Przyzwyczailiśmy się do tego, że episkopat to organizacja antypolska i antychrześcijańska, kiedy trzeba zabierać głos w obronie Kościoła i Narodu, to milczy, a kiedy trzeba reprezentować wrogie Polsce stanowisko, to jest gorliwym adwokatem tej antypolskiej agresji.
I tak jest teraz.

Tu jednak dwie sprawy wydają się być nowe, po pierwsze episkopat podnosi w dokumencie „…podkreślono również nauczanie Kościoła oraz rolę chrześcijan, których zadaniem jest rozpoznać i przyjąć Chrystusa w przybyszu”. - Jest to straszne bluźnierstwo.
W muzułmaninie, żydzie, czy jakimkolwiek innowiercy nie ma „Chrystusa”. Tak sformułowanie jest bluźniercze.

Druga sprawa to ciągle przyrównywanie polskich emigrantów do tej strasznej szarańczy diabła, która tak intensywnie przewala się przez społeczności rasy białej, chrześcijańskiej.
Polacy zawsze byli lojalnymi i pracowitymi członkami nowych miejsc ich bytu i nigdy nie zachowywali się nielojalnie lub wrogo, nigdy nie byli piątą kolumną i nigdy nie wbijali tym narodom-gospodarzom noża w plecy, a czego nie można powiedzieć, ani o żydach, ani muzułmanach.


Wstrętne!

 

Red. Gazeta Warszawska

 

+

 

Humanitarna i ewangeliczna reakcja na problemy związane z migrantami i uchodźcami nie może być nigdy ograniczana czy zawieszana przez jakąkolwiek jurysdykcję. Gościnność względem obcego jest jednym ze wyznaczników naszej wiary – napisał przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migracji i Pielgrzymek bp Krzysztof Zadarko w komunikacie w sprawie uchodźców docierających do Polski.

W komunikacie zwrócono uwagę na niepokojącą sytuację na wschodniej granicy, gdzie osoby z różnych państw starają się przedostać przez Białoruś do Polski. „Zdajemy sobie sprawę ze złożoności uwarunkowań geopolitycznych, wywołujących aktualne procesy migracyjne. Żywimy przekonanie, że odpowiedzialni za przestrzeganie prawa będą w pełni respektować międzynarodowe zobowiązania wobec osób poszukujących ochrony, w tym również prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej” – czytamy w dokumencie.

Read more ...

„Przybyłeś na brzeg”: ksiądz, który skomponował najsłynniejsze pieśni mszalne, oskarżony o nadużycia

Cesáreo Gabaráin, autor głównych współczesnych kompozycji liturgicznych i ikona Kościoła hiszpańskiego, został potępiony i wydalony z madryckich madrytów w latach 70., ale później został mianowany osobistym prałatem przez Jana Pawła II.

Read more ...

Nie bez kozery młody ksiądz Karol Wojtyła został skazany na banicję do podkrakowskiej wsi – zaraz po skończeniu seminarium. Podobnie nie bez przyczyny został wyrzucony ze studiów instytutu Angelicum przy Watykanie, a świadek pobytu Wojtyły w Rzymie x. Stanisław Starowieyski musiał uciekać do Ameryki Południowej. Tak przypuszczalnie ratował swoje życie przed likwidatorami SB, która już wtedy dbała o święty" wizerunek Karola Wojtyły. Brystigierowa (Krwawa Luna) nigdy Karola Wojtyły nie przesłuchała, nigdy nie szarpała go za genitalia, jak to czyniła wobec innych. Za to jeździł siebie ten burżuazyjny ksiądz Wojtyła po krajach kapitalistycznych bez przeszkód – też nie bez powodu.
   — Żydzi zawsze popierają takie osoby publiczne lub wpływowe, na które mają „haki”.

Żydzi wadowiccy osiedleni po wojnie w Australii opisywali młodego Karola Wojtyłę jako młodzieńca, który w okresie dojrzewania ujawnił swój biseksualizm. Ta kiedyś puszczona w eter radiowy plotka, może być, w świetle tych rewelacji, prawdą.

Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że Jan Paweł II bał się żydów i jego odważne"przełomowe""zgodne z duchem czasów" decyzje korzystne żydom — a szkodzące Kościołowi lub Polsce, były po prostu kierowane strachem, skutkiem żydowskiego szantażu, gróźb. Tak było np. z uznaniem Izraela przez Watykan — zaraz po zamachu na Placu św. Piotra 13 maja 1981. Sławny Jurek Kluger czy Józef Lichten to szare eminencje watykańskie bezceremonialnie sterujące Watykanem — we wszystkich kwestiach żydowskich oraz Polski: wizyta w synagodze rzymskiej, likwidacja Klasztoru Karmelitanek na Żwirowisku w Oświęcimiu, brutalna, bezwstydna mea culpa,  surowe zwalczanie polskiego antysemityzmu i rasistowskie kryteria przy nominacjach na biskupów w Polsce. A kim był tu dla JPII żyd David-Maria Jaeger — a wysoki i ultraważny biurokrata watykański, sędzia, rewizor sterowany bezpośrednio przez Mossad? Czy on sam nie jest pedofilem-pedałem?

David-Maria Jaeger nie jest zwykłym księdzem. Blisko współpracował z dwoma papieżami, przez 19 lat był doradcą prawnym Watykanu w rozmowach z Izraelem, aw zeszłym miesiącu został zaprzysiężony na sędziego w Sądzie Papieskim, najwyższym sądzie Kościoła katolickiego.

Ale to, co naprawdę wyróżnia pana Jaegera, to to, że jest on także patriotycznym izraelskim Żydem. Mówi: „Jestem naprawdę szczęśliwy i wdzięczny, że należę do narodu żydowskiego. W kategoriach ludzkich jestem tym, kim jestem – Żydem – a konkretnie Żydem izraelskim. I oczywiście nie mogę sobie wyobrazić, żeby kiedykolwiek było inaczej; dlaczego miałbym kiedykolwiek będzie?

Żydowskie pochodzenie pana Jaegera przełożyło się na jego poprzednie role w Watykanie: powszechnie opisywano go jako głównego negocjatora w Watykańskim Porozumieniu Fundamentalnym z Izraelem w 1993 r., które ustanowiło stosunki dyplomatyczne między nimi.

Read more ...

Muzyczna ikona Kościoła hiszpańskiego została już potępiona i wydalona ze szkoły Marists of the Chamberí w Madrycie w latach 70., gdzie pełnił funkcję ojca duchownego, ale natychmiast została przeniesiona do innej szkoły salezjańskiej

Pod koniec lat 70. Rzym nadał mu tytuł „honorowego prałata Jego Świątobliwości” przez papieża Jana Pawła II, aw 1982 r. poprowadził na stadionie Bernabeu chór, który śpiewał Papieżowi Wojtyle.

Zarówno mariści, jak i archidiecezja madrycka ogłosili wszczęcie śledztwa w sprawie księdza kompozytora

Read more ...

Kolejny fałszywy "opornik". Fałszywie dyskutuje nt. tego, jakby tu dać się zgwałcić honorowo i cnotliwie.

Jak oni są wszechobecni w świecie: nie, ale TAK. W Polsce też już zostali aktywowani.

...

                   "papież ... papież…papież... papież Franciszek...”

Nie ma takiego papieża, a Sobór Watykański II nie był Kościołem Świętym, lecz jego zaprzeczeniem.

Taka jest prosta, niezbędna prawda, która jest elementarnym, niezbędnym warunkiem wejścia na drogę naszego ratunku.

Red. Gazeta Warszawska

+

In Traditionis Custodes , Papież Franciszek wydał polecenie. Czyni to w czasie, gdy autorytet papieski łamie się jak nigdy dotąd. Kościół już dawno osiągnął niekontrolowany poziom. Ale papież walczy dalej. Porzuca swoje najdroższe zasady – „słuchanie”, „czułość”, „miłosierdzie” – które odmawiają osądzania i wydawania poleceń. Papieża Franciszka budzi coś, co go niepokoi: tradycja Kościoła. 

Ograniczony oddech, który poprzednicy papieża dawali tradycji liturgicznej, nie jest już zajęty jedynie starczą nostalgią. Tradycyjna Msza łacińska przyciąga również młodych ludzi, którzy odkryli i nauczyli się pokochać „skarb pogrzebany w polu”, jak papież Benedykt nazwał starą liturgię. W oczach papieża Franciszka jest to tak poważne, że trzeba je stłumić.

Read more ...