”Ja nie jestem Charlie” albo agonia Europy
Już trzeci dzień rosyjskie, państwowe stacje telewizyjne w trybie non-stop nagłaśniają niebywałe wzburzenie „postępowej społeczności” atakiem muzułmańskich bojowników na redakcję plugawej gazetki, słynnej z obrony „małżeństw” sodomickich, bluźnierstw przeciwko Chrystusowi, Matce Bożej, słynnej z karykatur założyciela islamu a także aktywnie biorącej udział w antyrosyjskiej kampanii oszczerstw w związku z ukro-amerykańską rewolucją i ludobójczą wojną kijowskiej junty przeciwko Noworosji. Dla rosyjskich mediów, wołające o pomstę do Nieba, zbrodnie junty i jej ofiary na Ukrainie okazały się mniej oburzające niż śmierć 12 dziennikarskich bluźnierców.