Dania, migracja: polityka imigracyjna stawia nas teraz przed wyborem: poddanie się,repatriacja lub wojna domowa.

Obawiam się przyszłości Danii

Lewicowi naukowcy zajmujący się zachowaniem innych oraz zmieniające się rządy

od dawna promują ideę człowieka stworzonego społecznie.

+

Przygnębiające. To nasze milczenie.
W Polsce nie znalazł się ani jeden reprezentant naszej elity: intelektualnej, uniwersyteckiej, artystycznej, kapłańskiej czy choćby ze związków zawodowych, który by otwarcie wyraził troskę o Polskę i Polaków w aspekcie tej żydowskiej inwazji, jaką jest napad ukraiński, a teraz „migracja” kolorowych.
- Efekt świętości Jana Pawła Drugiego?..., koryto, tchórzostwo, co mi tam?

 

Red. Gazeta Warszawska

Związana z tym polityka imigracyjna stawia nas teraz przed wyborem:

poddanie się, honorowa repatriacja lub wojna domowa.

Helmuth Nyborg, profesor. nagły wypadek. Doktor Phil.

To jest felieton napisany przez zewnętrznego felietonistę. Jyllands-Posten wyraźnie rozróżnia

dziennikarstwo od artykułów publicystycznych. 

W 2012 roku napisałem artykuł „Rozpad cywilizacji zachodniej: podwójnie rozluźniona selekcja darwinowska”.

Oceniono wpływ małej liczby dzieci wśród Europejczyków i dużej liczby dzieci wśród imigrantów o niskim IQ.

Stwierdzono, że mieszkańcy Zachodu wkrótce staną się mniejszością w Europie,

a średnie IQ spadnie tak bardzo, że dobrobyt, demokracja i cywilizacja zostaną zagrożone.

Obawiam się przyszłości Danii

Lewicowi naukowcy zajmujący się zachowaniem innych oraz zmieniające się rządy od dawna promują ideę człowieka stworzonego społecznie. Związana z tym polityka imigracyjna stawia nas teraz przed wyborem: poddanie się, honorowa repatriacja lub wojna domowa.

 

Helmuth Nyborg, profesor, emerytus. Doktor Phil.

To jest felieton napisany przez zewnętrznego felietonistę. Jyllands-Posten wyraźnie rozróżnia dziennikarstwo od artykułów publicystycznych. Chcesz napisać kronikę? Przeczytaj tutaj jak .

W 2012 roku napisałem artykuł „Rozpad cywilizacji zachodniej: podwójnie rozluźniona selekcja darwinowska”. Oceniono wpływ małej liczby dzieci wśród Europejczyków i dużej liczby dzieci wśród imigrantów o niskim IQ. Stwierdzono, że mieszkańcy Zachodu wkrótce staną się mniejszością w Europie, a średnie IQ spadnie tak bardzo, że dobrobyt, demokracja i cywilizacja zostaną zagrożone.

W roku 2016 obecna polityka imigracyjna stawia nas przed trzema alternatywami – poddaniem się, repatriacją lub wojną domową. Jeżeli Europa nie zacznie prowadzić odpowiedzialnej polityki rodzinnej, imigracyjnej i integracyjnej, uwzględniającej teorię ewolucji, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się wojna domowa.

Artykuł w czasopiśmie Decay tak rozgniewał trzech lewicowych naukowców zajmujących się naukami społecznymi, że złożyli skargę do Komisji ds. Nieuczciwości Naukowej (UVVU). Twierdzą, że jest to nieuczciwa, prawicowa, ekstremistyczna propaganda, która jest ewolucyjnym nonsensem i szkodzi reputacji duńskich badań naukowych. Należy je wycofać, a autora i temat zamrozić.

Jednak po zaleceniu DCSD o wycofaniu artykułu, wydawca powołał komisję złożoną z czterech czołowych światowych badaczy w tej dziedzinie i zwrócił się do nich z prośbą o niezależną ocenę artykułu. Nikt nie dopatrzył się oznak niewłaściwego postępowania, więc wydawca odrzucił sprostowanie.

