Polin: Białystok, policja LGBT atakuje Polaków
https://twitter.com/Polfejs/status/1152595653719154688
https://twitter.com/Polfejs/status/1152595653719154688
Plany rządu dotyczące wprowadzenia nieprzebadanej technologii 5G budzą rosnący sprzeciw społeczny, podobnie jak kontrowersyjny projekt cyfrowej megaustawy, której procedowanie nabrało w ostatnich dniach zawrotnego tempa. W procesie tym rząd bezprawnie i skandalicznie pomija stronę społeczną i za nic ma sobie głos ostrzegających przed zagrożeniami naukowców.Jednym z bohaterów tej przepychanki jest wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Cyfryzacji, Witold Czarnecki (PiS), który na poświęconym megaustawie posiedzeniu tej komisji w dniu 3 lipca postawił sobie za punkt honoru nie dopuścić do głosu: strony społecznej, zadających niewygodne pytania posłów, a nawet polemizujących z ministerstwem cyfryzacji przedstawicieli UKE. Jego zwrot „Nie będziecie nam mieszać w naszej zupie” jest dobrą ilustracją tego, jak PiS rozumie demokrację i powierzony mu przez wyborców mandat do sprawowania władzy.
Działalność terrorystyczna i sabotażowa nacjonalistycznych organizacji ukraińskich w Polsce w latach 1922-1939
Dość delikatna recenzja tej antypolskiej szmiry nakręconej przez Smarzowskiego. Niby o rzezi wołyńskiej, ale wyszło jak to zwykle w polin: Czysto dobrzy, niewinni, bohaterscy żydzi, dwuznaczni, zagubieni — dobrzy faktycznie — ukraińcy (może nieco zwiedzeni przez jakieś tam niewłaściwe dochodzenie wyrównania krzywd zadanych im przez paliaków), jednoznaczne źli Polacy, a Polki to takie wsiowe kurwy.
Ciekawe, że w licznych organizacjach kresowych nikt chyba nie podjął tego etycznego problemu - obrazu Polaków pokazanych w tym żydowskim krzywym zwierciadle.
Red. Gazeta Warszawska
+
Irracjonalna jest satysfakcja polskich patriotów z filmu „Wołyń”, którzy dostrzegają tylko ukazane w nim zbrodnie Ukraińców, a zdają się nie dostrzegać antypolskiego przesłania tego filmu.
Jedną z cech naszych środowisk patriotycznych jest irracjonalny entuzjazm. Cieszymy się niepomiernie gdy jakiś element zjawiska jest zgodny z naszymi oczekiwaniami, nie zważając na to, że całe zjawisko ma antypolski charakter.
W czwartek, 11 lipca 2019 miała miejsce rozprawa apelacyjna dotycząca marcowego wyroku Sądu Rejonowego we Wrocławiu wobec Mariusza Dzierżawskiego, prezesa Fundacji Pro-Prawo do Życia. Sąd pierwszej instancji orzekł, że jeden z bilbordów ukazujących okropieństwa aborcji wywołał publiczne zgorszenie, łamiąc „obowiązujące powszechnie w Polsce normy etyczno-moralne”. Prezes Fundacji Pro odwołał się od wyroku.
Rodzice mogą stracić dziecko, bo ich syn zareagował na wychwalanie Stepana Bandery przez ukraińskiego kolegę? Choć brzmi to jak ponury żart, to niestety prawda. Na portalu wPolityce.pl opisujemy kulisy bulwersującej sprawy, która miała miejsce w jednej z toruńskich szkół. O całej sprawie porozmawialiśmy z mec. Magdaleną Majkowską z Instytutu Ordo Iuris, która reprezentuje rodziców, których dziesięcioletni syn sprzeciwił się wychwalaniu Bandery.
TVP w I programie pokazała film „Wołyń”, z góry zaznaczam, że filmu nie oglądałem i nie mam zamiaru go recenzować.
Obejrzałem jedynie wstępne sceny i wyłączyłem telewizor.
Bowiem to, co zobaczyłem przeczy całemu mojemu życiowemu doświadczeniu, jako Wołyniaka z urodzenia i wychowania.
Na temat stosunków na Wołyniu pisałem wielokrotnie, a ostatnio wspomniałem o tym w artykule o Ukrainie.
W filmie mamy do czynienia z sowiecką, a w ślad za nią peerelowską interpretacją przedwojennych stosunków na Wołyniu.