Zastraszany przez Ukraińców rolnik, Hubert Ojdana poinformował o otrzymaniu przesyłki, w której znajdował się nabój do karabinu. “Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji proszę coś z tym zrobić” – zaapelował.
Jak pisaliśmy w połowie lutego, Hubert Ojdana, jeden z uczestników protestu rolników, który brał udział w ujawnieniu sprawy tzw. leśnego terminalu zbożowego na bocznicy kolejowej pod Dorohuskiem, jest zastraszany przez Ukraińców. Wcześniej trafił na „listę wrogów Ukrainy” organizacji Myrotworec, mającej nieoficjalne powiązania z ukraińskimi służbami.
Ojdana miał poważnie rozważać wyjazd z rodziną za granicę, ponieważ groźby dotyczyło także jego najbliższych. Później profile w mediach społecznościowych sympatyzujące z protestującymi rolnikami przekazały, że został on objęty ochroną państwową. Jak później przekazał, zdecydował się wyjechać z rodziną z Polski z powodu nasilenia gróźb.
W sobotę rolnik poinformował o otrzymaniu przesyłki z napisem “Hubert” po ukraińsku.