Cyprian Polak
Cóż tu mówić i pisać w tak specyficznej i zarazem nienormalnej sytuacji, sytuacji kłamstwa, ale i absurdu, przy równoczesnej dywersji wobec narodu polskiego, ale i innych narodów by nie użyć górnolotnego określenia -ludzkości. Która jest kilkupiętrowym matriksem, wcale jednak nie tak trudnym do rozszyfrowania, przynajmniej w podstawowych założeniach, ale równocześnie przez grube nici, którymi ta sprawa jest szyta, dla większości przez to trudniejszym „bo gdyby było tak jak mówisz to by się wydało”, itp.
Sprawa jest wielowarstwowa nie tylko ze względu na same kłamstwo katastrofy na Siewiernym czy zamachu tamże oraz braku sfilmowania i obfotografowania Delegacji na Okęciu i wszystkich rzeczy z tymi związanych mniejszych i większych jak inscenizacja w Katyniu na czele z płaczem na zamówienie do kamery posłanek, brak dowodu na jazdę pociągiem do Smoleńska jakiegokolwiek posła, brak z tegoż pociągu relacji dziennikarzy w tym i wydawałoby się najbardziej godnych zaufania społecznego mediów jak katolicko – społecznych czy zachowania rodzin na czele ze zmiennymi relacjami prezesa czołowej partii „opozycyjnej” i jego bratanicy.