"Niech odtąd nigdy owoc z ciebie się nie narodzi”
Mat 21:19 Septuaginta
Czy Tadeusz Guz zna Ewangelie?
Gdyby znał, to rozumiałby to, że żydzi nie są partnerem dla Kościoła Świętego.
Kościół Święty ma autorytet nauczycielski wobec wszystkich, a to wyklucza dialog czy „ekumenizm”.
Jeśli żyd ma jakieś problemy duchowe, a chce je rozwiązać, to powinien udać się do katolickiego kapłana i poprosić o Chrzest święty. Chrzest daje łaskę wlaną w Duchu Świętym i taki chrześcijanin szybko rozumie, że jego problemy zostały już rozwiązane, bo nie dotyczą one chrześcijan – taki przestał być żydem, a stał się człowiekiem i jest wolny.
Gdyby Tadeusz Guz to rozumiał i respektował, to nie popadałby nigdy w herezję i exkomunikę – w jakich to się znalazł. A przy okazji nie utrwalałby żydów w błędnej postawie – bo to dopiero jest najgorszy szatański antysemityzm, jaki tylko jest, który jako taki uniemożliwia żydom zbawienie.