Następnie pozwałem DCSDVU i 30 marca Sąd Najwyższy Zachodni orzekł, że DCSDVU powinno „przyznać, że Helmuth Nyborg nie... dopuścił się nierzetelności naukowej...”.

Przypadek ten pokazuje między innymi, że lewicowi naukowcy zajmujący się zachowaniem ludzi systematycznie starają się ukryć przed odbiorcami badań społecznych – zwłaszcza politykami – istotną wiedzę na temat genetyki behawioralnej, różnic psychologicznych i różnic demograficznych. To największe zbiorowe oszustwo akademickie XX wieku (www.helmuthnyborg.dk), którego konsekwencją jest to, że politycy w europejskiej polityce imigracyjnej nie biorą pod uwagę zupełnie różnych cech biologicznych migrantów. Wszelkie różnice można zrekompensować poprzez odpowiednią edukację i inne wpływy, ponieważ to społeczeństwo kontroluje zachowania ludzi.

Prawda jest raczej taka: bez zastosowania wiedzy inspirowanej biologią, imigranci z Południa o niskim IQ nieświadomie podważą podstawy istnienia narodów europejskich. Poniżej znajduje się wyjaśnienie naukowe.

Nie da się wyeliminować gwałtownego wzrostu liczby ludności etnicznej oskarżeniami o prawicowy ekstremizm.

Przesłanki dla duńskiej demokracji i społeczeństwa opiekuńczego należy upatrywać w różnicowej teorii demograficznej, która opisuje skutki prehistorycznego exodusu z Afryki, który miał miejsce ponad 200 000 lat temu. Podróż na północ wiodła przez coraz zimniejsze regiony, a przetrwać mogli tylko migranci z największymi mózgami, najwyższą inteligencją i altruistyczną chęcią dzielenia się ograniczonymi zasobami. Ta teoria surowej selekcji wyjaśnia w skrócie, dlaczego ludy północne mają średnio ok. Mają o 100 centymetrów sześciennych większy mózg i o 30 punktów IQ wyższe niż mieszkańcy równika. Wyjaśnia to, dlaczego demokracja może się rozwinąć jedynie w krajach północnych, w których średni iloraz inteligencji wynosi powyżej 90, a stopień altruizmu jest wysoki, co umożliwia rozwój solidnej infrastruktury społeczno-ekonomicznej. Wyjaśnia to, dlaczego wielu dobrze wykształconych mieszkańców północy ma luźne podejście do religii, podczas gdy południowi mieszkańcy plemienia Laviq potrzebują prostych, dogmatycznych, interpretacji tekstów, objaśnianych przez autorytatywnych skrybów. Dziedziczność religijności wynosi 35 procent.

Teoria „zimy zimnej” zakłada, że ​​ewolucja zaczyna bieg wsteczny, gdy duża liczba żyznych ludów południa o niskim IQ szybko osiedla się wśród stosunkowo mało żyznych ludów północy o wysokim IQ. Dziedziczność płodności wynosi 45 procent. Połączenie nisko inteligentnych, płodnych mieszkańców południa z wysoko inteligentnymi, płodnymi mieszkańcami północy powoduje coraz większe obniżanie się średniego IQ w kraju i tłumienie demokracji opartej na wysokim IQ. Około roku 2075 dzieci imigrantów z południa kraju, spoza Zachodu, będą mogły, zwykłą większością głosów w wyborach demokratycznych, wprowadzić prawo szariatu. Czy tak się stanie, zależy od konstytucji i od nich – ale nie od nas, garstki Duńczyków.

