej hecy IPN – mogą się obawiać, że potomstwo Wałęsy może świadczyć nt. innych niewygodnych faktów, o których wiedzę posiadły bezpośrednio od ojca tj. Lecha Wałęsy.

Przypadek nagłego zgonu syna Lecha Wałęsy nie jest w niczym przypadkowy i musi być dość bezpośrednio związany z aferą teczkową szafy Kiszczaka.

Wielu jego (prezydenta) współpracowników tamtego okresu umarło w kwiecie wieku i to dość nieoczekiwanie, zabrali oni wiedzę o tych tajemnicach do grobu. Może nawet nie wiedzieli, że znają pewne fakty, które mogą mieć znaczenie i to o zasięgu światowym, a co teraz w ostatnich latach może być kluczowe, bo chodzi o terroryzm i to terroryzm bronią masowego rażenia. Bazy z tą bronią mogą być zainstalowane w Polsce. A cała infrastruktura, tajne umowy, sieć osób fizycznych oraz organizacji mogły być zainicjowane lub zbudowane w okresie tamtej prezydentury. Wszyscy, którzy coś mogliby w tej sprawie powiedzieć czy wskazać palcem, muszą być martwi.

Oczywiście może tu chodzić o coś innego: o podpis.

Tak właśnie - ta autentyczna heca z rzekomą autentycznością podpisu daje dużo do myślenia. Eksperci instytut Sehna może rzeczywiście dobrze zidentyfikowali wszystkie podpisy i wzory pisma jako „Wałęsy” i tu nie ma błędu. Ale to przecież nie oni wybierali sobie dokumenty do badania porównawczego. I może tak być, że badania są rzetelne, ale dokumenty wzorcowe nie pochodzą od Wałęsy, ale pochodzą od fałszerza – jednej osoby, która podstawiona przez SB podrobiła to wszystko. W takim wypadku rzetelność badań jest stuprocentowa z tym jednak, że dokumenty te pochodzą od Wałęsy fałszywego.

Tak KGB, jak UB trzymało w więzieniach niektóre osoby np. wysoko postawionych hitlerowców, aby za pomocą ich podpisów tworzyć od nowa stare dokumenty. Formularze były, pieczątki były i podpis za każdym razem był prawdziwy.

Tu właśnie - z tym podpisem Wałęsy - może również chodzić o sam podpis. Na bazie tej hecy w IPN stworzono legitymację dla fałszywego podpisu Wałęsy jako autentycznego, którym po śmierci Wałęsy można będzie podpisywać dokumenty państwowe: np. zobowiązania finansowe, za które trzeba zapłacić. Może tu chodzić o te 65 mld USD.

Kiedy Wałęsa umrze na serce lub wylew, nie będzie mógł niczemu zaprzeczyć, a podpis będzie prawdziwy, bo napisany oryginalną ręką fałszerza. Sprawa nie musi być bagatelna lub śmieszna, jeżeli przypomnimy sobie jęczenie żyda Szurmieja –  dyr. Teatr Żydowski w Warszawie - który dwadzieścia lat temu, „broniąc” Polski przed żydami napadającymi na krzyż na Żwirowisku, wtrącał mimochodem, że te 65 miliardów nie trzeba płacić od razu - jak ich nie ma, ale można zapłacić później, „ale teraz trzeba coś podpisać”. Teraz trzeba coś podpisać. Mając swoistą kontrolę na podpisem Wałęsy, można tworzyć dokumenty państwowe z jego podpisem nawet długo po jego śmierci, oczywiście pod warunkiem, że podstawiony fałszerz żyje i ma się dobrze.

Lechu, czy nie lepiej było utrzymywać się z wygranych w Totolotka? Po co było mieszać się do tej polityki?

Teraz chcą go zamordować, i to faktycznie nie wiadomo z jakiego powodu.

 

In Christo

Krzysztof Cierpisz

03-II-2017

 

 

 


People in this conversation

Comments (1)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
This comment was minimized by the moderator on the site

Nie chcem ale muszem być ZLIKWIDOWANY.!!!
Bo tak kończom wszyscy ODWRÓCENI AGENCI NIE POSŁUSZNI służbie sb.!!!

Agent Bolek o nr; 12535.

Guest
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location