Tadeusz Gocłowski poznał prawdę: 03-05-2016
Mariusz Max Kolonko o nowelizacji ustawy o IPN
[...] Moja ocena jest taka: proszę mi wymienić jedną jakość polityczną, którą pan [panie prezesie Kaczyński] uzyskał, poddając nowelizacji ustawę o IPN (Instytut Pamięci Narodowej). Nie dwie, tylko jedną. I proszę mi nie mówić, że jest to deklaracja, którą pan podpisał, dlatego, że deklaracja ta - ja ją nazywam najbardziej haniebną, jaka została podpisana przez władze III Rzeczypospolitej - i w tej deklaracji czytamy między innymi: "Uznajemy i potępiamy każdy indywidualny przypadek okrucieństwa wobec Żydów, jakiego dopuścili się Polacy w czasie II wojny światowej".
GRIGORIJ KLIMOW. „NARÓD BOŻY”. R 13
GRIGORIJ KLIMOW. „NARÓD BOŻY”.
Rozdział 13. NARÓD BOŻY
Wspomnieliśmy kiedyś w jednym z naszych poprzednich wykładów o zgrabnych, niebieskookich blondynach - Izraelczykach, którzy zewnętrznie byli bardziej podobni do idealnych Aryjczyków, aniżeli do Żydów. O co tu chodzi? Swego czasu, w latach 1936-1945, Himmler zorganizował specjalny projekt o nazwie Lebensborn (Źródło życia), w którym chciał odtworzyć rasę aryjską. Co tam robiono? Wyselekcjonowano genetycznie zdrowe Niemki dla roli matek przyszłej puli genów idealnych Aryjczyków. Utworzono kilka sanatoriów i domów wypoczynkowych w pięknych, pokrytym stuletnimi dębowymi lasami górskich dolinach, gdzie w dobrych warunkach umieszczono te Niemki. Tam ich łączono z takimi samymi idealnymi mężczyznami. Mężczyznami, z reguły, byli esesmani, przy czym nie z policji politycznej, ale z frontu. Byli zasłużonymi, odważnymi, genetycznie zdrowymi wojownikami. Przyjeżdżali z frontu na urlop i spędzali go z tymi kobietami w sanatoriach specjalnego projektu Lebensborn.