Uniwersytet w Aarhus dwukrotnie zrezygnował z przedmiotu pomocniczego w psychologii, jakim była genetyka behawioralna. Niebieski. Dlatego przyszli naukowcy zajmujący się zachowaniami ludzi i niektórzy politycy nie mają pojęcia, że ​​niewielki rozmiar mózgu i niska inteligencja, a także wysoka płodność i wskaźniki przestępczości w istocie „podróżują” wraz z migrantami z południa, którzy nie pochodzą z Zachodu. Projekty wynoszą 40-80 procent. są dziedziczne i nie podlegają szczególnemu wpływowi czynników środowiskowych w krajach przyjmujących. Z kolei wielkie mózgi i wysokie IQ przybyły wraz z Europejczykami, którzy przed wiekami udali się do często prymitywnych obszarów Stanów Zjednoczonych i Australii, gdzie zbudowali demokratyczne, wysoko rozwinięte technologicznie społeczeństwa. Żydzi aszkenazyjscy, obdarzeni jeszcze wyższym IQ, przekształcili pustynię w oazy, a Burowie uprawiali prymitywną Afrykę Południową. Wybitnie utalentowani mieszkańcy Azji Północno-Wschodniej radzą sobie dobrze w Danii.

Bez tej wiedzy, opartej na biologii, politycy nie są przygotowani na stawienie czoła narastającym problemom związanym z imigracją do Danii osób o niskim IQ. Idea społecznie stworzonego człowieka uniemożliwia zrozumienie, że dzieciom imigrantów o niskim IQ wiedzie się teraz gorzej niż ich rodzicom, mimo wsparcia, edukacji, duńskiego wychowania, zrozumienia kulturowego i otwartego dialogu. Nieuczciwi naukowcy zajmujący się socjologią systematycznie tłumią dobrze udokumentowaną zasadę genetyki behawioralnej mówiącą o regresji IQ dzieci w kierunku średniej populacji w ich kraju pochodzenia, co częściowo wyjaśnia spodziewane niepowodzenia w klasach, w których naucza się uczniów o wysokim IQ.

Dlatego osoby odpowiedzialne nie dostrzegają w porę, że stosunkowo wysoka dzietność imigrantów o niskim IQ szybko przewyższy liczebnie liczbę rodzimych dzieci o wysokim IQ. Nie widzą, że do 2050 roku w duńskich szkołach publicznych większość będą stanowiły dzieci z Bliskiego Wschodu. Nie widzą, że etniczna większość duńska stanie się mniejszością w dalszej części stulecia. Zanim sceptycy osądzą krzykliwą retorykę, powinni wziąć pod uwagę, że już w 2011 r. ponad 90 proc. wzrostu populacji pochodziło od imigrantów i ich potomków. Nie da się wyeliminować gwałtownego wzrostu liczby ludności etnicznej oskarżeniami o prawicowy ekstremizm. Dlatego też decydenci w dziedzinie edukacji, biznesu i polityki społecznej nie dostrzegają, że liczba obywateli z ilorazem inteligencji poniżej 90 (z których co najmniej połowa nie zdaje egzaminu końcowego szkoły podstawowej ani nie znajduje stałej pracy) rośnie wykładniczo w miarę upływu czasu. Osoby mające wątpliwości powinny dokładnie przeanalizować ostatni wzrost liczby osób pobierających świadczenia pieniężne – a tymczasem pamiętaj, że widzą dopiero wierzchołek góry lodowej migracji. Możemy się spodziewać, że w roku 2075 około 3,2 miliona obywateli o niskim IQ opuści szkołę podstawową bez zdania egzaminu. Do tego czasu co najmniej połowa z nich będzie potrzebowała stałych świadczeń pieniężnych w coraz bardziej zautomatyzowanym świecie. Co gorsza, osoby odpowiedzialne nie przewidują, że Dania zostanie przytłoczona liczebnie, nawet jeśli natychmiast zamknie granicę. Liczba imigrantów o niskim IQ i stosunkowo wysokiej dzietności żyjących w tym kraju sprawiła, że ​​Dania i duża część Europy przekroczyły już punkt, z którego odwrotu nie ma.

