„Z jednej strony mamy chrześcijańską Europę suwerennych narodów, z drugiej Europę masońską, talmudyczną i synarchiczną”.
Uwaga redaktora: Jego Ekscelencja uprzejmie zgodził się na wywiad mailowy z Kokx News na początku tego miesiąca. Poniżej znajduje się pierwsza część naszej „rozmowy”, która dotyczy niedawno zakończonego konsystorza, geopolityki i Akt Epsteina. Druga część – która ukaże się we wtorek – koncentruje się na synodalności, Bractwie Świętego Piusa X i przyszłości Kościoła. Odwiedź stronę internetową Exsurge Domine USA tutaj . Obserwuj Jego Ekscelencję na X/Twitterze tutaj .
Dzięki Twojemu wsparciu możliwe są takie wywiady. Rozważ możliwość comiesięcznego wsparcia lub przekaż jednorazową darowiznę . Bądźcie pewni, że modlimy się za Was.
Stephen Kokx: Wasza Ekscelencjo, przeczytaliśmy Waszą „gorącą opinię” ( tutaj ) na temat wyników nadzwyczajnego konsystorza i sądzę, że można powiedzieć, iż – po raz kolejny – trafnie ujął Pan sprawę: „Ten konsystorz potwierdza ciągłość między Bergoglio a Prevostem we wszystkich kontrowersyjnych punktach porządku obrad synodu oraz w kwestii nieodwołalności soboru”. Jaki scenariusz, Waszym zdaniem, czeka nas jako katolików po niedawnych oświadczeniach Leona XIII na temat „dynamicznego rozwoju” Nauki Wiary i Moralności?
Arcybiskup Carlo Maria Viganò: Kiedy słyszymy o „dynamicznym rozwoju”, nie sposób nie pomyśleć o potępieniu heterodoksyjnej doktryny tzw. „ewolucji dogmatu”, zgodnie z którą Kościół rzekomo posiada lepsze i inne rozumienie Objawienia wraz z upływem czasu i dzięki naukowemu postępowi dyscyplin teologicznych. To prawdziwe pseudonaukowe oszustwo, oparte na ewolucjonizmie i historyzmie filozoficznym, propagowane przez modernistów od czasów Alfreda Loisy’ego, poprzez które próbują wmówić ludowi chrześcijańskiemu, że ich fałszowanie wiary i moralności należy traktować jako kolejny sposób wyrażania tej samej koncepcji, której przez dwa tysiące lat Magisterium rzekomo nie było w stanie poprawnie sformułować. Kościół katolicki nauczałby zatem doktryn, które przez wieki były biernie akceptowane przez posłuszny i nieświadomy lud, a które zostały odrzucone dopiero przez Sobór Watykański II i jego reformę liturgiczną. Oczywiście, doktryny, które Sobór zaciemnił lub przeformułował, to te, które potępiają jego własne odchylenia, a jednym z najważniejszych jest „synodalność”. Moderniści postrzegają dogmaty jako historycznie uwarunkowane wyrazy doświadczenia religijnego, które ewoluują i dostosowują się do okoliczności. „Moralność sytuacyjna” z Amoris Laetitia i Fiducia Supplicans stanowi praktyczne zastosowanie tego heretyckiego, ewolucyjnego podejścia o niszczycielskich skutkach, podobnie jak liturgia soborowa również nieustannie ewoluuje. Jest oczywiste, że wszystko to odpowiada antropocentrycznemu podejściu teologicznemu i filozofii immanentystycznej.
Ten, który obecnie zasiada na Tronie Piotrowym, twierdzi, że niekatolickie sekty rzekomo tworzą ten fantomowy „kościół”, który według Lumen Gentium istnieje również , ale nie wyłącznie , w Kościele katolickim, powtarzając Bergoglio, który oświadczył, że wszystkie religie są drogami do zbawienia chcianymi przez Boga.
