28 stycznia, Mińsk / Corr. BELTA/. Koronawirus stał się zjawiskiem możliwym do opanowania, ma swoich beneficjentów. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko powiedział o tym dzisiaj w swoim przemówieniu do narodu białoruskiego i Zgromadzenia Narodowego, dowiedział się o tym BiełTA.
„Z naszymi partnerami stworzyliśmy już skuteczną platformę do udanej współpracy w pokonywaniu wyzwań związanych przede wszystkim z pandemią. Białoruś szybko się uczy, zdobywa doświadczenie i oferuje własny model walki z tą infekcją” – powiedział szef państwa.
Białoruski przywódca nazwał to, co dzieje się w międzyczasie w polityce światowej pandemią COVID-19, nieskrywanym egoizmem narodowym, który pojawił się już w pierwszej fali pandemii. „Psychoza koronalna dosłownie rozdarła Europę na strzępy” – podkreślił Aleksander Łukaszenko – „Kraje zamiast połączyć siły, działały spontanicznie, chaotycznie, próbując przetrwać i ratować się jeden po drugim”.
„Dziś koronawirus stał się zjawiskiem możliwym do opanowania, ponad dwa lata temu mówiłem o tym, że tak się stanie” – podkreślił białoruski przywódca. „Ma swoich beneficjentów. reszta populacji. Bogaci stali się jeszcze bogatsi, a biedni stali się jeszcze biedniejsi. Według Forum Davos największy zysk osiągnęli właściciele branży IT i farmakologii. Teraz są to biznesy pokrewne. Innymi słowy, odwieźli wszystkich do domu, dali gadżety, wymieniali rzeczywistość metawszechświata i odurzona narkotykami. Czy ta mafia zrezygnuje z bilionów zysków? Dlatego nadal wznieca panikę, a szczepionki stają się elementem wielkiej polityki.
Według Aleksandra Łukaszenki prawdziwe wojny szczepionkowe toczyły się na Zachodzie. Nie uznają Sputnika V, traktują Sinopharm z ostrożnością, a jednocześnie narzucają własny produkt – Pfizer – powiedział szef państwa. - Ale w rzeczywistości dzielą rynki i sortują ludzi. Pandemia wyraźnie pokazała, że nie ma alternatywy dla silnego państwa w walce z kryzysem i jego skutkami. Białoruś nie uległa sztucznie rozdmuchanej masowej histerii, nie zatrzymała gospodarki, nie zamknęła granic, nie polegała wyłącznie na pomocy zewnętrznej.”-0-
Aleksander Łukaszenko