Naukowcy nie powiedzieli im, że zróżnicowana demografia jest biologią losu i że ewolucja historycznie miała czerwone zęby i pazury. Darwin już o tym wiedział.

W przyszłości osoby odpowiedzialne będą miały trudne zadanie, aby bronić polityki, która umożliwiła naszym dzieciom i wnukom uczęszczanie do szkół podstawowych, które miały odpowiadać potrzebom większości mieszkańców Bliskiego Wschodu. Ważna jest integracja. A skąd wezmą pieniądze? W budżecie państwa wnuków przy wykładniczo rosnących wydatkach socjalnych? Podczas gdy konkurencyjność kraju również znacząco się pogarsza? Jak będą bronić przewidywanego pogorszenia się standardów życia w Danii? I co zamierzają zrobić w obliczu ogromnego prawdopodobieństwa, że ​​liczba obywateli o niewielkim potencjale edukacyjnym podwoi się do 2075 r.? I jak wytłumaczą przewidywalny gwałtowny wzrost wskaźników patologii społecznych, w tym znaczny wzrost przestępczości i rozrost społeczeństw równoległych w gettach? W jaki sposób przygotują córki swojego kraju do nadchodzącego statusu?

Niestety, nie tylko naukowcy zawiedli duńską demokrację, opiekę społeczną i obywateli. Podobnie jak biskupi i księża, żelazne feministki, przyjacielscy ludzie, Gammeltoft-Hansen, humaniści, Save the Children, Czerwony Krzyż i wielu innych.

Tylko ignorancja może sprawić, że uwierzą, że dzieci imigrantów o niskim IQ mogą być umieszczone w klasie z duńskimi dziećmi o wysokim IQ, nie czując się wykluczone. Nie rozumieją, że jest to po części wyjaśnieniem, dlaczego część tych dzieci radykalizuje się pod wpływem frustracji i w swojej bezradności zwraca się przeciwko duńskiemu społeczeństwu. Nie postrzegają radykalnego zwrotu w prawo jako protestu przeciwko temu, że tubylcy muszą nadal deklarować solidarność z szybko rosnącą grupą słabych imigrantów w społeczeństwie kosztem własnych słabych. Nie dostrzegają nawet, że za granicą te miliardy można by wykorzystać w sposób bardziej racjonalny i kulturowo satysfakcjonujący.

Uniwersytety nie mają żadnego wytłumaczenia dla tłumienia badań behawioralnych inspirowanych biologią, które jednoznacznie pokazują, że większa heterogeniczność etniczna nieuchronnie prowadzi do coraz poważniejszych konfliktów wewnętrznych.

Naukowcy wciąż nie dostrzegają, że globalizacja i multikulturalizm w przyszłości zwiększą ryzyko poważnych szkód społecznych, łącząc agresywną niską inteligencję z brudnymi bombami. Prawie nikt nie zdaje sobie sprawy, że w granicach kraju zainstalowaliśmy już stale rosnącą, potencjalnie wywrotową piątą kolumnę.

Krótko mówiąc, badania objęte tabu pokazują, że jesteśmy w trakcie niemal nieustannego osłabiania krajów europejskich, których wolne, demokratyczne formy opieki społecznej i biernej cywilizacji zostaną wkrótce storpedowane pod względem kulturowym, religijnym i ekonomicznym. Nie do zatrzymania, bo zbiorowe oszustwo akademickie uniwersytetów w dalszym ciągu utrzymuje polityków w nieświadomości co do istotnych badań, podczas gdy sami zdają się myśleć bardziej o partii, karierze międzynarodowej, bonach na podróże i bokserkach niż o przyszłości kraju i swoich dzieci.

Wszystko to stawia nas przed szybkim wyborem: poddanie się, honorowa repatriacja lub wojna domowa. Nic już nie przypomina dawnych czasów, kiedy społeczeństwa etnicznie jednorodne, demokratyczne, cywilizowane i oparte na dobrobycie – oraz upadłe państwa.