Ale jeśli wszystkie religie są chciane przez Boga, jeśli prawda jest „wieloaspektowa” i wyraża się na różne i wielorakie sposoby we wszystkich wyznaniach chrześcijańskich, a nawet w religiach pogańskich i bałwochwalczych przesądach, to dlaczego – pytam – jedyną religią uważaną za niedopuszczalną i naganną w tym ekumenicznym i inkluzywnym panteonie jest tradycyjna religia katolicka? Odpowiedź jest jednocześnie prosta i straszliwa: ponieważ wiara katolicka jest jedyną prawdziwą religią, jedyną religią, przeciwko której szatan uwalnia wszystkie inne fałszywe religie, które inspiruje i faworyzuje. Jest to jedyna religia, której szatan się boi, ponieważ ujawnia i zwalcza jego piekielne machinacje. 1 Astiterunt reges terræ, et principes convenerunt in unum, adversus Dominum, et adversus Christum ejus (Ps 2, 2). Powstali królowie ziemi, a książęta zebrali się przeciw Panu i przeciw Jego Chrystusowi. Ekumeniczna i masońska jedność Soboru Watykańskiego II opiera się na tym pactum sceleris , pakcie niegodziwości między fałszywymi religiami, zjednoczonymi przeciwko Jedynej Prawdziwej Religii. Odwracając słowa św. Pawła: „ Veritatem facientes in caritate” – „Czynić prawdę w miłości ” (Ef 4, 15), w umysłach zwolenników synodalności jedność nie może i nie powinna opierać się na Prawdzie: ponieważ to właśnie Prawda uniemożliwia ich fałszywą jedność, a tym bardziej Miłość do Boga i bliźniego.
Czytaj więcej: Viganò ostro krytykuje pierwszy konsystorz Leo
Scenariusz, który się rozwija – a raczej, który już jest na naszych oczach – jest głęboko niepokojący, ale z perspektywy eschatologicznej jest zgodny z odstępstwem przepowiedzianym w Piśmie Świętym przez proroka Daniela i Apokalipsę, a przypuszczalnie powtórzonym w trzeciej części orędzia Matki Bożej w Fatimie i w Jej słowach w La Salette: „Rzym utraci wiarę i stanie się siedzibą Antychrysta”. Odstępstwo hierarchii Kościoła katolickiego wpisuje się w kryzys ziemskiej władzy, który jest nieuniknioną konsekwencją odrzucenia królowania naszego Pana Jezusa Chrystusa. Władza ta domaga się posłuszeństwa w imię Głowy Mistycznego Ciała, jednocześnie oddzielając się od Niego przez herezję i zepsucie. Hierarchia nie będzie w stanie uleczyć rany, za którą jest odpowiedzialna, dopóki się nie nawróci. Dopóki nie nastąpi ta przemiana, może to być jedynie władza tyrańska i autoreferencyjna, pozbawiona jakiejkolwiek legitymizacji, gdyż sprawuje swoją władzę w sposób nadużyciowy, w celu przeciwnym do tego, dla którego ustanowił ją Nasz Pan.

Stephen Kokx: W wielu swoich wypowiedziach od 2020 roku podkreślał Pan paralele między modus operandi „głębokiego kościoła” a „głębokiego państwa”. Najnowsze rewelacje dotyczące dokumentów z dossier Epsteina – obecnie odtajnionych i w dużej mierze upublicznionych – pokazują, że korupcja i szantaż były głównymi narzędziami wykorzystywanymi do uzyskania posłuszeństwa i współpracy osób na najwyższych stanowiskach w instytucjach. Najbardziej szokujący jest jednak poziom okrucieństw popełnianych na dzieciach i niewinnych ofiarach. Co motywuje tych ludzi?
