Wassermann stwierdziła, że podpisałaby się pod wnioskiem Magdaleny Merty, wdowy po Tomaszu Mercie, innej ofierze katastrofy, która stwierdziła ostatnio, że należy zarządzić audyt prac podkomisji smoleńskiej, na czele której stoi Antoni Macierewicz.
+
Poseł M. Wassermann, córka zamordowanego w Warszawie lub okolicach Zbigniewa Wassermanna powinna sama uderzyć się we własne piersi czy choćby zdobyć się na odrobinę refleksji. Czasu było dosyć na to, aby podjąć jakieś kroki, a niczego nie zrobiono.
Dziesięć lat temu wysłaliśmy mailem — do jej biura adwokackiego adwokat M. Wassermann w Krakowie — informację nt. zamach warszawskiego 10 kwietnia 2010 roku. Podczas którego zamordowano jej ojca — http://zamach.eu/default.html.htm Później było również zawiadomienie do Prokuratury Generalnej: „Zawiadomienie do P. G: o zamordowaniu członków delegacji do Katynia” z dnia 13.02.13. Adwokat M. Wassermann nigdy nie odpowiedziała na nasz mail z uwagami zawartymi w zamach.eu, a następnie podanych na łamach https://www.gazetawarszawska.com/index.php/zamachwarszawski
Tak się złożyło, że nieco później — w trakcie jej interviu w studio TV Trwam — na żywo, została zapytana telefoniczne, czy zapoznała się z treścią mail’a, który został do niej wysłany, a który dotyczył wspomnianych publikacji na Zamach.eu. Siedząca w studio przed kamerami, Małgorzata Wassermann była nieco zaskoczona i stwierdziła, że kwestie techniczne nie są jej kompetencją i list ten przekazała innym osobom.
Na nasze pisma nie odpowiedziała ani M. Wassermann, ani Prokuratura Generalna.