Wkrótce wszyscy poniosą porażkę, jeśli nie uda nam się zapewnić europejskiej demokracji, dobrobytu i cywilizacji.

Tematy artykułów
 
 

Frygt Danmarks fremtid

Venstreorienterede adfærdsforskere og skiftende regeringer har længe promoveret idéen om det samfundsskabte menneske. Den associerede indvandrerpolitik giver os nu valget mellem underkastelse, ærefuld repatriering eller borgerkrig.

Helmuth Nyborg , prof. emer. dr. phil. Adslev

Dette er en kronik skrevet af en ekstern kronikør. Jyllands-Posten skelner skarpt mellem journalistik og meningsstof. Vil du skrive en kronik? Læs hvordan her.

I 2012 skrev jeg artiklen ”The decay of Western civilization: Double relaxed Darwinian Selection”. Den vurderede effekten af, at europæere får få børn, og indvandrere med lav iq mange, og konkluderede, at vesterlændinge snart kommer i mindretal i Europa, og at den gennemsnitlige iq falder så meget, at velstanden, demokratiet og civilisationen trues.

I 2016 stiller den førte indvandrerpolitik os tre alternativer – underkastelse, repatriering eller borgerkrig. Medmindre Europa begynder at føre en ansvarlig familie-, indvandrer- og integrationspolitik oplyst af evolutionsteori, synes borgerkrig mest sandsynlig.

Decay-artiklen gjorde tre venstreorienterede samfundsforskere så vrede, at de indklagede den til Udvalgene vedrørende Videnskabelig Uredelighed (UVVU). Der er tale om et uredeligt, højreekstremistisk, evolutionært vrøvlepropagandaskrift, som skader dansk forsknings omdømme, sagde de. Den skal trækkes tilbage og forfatteren og emnet lægges på is.

Efter UVVU’s henstilling om tilbagetrækning nedsatte forlaget imidlertid en komité med fire af verdens førende forskere på området og bad dem uafhængigt af hinanden vurdere artiklen. Ingen af dem fandt tegn på uredelighed, så forlaget afviste en tilbagetrækning.

Jeg stævnede dernæst UVVU, og den 30. marts dømte Vestre Landsret UVVU til at »anerkende, at Helmuth Nyborg ikke … har begået videnskabelig uredelighed …«.

Sagen viser bl.a., at venstreorienterede adfærdsforskere systematisk søger at holde vigtig adfærdsgenetisk, differentialpsykologisk og differentialdemografisk viden skjult for aftagerne af samfundsforskning – især politikerne. Der er tale om det største kollektive akademiske bedrag i det 20. århundrede (www.helmuthnyborg.dk), og konsekvensen har været, at politikerne ikke indregner migranternes meget forskellige biologiske karakteristika i den europæiske indvandrerpolitik. Eventuelle forskelle kan jo udlignes via passende uddannelse og anden påvirkning, da samfundet styrer menneskers adfærd.

Sandheden er snarere denne: Uden anvendelse af biologisk inspireret viden kommer sydlige indvandrere med lav iq uafvidende til at underminere de europæiske folks eksistensgrundlag. Den videnskabelige forklaring følger.

Man fjerner ikke en eksplosiv etnisk befolkningsvækst med beskyldninger om højreekstremisme.

Forudsætningerne for dansk demokrati og velfærdssamfund skal findes i den differentialdemografiske teori om virkningen af den præhistoriske udvandring fra Afrika for mere end 200.000 år siden. Turen mod nord gik gennem stadig koldere egne, og kun migranterne med de største hjerner, den højeste intelligens og altruistisk villighed til at dele sparsomme resurser overlevede. Denne barske selektionsteori forklarer i et hug, hvorfor nordlige folkeslag i gennemsnit har ca. 100 kubikcentimeter større hjerner og scorer 30 iq-point højere end ækvatoriale folkeslag. Den forklarer, hvorfor demokrati kun kan udvikles i nordlige lande, der har en gennemsnits-iq over 90 og en høj grad af altruisme, hvilket tillader udvikling af en solid socioøkonomisk infrastruktur. Den forklarer, hvorfor mange veluddannede nordboere har et afslappet forhold til religion, medens sydlige laviq-folkeslag har brug for simple dogmatiske, tekstnære tolkninger udlagt af autoritative skriftlærde. Arveligheden for religiøsitet er 35 pct.