Arcybiskup Viganò: Nie możemy nie dostrzec w torturach dzieci tej samej antychrześcijańskiej nienawiści, która doprowadziła do męczeństwa Wilhelma z Norwich (1144), Hugona z Lincoln (1255), Wilhelma z Oberwesel (1287), Rudolfa z Berna (1294), Andrzeja Oxnera (1462), Szymona z Trydentu (1475), Sebastiana Novello (1480), Lorenzina Sossio (1485), Domenica del Val i Christophera della Guardia: wszystkich dzieci gojów ( pogan ) w wieku od 3 do 15 lat, które były torturowane i zabijane przez tę samą synagogę szatana, która dzisiaj rządzi światem. 2 Wszystkie były torturowane z tego samego powodu: aby ponownie zabić, w ciele niewinnych dzieci, Niepokalanego Baranka, który oddał swoje życie dla naszego Odkupienia. Różnica między tymi mordami rytualnymi a tymi, które wyłaniają się z odtajnionych dokumentów, polega na tym, że wówczas mogły one wydawać się sporadyczne, ponieważ były popełniane przez małą sektę, słusznie marginalizowaną przez zagorzałe społeczeństwo katolickie; podczas gdy dziś – wspomagane przez współwinne milczenie głównego nurtu mediów i skandaliczną bezwładność sędziów – są one popełniane na masową skalę przez tę samą sektę, która zdołała przejąć władzę po dechrystianizacji społeczeństwa i ustanowieniu Rewolucji. Rewolucji, którą Sobór przyjął, stopniowo nawracając członków hierarchii na zasady masońskie i często wybierając kandydatów na biskupów spośród emisariuszy lóż.

To jest matryca piekielnej sekty, którą dokumenty Epsteina potwierdzają w swoich najbardziej przerażających szczegółach. Z drugiej strony, skoro zwolennicy Soboru Watykańskiego II posunęli się tak daleko, że zaprzeczyli odpowiedzialności Żydów za ukrzyżowanie Naszego Pana, nic dziwnego, że z taką gorliwością wymazują pamięć o tych świętych dzieciach-męczennikach, kwestionując nawet historyczną rzeczywistość ich zabicia podczas rytualnych ofiar.
Hierarchia posoborowa stała się współwinna szatańskiego planu, nie rozumiejąc jego przerażających implikacji. Jednak pomimo dowodów tego globalnego zamachu stanu, nadal uparcie wspiera i ratyfikuje globalistyczną agendę, farsę szczepionkową, oszustwo związane z „zielonym ładem”, obłąkańczą teorię płci, ideologię LGBTQ+ i etniczną wymianę narodów katolickich, mimo że wszystkie one są częścią tego samego przestępczego i wywrotowego projektu, który – jak teraz wiemy – został starannie zaplanowany i skoordynowany.
Czytaj więcej: Zachód stoi na skraju zagłady
Aby jednak doszło do tego zamachu stanu, konieczne było powtórzenie w sferze kościelnej tego, co zrobili „synowie” rodzin lichwiarzy z finansjery, infiltrując rządy za pośrednictwem programu Młodych Liderów Globalnych Światowego Forum Ekonomicznego, przy udokumentowanej współpracy samego Epsteina i znanych aszkenazyjskich „filantropów”. Z tego powodu piąte kolumny na szczycie hierarchii soborowej stworzyły „linię dynastyczną” – że tak powiem – która zapewnia „linię rodową”, a tym samym ciągłość ideologiczną i organizacyjną w obrębie centralnych i peryferyjnych organów Kościoła. Theodore McCarrick umieścił swoich protegowanych Cupicha, Tobina, Gregory’ego, Farrella, McElroya – by wymienić tylko kilku – na najwyższych stanowiskach w Konferencjach Episkopatów i Kurii Rzymskiej. Dziś osoby te postępują w ten sam sposób, umieszczając swoich faworytów na stanowiskach, które utrwalają władzę tego lobby.
Stephen Kokx: Co możemy zrobić jako katolicy i członkowie naszej wspólnoty, aby stawić czoła tej sytuacji całkowitego odwrócenia każdej podstawowej zasady moralnej i etycznej?
