– Na kilka dni przed wylotem do Katynia i katastrofą pod Smoleńskiem, w Święta Wielkanocne, (mój mąż gen. Andrzej Błasik – red.) powiedział, że planowany jest zamach terrorystyczny na jakiś statek powietrzny. Tak powiedział – wspomina w wywiadzie dla Onetu Ewa Błasik, wdowa po śp. dowódcy Sił Powietrznych.
Jacek Gądek (Onet): Pierwszy raz Pani mówi o tym, że mąż tuż przed 10 kwietnia 2010 r. wspominał o informacjach dot. planowanego zamachu?
Ewa Błasik: Nie pamiętam, abym wcześniej publicznie o tym wspominała.
A wtedy, gdy mąż to mówił, to przywiązywała Pani do tego wagę?
– Żyjemy w takich czasach, że wszystko jest możliwe. Jesteśmy członkiem NATO, bierzemy udział w różnych zagranicznych misjach, także w Afganistanie. Mój mąż, na stanowisku dowódcy Sił Powietrznych, musiał brać pod uwagę każdą ewentualność.
Rozpracowywanie informacji o możliwym zamachu należało jednak nie do niego, ale do służb specjalnych, wywiadu i kontrwywiadu.
Fragment wraku smoleńskiego
+++
Zdjęcia prezentowane poniżej otrzymałem od pewnej osoby, znanej mi od wielu lat w kontaktach na drodze elektronicznej.
Osoba ta oświadczyła mi, że okazano jej do wglądu taką część szczątków Tupolewa smoleńskiego – fragment ten miał być odnaleziony na polanie zalegania tego wraku i później przemycony do Polski. Osoba ta sfotografowała ten obiekt i przysłała do mnie jego fotografie twierdząc, że podane jej okoliczności znaleziska powinny wiarygodnie świadczyć o „oryginalnym pochodzeniu tego elementu jako wraku smoleńskiego z dnia 10 kwietnia 2010 roku”.
Informacja: “…do Prokuratury Generalnej z dnia 13-02-2013…”
„Laudetur Jesus Christus.
Niniejszym zawiadamiam o podejrzeniu popełnienia przestępstwa porwania i zamordowania osób wchodzących w skład państwowej delegacji do Smoleńska:………..”
✠
Moje zawiadomienie do Prokuratury Generalnej z dnia 13-02-2013 dotarło już do rejestru P.G. i zostało tam zarejestrowane jako:
P.G. VII – KO2-163/2013.
Rocznica 10 kwietnia – przestać błaznować!
Fragment z : http://zamach.eu/110416/Untitled_1.htm
– z dnia 16-IV-2011.
(-) Red.
Plan C
My zakładamy plan C. Plan C to całkowite pozostawienie wątków smoleńskich na uboczu, (łącznie z lotem i nagraniami), poza może jednym – udowodnieniem nieautentyczności wraku smoleńskiego. Co jest jedynie kwestią czasu. Znajdzie się ktoś, kto to udowodni. Pozostaje ew. kwestia tego, gdzie wylądował samolot z Okęcia ( lub samoloty), ale nie musi to być Rosja. Lecz także i nie Polska. To jest jednak mało pilne, może poczekać.
Prokuratura nie odpowiada na zawiadomienie inż. Cierpisza
Inż. Krzysztof Cierpisz wysłał 13 lutego br. "Zawiadomienie do Prokuratury Generalnej", link: http://gazetawarszawska.com/2013/02/15/zawiadomienie-do-prokuratury-generalnej-o-porwaniu-delegacji-do-katynia/ - W piśmie tym inżynier informuje m.in. o podejrzeniu popełnienia przestępstwa porwania i zamordowania osób wchodzących w skład państwowej delegacji do Smoleńska w dniu 10 kwietnia 2010 roku.
Krzysztof Cierpisz wyraża tu podejrzenie, iż członkowie delegacji nie dotarli do Okęcia, lecz zostali uprowadzeni w inne miejsce i tam pozbawieni życia. Nie ma bowiem dowodów na to, że delegaci odlecieli z warszawskiego lotniska.
19 lutego br. informuje nas inż. K.Cierpisz o tym, że jego zawiadomienie wpłynęło do Prokuratury Generalnej i zostało zarejestrowane jako P.G.VII - KO2-163/2013. Mijają tygodnie, miesiące... 03 maja br. pyta mnie bloger @piko: "Czy inż. p.Cierpisz powiedział Ci, jaki jest los jego zawiadomienia do Prokuratury? Odrzucili? Przyjęli? Co ma zamiar dalej robić?"