Kold Vinter-teorien gør det forståeligt, at evolutionen sættes i bakgear, når et stort antal fertile sydlige laviq-folkeslag hurtigt bosætter sig blandt relative subfertile nordlige høj-iq-folkeslag. Arveligheden for fertilitet er 45 pct. Sammensætningen af lav-iq-fertile sydlændinge med høj-iq-fertile nordboere sænker landets gennemsnitlige iq med stigende fart og drukner det demokrati, der er baseret på høj iq. Omkring 2075 kan sydlige ikkevestlige immigrantbørn ved simpel demokratisk majoritet indføre sharialovgivning. Om de gør det, er op til grundloven og dem – men ikke længere til os få danske.

To gange har Aarhus Universitet nedlagt støttefaget adfærdsgenetikpå psykologi. Bl.a. derfor aner fremtidens adfærdsforskere og nogle politikerne ikke, at lille hjernestørrelse og lav intelligens samt høje socialpatologiske fertilitets- og kriminalitetsrater i al væsentlighed ”rejser” sammen med sydlige ikkevestlige migranter. Trækkene er 40-80 pct. arvelige og påvirkes ikke synderligt af miljøfaktorer i modtagerlandene. Omvendt rejste store hjerner og høj iq med de europæere, der for århundreder siden drog ud til ofte primitive områder i USA og Australien og opbyggede demokratiske, højteknologiske samfund. Ashkenazi-jøder med endnu højere iq forvandlede ørkenen til oaser, og boerne opdyrkede det primitive Sydafrika. Højtbegavede nordøstasiater klarer sig godt i Danmark.

Uden denne biologisk baserede viden står politikerne uforberedte over for de stigende problemer med lav-iq-indvandring til Danmark. Idéen om det samfundsskabte menneske gør det umuligt at forstå, at lav-iq-indvandrerbørn nu klarer sig dårligere end forældrene trods støtte, uddannelse, dansk opdragelse, kulturel forståelse og åben dialog. Uredelige samfundsforskere har systematisk undertrykt det veldokumenterede adfærdsgenetiske princip om børns iq-regression mod populationsgennemsnittet i deres oprindelsesland, hvilket delvis forklarer forventelige nederlag i høj-iq-klasserum.

Derfor ser de ansvarlige ikke i tide, at lav-iq-indvandrernes relativt høje fertilitet hurtigt udkonkurrerer høj-iq-indfødte børn antalsmæssigt. De ser ikke, at den danske folkeskole vil få en majoritet af mellemøstlige børn inden 2050. De ser ikke, at den etnisk danske majoritet vil komme i mindretal senere i århundredet. Før tvivlere dømmer skinger retorik, bør de betænke, at allerede i 2011 kom mere end 90 pct. af befolkningstilvæksten fra immigranter og deres efterkommere. Man fjerner ikke en eksplosiv etnisk befolkningsvækst med beskyldninger om højreekstremisme. Derfor ser uddannelses-, erhvervs- og socialpolitikere ikke, at antallet af borgere med iq under 90 (hvoraf mindst halvdelen hverken klarer folkeskolens afgangsprøve eller nogensinde får et permanent job) stiger eksponentielt over tid. Tvivlere bør nøje studere den nylige stigning i antallet af kontanthjælpsmodtagere – og imens tænke på, at de kun ser toppen af migrantisbjerget. I 2075 kan vi forvente, at hen ved 3,2 millioner borgere med lav iq vil forlade folkeskolen uden eksamen. Mindst halvdelen vil til den tid have behov for varig kontanthjælp i en stadig mere automatiseret verden. Hvad værre er: Derfor ser de ansvarlige ikke, at Danmark vil blive løbet talmæssigt over ende, også selv om de lukkede grænsen øjeblikkeligt. Antallet af herboende lav-iq-indvandrere med relativt høj fertilitet har allerede bragt Danmark og store dele af Europa forbi point of no return.

