To nie są ”odnawialne” źródła energii, bo energii nie można odnowić! Posługiwanie się taką nomenklaturą ogłupia uczniów w szkole i wyrabia im złą intuicję.
Te brednie są sączone przez idiotów z EU, a powtarzane przez polaczków, głównie idiotki ministry, gdzie w jednym z dokumentów prawnych EU ujawnia się pomylenie pojęcia (fizyka) prędkości z przyspieszeniem.
Pisaliśmy wielokrotnie o nieopłacalności i szkodliwości tego wiatractwa.
Trump wprowadzi w końcu zakaz prawny budowania tych wiatrakowe, które są bronią masowego rażenia.
Kiedy już te przestępcze rządy PO-PiS uzależnią Polskę od wiatru, to poprzez manipulowanie pogodą, będzie wywołane masowe oblodzenie łopat wiatraków - surowa zima, skutkiem czego Polska będzie całkowicie odcięta od dostaw tej energii, a duża część stacji wiatrowych będzie poważnie uszkodzona. Polacy będą zamarzać i umierać w swoich mieszkaniach, bo staną nie tylko domowe aparaty elektryczne, ale cała infrastruktura krajowa.
Może nawet dojść do tego, że gwałtowny spadek dostaw prądu w krajowej sieci złamie system energetyczny jako całość - w 100 procentach.
Ten przestępczy idiotyzm, który łamie prawo narodów do suwerenności, prawa ludzkie, wiele praw fizyki, biologii, ekonomii i konwencji międzynarodowych, w ramach którego, Orlen buduje farmy na Bałtyku, doprowadzi do masowego zabicia milionów ludzi tego regionu uzależnionych od dostaw energii elektrycznej. Orlen zaś, obciążony kosztami odszkodowań, splajtuje i będzie wykupiony z jednego dolara.
Red. Gazeta Warszawska
+
Prezydent Donald Trump w środę ponownie zaatakował turbiny wiatrowe, ponownie nazywając to odnawialne źródło energii nieefektywnym i drogim. Stało się to zaledwie dzień po tym, jak jego administracja ogłosiła nowe cła na turbiny wiatrowe.
„Każdy stan, który zbudował i polegał na ELEKTROWNIACH WIATROWYCH i ENERGII SŁONECZNEJ, odnotowuje REKORDOWY WZROST KOSZTÓW ENERGII ELEKTRYCZNEJ” – napisał prezydent w środę w Truth Social, po czym nazwał te formy odnawialnych źródeł energii „OSZUSTWEM WIEKU!”
We wtorek Departament Handlu Trumpa ogłosił, że rozszerzy zakres ceł z sekcji 232 na stal i aluminium – podwojonych do 50 procent w czerwcu – o 407 nowych kategorii produktów, w tym turbiny wiatrowe oraz ich „części i podzespoły”.
„W rezultacie stal i aluminium zawarte w tych produktach będą objęte stawką celną w wysokości 50 procent” – poinformował departament w swoim ogłoszeniu.
Redakcja Newsweek skontaktowała się z Departamentem Handlu drogą mailową, prosząc o komentarz w sprawie rozszerzonej listy taryf.
Dlaczego to ma znaczenie
Trump wielokrotnie krytykował projekty energetyki wiatrowej z powodów ekonomicznych, środowiskowych i estetycznych – nazywając je „najgorszą formą energii, najdroższą formą energii” podczas niedawnej konferencji prasowej. Oprócz tej krytyki, Trump wstrzymał federalne pozwolenia na budowę elektrowni wiatrowych, a jednocześnie zakończył ulgi podatkowe wspierające rozwój odnawialnych źródeł energii w USA. Zdaniem ekspertów może to zagrozić realizacji tych projektów i szerszej dywersyfikacji amerykańskiego portfela energetycznego.
Co warto wiedzieć
Oprócz najnowszej krytyki, Trump w swoim wtorkowym wpisie na Truth Social zaatakował wiatraki, nazywając je „głupimi i brzydkimi”, po czym obwinił je o wzrost rachunków za energię w New Jersey.
Trump nie podał żadnych źródeł łączących energię odnawialną z cenami energii elektrycznej w stanie ani nie powiązał zależności stanów od energii wiatrowej i słonecznej z „rekordowymi” wzrostami kosztów. Według najnowszych szacunków Amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA), źródła odnawialne stanowiły zaledwie około 8% całkowitej produkcji energii w New Jersey w 2023 roku, choć stan dąży do zwiększenia tego udziału do 50% do końca dekady.
Koszty energii elektrycznej gwałtownie wzrosły w ostatnich miesiącach . Według najnowszego wskaźnika cen konsumpcyjnych (CPI) Biura Statystyki Pracy (BLS), średnie ceny energii elektrycznej w lipcu były o 5,5% wyższe niż rok wcześniej. Wynika to częściowo ze wzrostu obciążenia centrów danych opartych na sztucznej inteligencji oraz przestarzałej infrastruktury energetycznej.
Eksperci ds. energii odnawialnej, którzy wcześniej rozmawiali z tygodnikiem Newsweek, uważają również, że zapisy ustawy One Big Beautiful Bill Act, podpisanej przez prezydenta Trumpa 4 lipca, mogą ostatecznie doprowadzić do jeszcze wyższych kosztów, ponieważ planowane projekty zostaną odroczone lub porzucone.

Choć nie ma to bezpośredniego związku z ostatnim atakiem Trumpa na turbiny wiatrowe, ogłoszenie Departamentu Handlu o podwyżce ceł na turbiny wiatrowe może mieć konsekwencje dla firm planujących budowę projektów wiatrowych na terenie USA.
