Amy Elizabeth Biehl (1967–1993)
W 1993 roku idealistyczna amerykańska absolwentka Uniwersytetu Stanforda, Amy Biehl, została brutalnie zamordowana przez czterech czarnych mężczyzn w miasteczku Gugulethu niedaleko Kapsztadu w Republice Południowej Afryki podczas jej wizyty, której celem było położenie kresu apartheidowi. Amy, jedyna biała pasażerka w samochodzie z czarnoskórymi z Afryki Południowej, natychmiast stała się celem dużego czarnego tłumu wykrzykującego antybiałe obelgi. Amy została szybko wyciągnięta z samochodu, wielokrotnie dźgnięta nożem i ukamienowana.
Następnie aresztowano i postawiono przed sądem czterech napastników Amy. Oskarżeni utrzymywali, że ich działania były motywowane politycznie. W swojej książce One Miracle Is Not Enough z 1998 roku Rex van Schalkwyk nakreślił niezbyt otrzeźwiający obraz postępowania sądowego, pisząc: „Zwolennicy trzech mężczyzn oskarżonych o zamordowanie [jej]… wybuchnęli śmiechem w publicznej galerii Sądu Najwyższego, gdy świadek opowiedział, jak maltretowana kobieta jęczała z bólu” (s. 188–89). Każdy z oskarżonych został jednak skazany za swoje zbrodnie mordercze. Później w 1998 r., po odbyciu zaledwie czterech lat więzienia, Komisja Prawdy i Pojednania przyznała im amnestię.