Forskerne har ikke sagt til dem, at differentialdemografi er skæbnebiologi, og at evolutionen har historisk røde tænder og kløer. Det vidste allerede Darwin.

Det er en stor opgave for de ansvarlige fremover at skulle forsvare en politik, der bragte vore børn og børnebørn ind i en folkeskole, der skulle matche en mellemøstlig majoritet. Det er inklusion, der vil noget. Og hvor vil de finde pengene? I børnebørnenes statsbudget med eksponentielt stigende socialudgifter? Mens landets konkurrenceevne samtidig forringes markant? Hvordan vil de forsvare et forventeligt fald i dansk levestandard? Og hvad har de tænkt sig at stille op med den overvejende sandsynlighed for, at antallet af borgere med ringe uddannelsespotentiale fordobles inden 2075? Og hvordan vil de undskylde den forudsigelige voldsomme stigning i sociale patologirater, herunder stærkt øget kriminalitet og de voksende parallelsamfund i ghettoerne? Hvordan vil de egentlig forberede landets døtre på deres kommende status?

Desværre er det ikke kun akademikere, der har svigtet dansk demokrati, velfærd og folket. Det har også landets biskopper og præster, de stålsatte feminister, venligboerne, Gammeltoft-Hansen, humanisterne, Red Barnet, Røde Kors og flere endnu.

Kun uvidenhed kan få dem til at tro, at indvandrerbørn med lav iq kan sættes ind i et klasseværelse med danske høj-iq-børn uden at føle sig sat udenfor. De forstår ikke, at her ligger en del af forklaringen på, hvorfor nogle af disse børn i frustration radikaliseres og vender sig mod det danske samfund i afmagt. De ser ikke radikal højredrejning som protest mod, at indfødte fortsat skal erklære sig solidariske med en hastigt voksende gruppe af svage indvandrere i samfundet på bekostning af egne svage. De ser end ikke, at milliarderne kunne have været anvendt mere rationelt og kulturelt tilfredsstillende udenlands.

Universiteterne har ingen undskyldning for at undertrykke den biologisk inspirerede adfærdsforskning, der utvetydigt dokumenterer, at større etnisk heterogenitet uvægerligt fører frem til flere og mere alvorlige interne konflikter.

Akademikerne har stadig ikke erkendt, at globalisering og multikulturalisme fremover øger risikoen for omfattende samfundsskader ved at kombinere aggressiv lav intelligens med beskidte bomber. Stort set ingen erkender, at vi allerede har installeret en stadigt voksende potentiel samfundsomstyrtende femtekolonne inden for landets grænser.

Den tabuiserede forskning viser kort sagt, at vi er langt inde i en næsten ustoppelig undergravning af de europæiske lande, hvis frie, demokratiske velfærdsformer og passive civilisation om kort tid torpederes kulturelt, religiøst og økonomisk. Ustoppeligt, fordi universiteternes kollektive akademiske bedrag fortsat forholder politikerne kendskab til den relevante forskning samtidig med, at de synes at tænke mere på partiet, international karriere, rejsebilag og boksershorts end på landets, og deres børns fremtid.

Alt dette efterlader os med et hurtigt valg: underkastelse, ærefuld repatriering eller borgerkrig. Intet er længere som i gamle dage med etnisk homogene, demokratiske, civiliserede velfærdssamfund – og fejlede stater.

Snart fejler alle, hvis ikke vi når at sikre europæisk demokrati, velfærd og civilisation.

 

https://jyllands-posten.dk/debat/kronik/ECE8567102/frygt-danmarks-fremtid/


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location