Kto się nie naje, ten się nie naliże.
Zakaz niczego nie zmieni, poza wyciszeniem protestów chłopskich.
Mleko się rozlało, ukraińska broń masowego rażenia B i C, od co najmniej roku, jest przerabiana na „produkty polskie”.
EU zaraz podniesie larum i nałoży kary na Polskę, też jakiś milion EUR /dziennie.
Sprawa jest i przedawniona, jak i jest źle rozpatrywana systemowo.
Bo to żadna sztuka dopłacać rolnikom „z powodu wysokich kosztów produkcji”, ale sztuką jest dostarczać chłopom nawozy i energię czy umaszynowienie, które jest polskie i na polskich kosztach.
A cła na wszystko praktycznie musi być, bo tak ma się życie gospodarcze Polski pod kontrolą własną, a nie pod cudzą.
Dopłaty, zasiłki i subwencje stoją na trzech filarach zła:
- Demoralizacja beneficjenta z powodu gratisowych dochodów.
- Windowanie cen w górę, bo skoro są dodatkowe zainfekowane pieniądza, to wzrasta popyt.
- Generowanie gigantycznych kosztów administracyjnych związanych procedurą przydzielania takiej pomocy.
Ta „pomoc” w obecnym kształcie, będzie finansowana przez polskich podatników, którzy poniosą dodatkowo koszty kar nałożonych przez EU.
Polskę można uratować, może nie jest jeszcze za późno, to znaczy, dopóki żydzi nie osadzą na newralgicznych węzłach społecznych ukraińskich rezunów: - policja, wojsko, prokuratura, samorządy, władze centralne z Sejmem włącznie.
Trzeba przejąć władze, a nie poprzez sfałszowane wybory, ale poprzez siłę bezpośrednią.
Tylko tak! Protesty, głosowania nie zmienią niczego. Francuzi pokazali najlepiej, że protesty niczego nie wnoszą.
Gdyby na samym początku obalili siłą władze centralne i na najgorszych przestępcach wykonali wyroki śmierci, to Francja na nowo, byłaby „Słodką Francją” – a tak jest niczym.
Polacy zaś w swojej słomianej, leniwej determinacji prowadzenia walk ulicznych – tym „zniewieściałym Francuzom”, którzy w 1939 roku nie chcieli umierać za Gdańsk – nie dorastają do pięt nawet.
Red. Gazeta Warszawska
+
Minister Buda podpisał rozporządzenie ws. zakazu przywozu z Ukrainy produktów rolnych
Zgodnie z decyzją Rady Ministrów podpisałem rozporządzenie w sprawie zakazu przywozu z Ukrainy produktów rolnych - poinformował w sobotę minister rozwoju i technologii Waldemar Buda na Twitterze. Rozporządzenie zakłada, że do 30 czerwca br. jest zakaz przywozu z Ukrainy m.in. zboża, cukru, jaj.