„Niektóre z tych towarów składają się ze stali i aluminium. Bez tych ceł produkty stalowe i aluminiowe mogłyby być importowane do Stanów Zjednoczonych po niskiej stawce celnej” – powiedział Christopher M. Meissner, profesor ekonomii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis . „W zasadzie jest to próba wyeliminowania luk prawnych i skierowania popytu producentów na stal i aluminium do producentów amerykańskich”.
„Bez względu na motywację, końcowy wynik, jak to zwykle bywa w przypadku tego typu taryf, prawdopodobnie będzie taki, że koszt energii odnawialnej pochodzącej z turbin wiatrowych będzie wyższy na rynku amerykańskim” – powiedział w wywiadzie dla Newsweek .
Oprócz turbin wiatrowych Departament Handlu podniesie cła na stal i aluminium na setki towarów, w tym dźwigi samojezdne, buldożery i wagony kolejowe.
Ogłoszenie nastąpiło po trwającym kilka miesięcy okresie konsultacji, podczas którego podmioty zewnętrzne mogły składać wnioski o objęcie produktów cłami z Sekcji 232. Jeden z wniosków pochodził od Wind Tower Trade Coalition, grupy reprezentującej krajowych producentów wież wiatrowych o dużej skali użytkowej. Grupa wnioskowała o objęcie turbin wiatrowych i wież pochodzących z zagranicy cłami z Sekcji 232, ponieważ „import tych pochodnych wyrobów stalowych zagraża bezpieczeństwu narodowemu USA”.
„Rosnący import tanich wież wiatrowych do USA już wyrządził znaczną szkodę krajowemu przemysłowi hutniczemu” – stwierdziła grupa. „W szczególności import ten zmusił krajowych producentów wież wiatrowych do kupowania produktów importowanych, a nie krajowych, co skutkowało spadkiem sprzedaży krajowych hut”.

Alan Sykes, profesor prawa międzynarodowego i dyplomacji na Uniwersytecie Stanforda , powiedział dla Newsweeka , że proces wyboru produktów, które mają zostać objęte cłami „nie jest w pełni przejrzysty i bez wątpienia mają na niego wpływ względy polityczne, które mogą obejmować kwestie inne niż tylko interesy amerykańskich producentów”.
Don Graves, który pełnił funkcję zastępcy sekretarza handlu w administracji Joe Bidena , nazwał listę nowych produktów objętych cłami „niezwykłą” i powiedział, że Departament Handlu mógłby wyłączyć z niej turbiny wiatrowe, gdyby chciał.
„Handel jest w stanie podejmować bardzo szczegółowe decyzje dotyczące konkretnych kategorii produktów, zgodnie ze szczegółowymi kodami Zharmonizowanego Systemu Taryfowego Stanów Zjednoczonych (HTSUS)” – powiedział w wywiadzie dla „Newsweeka” . „Myślę, że jest oczywiste, iż obecna administracja ma realne problemy ze zrozumieniem wartości energii odnawialnej, naszego przywództwa w produkcji czystej energii i zrównoważonego rozwoju energetycznego Ameryki”.
Co mówią ludzie
Podsekretarz handlu ds. przemysłu i bezpieczeństwa Jeffrey Kessler powiedział we wtorek: „Dzisiejsze działanie rozszerza zakres ceł na stal i aluminium oraz zamyka możliwości ich obejścia – wspierając dalszą rewitalizację amerykańskiego przemysłu stalowego i aluminiowego”.
Prezydent Donald Trump, podczas spotkania z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem w Szkocji w zeszłym miesiącu, powiedział: „Wiatr jest najdroższą formą energii. Niszczy piękno waszych pól, równin i dróg wodnych. Spójrzcie, spójrzcie tam – nie ma wiatraków. Ale jeśli spojrzycie w innym kierunku, zobaczycie wiatraki. Jeśli, kiedy pojedziemy do Aberdeen, zobaczycie jedne z najbrzydszych wiatraków, jakie kiedykolwiek widzieliście. Mają wysokość 50-piętrowego budynku. A z dziury w ziemi można wydobyć tysiąc razy więcej energii… To się nazywa ropa naftowa i gaz”.
Były zastępca sekretarza handlu Don Graves powiedział tygodnikowi Newsweek : „Istotnym czynnikiem sukcesu gospodarczego USA jest jasność, transparentność i przewidywalność naszej polityki i przepisów, którymi posługują się pracownicy, firmy, innowatorzy i inwestorzy, podejmując długoterminowe decyzje. Te nowe cła mają niemal na pewno charakter polityczny i doprowadzą do znacznego wzrostu kosztów dla amerykańskich firm i konsumentów”.
Christopher M. Meissner, profesor ekonomii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis, powiedział tygodnikowi Newsweek : „Te [cła] ogromnie komplikują środowisko biznesowe. Prawdopodobnie wzrosną ceny konsumenckie, wzrosną koszty dla producentów „niższego szczebla” lub użytkowników objętych nimi produktów, a zatrudnienie w tych branżach będzie rosło wolniej. Niektórzy lokalni amerykańscy producenci konkurencyjnych produktów mogą odnotować wzrost przepływu zamówień i przychodów. Ciekawie będzie obserwować proces dostosowań – przenoszenie pracowników z poszkodowanych branż niższego szczebla do chronionych branż, które na tym korzystają. Z przeszłości wiemy, że ten proces, czy też dostosowanie, może być powolne i prawdopodobnie kosztowne ekonomicznie”.
Co będzie dalej?
Oprócz stali i aluminium, Departament Handlu wszczął dochodzenia na podstawie sekcji 232 w sprawie wpływu innych towarów importowanych na bezpieczeństwo narodowe USA, co może potencjalnie utorować drogę do podwyżek taryf na półprzewodniki, produkty farmaceutyczne i inne towary.
https://www.newsweek.com/trump-escalates-war-windmills-tariffs-2116489