Arcybiskup Viganò: Z ludzkiego punktu widzenia, rozwijający się konflikt wydaje się zdecydowanie nierówny. Po jednej stronie jest pusillus grex , czyli ci, którzy podtrzymują Świętą Tradycję. Grupa ta została praktycznie pozostawiona bez pasterzy, porzucona i odrzucona przez najemników i fałszywych pasterzy Kościoła synodalnego, a ponadto jest zdezorganizowana i rozbita. Po drugiej stronie jest cały świat, z jego potężnymi zasobami organizacyjnymi, finansowymi i instytucjonalnymi, którego gorliwym sojusznikiem jest „Kościół”, który ogłasza się inkluzywnym dla wszystkich oprócz katolików. To świat, który zmierza w kierunku wykluczenia chrześcijan ze społeczeństwa obywatelskiego, kryminalizacji przynależności do Kościoła katolickiego i uznania tradycjonalistów za osoby niebędące osobami . Wkład Kościoła synodalnego w tę operację prześladowań polega zarówno na jego współpracy z agendą globalistów, jak i na ekskomunice tych, którzy, podobnie jak ja, potępiali – i nadal potępiają – korupcję biskupów i tych, którzy zapewniali im ochronę i bezkarność.
Aby doszło do tego zamachu stanu, konieczne było powtórzenie w sferze kościelnej tego, co zrobili „synowie” rodzin wielkich lichwiarzy, infiltrując rządy za pośrednictwem programu Młodych Globalnych Liderów Światowego Forum Ekonomicznego, przy udokumentowanej współpracy samego Epsteina i znanych aszkenazyjskich „filantropów”.
Chciałbym tu zwrócić uwagę na istotny element procesu manipulacji mentalnej, któremu poddawane są masy. Kilka dni temu, przemawiając na dorocznym spotkaniu Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, usłyszeliśmy, jak przewodniczący Konferencji Europejskich Rabinów, Pinchas Goldschmidt, nazwał obywateli narodów naszego kontynentu „starymi Europejczykami”, definiując ich jako antysemitów i islamofobów tylko dlatego, że nie chcą pogodzić się z nieodwracalną wymianą etniczną. 3 W ten sposób elita globalistyczna tworzy ideologiczne podstawy – jak to miało już miejsce podczas psychopandemii wraz z marginalizacją „antyszczepionkowców” – do delegitymizacji każdego głosu sprzeciwiającego się dyktaturze narzuconego sposobu myślenia. Ta delegitymizacja pociąga za sobą również ukryte pozbawienie praw, dając zielone światło ostracyzmowi, prześladowaniom i kryminalizacji każdego, kto się sprzeciwia. Elita odmawia obywatelstwa tym, którzy są do niego uprawnieni, a przyznaje je obcokrajowcom, którym nielegalnie przyznaje nawet prawo głosu. „Starzy Europejczycy” należą do „starej Europy”, bytu odrębnego od „nowej Europy”, która jest inkluzywna, wielokulturowa, wieloetniczna, wieloreligijna i globalistyczna, realizująca program Nowego Porządku Świata. Z jednej strony mamy chrześcijańską Europę suwerennych narodów, z drugiej Europę masońską, talmudyczną i synarchiczną.
Coś podobnego – niepokojąco podobnego – wydarzyło się również w obrębie ciała kościelnego, które jest nie mniej infiltrowane przez piąte kolumny niż sfera cywilna. W tym przypadku nie mamy „starych Europejczyków”, lecz raczej „starych katolików” – to znaczy tych wiernych, którzy wciąż uparcie uważają się za członków Kościoła Chrystusowego i odmawiają przyjęcia tych, którzy świadomie odrzucają Jego Wiarę, Moralność i Liturgię. Obsesyjna, proimigracyjna propaganda Bergoglio i Prevosta, kardynałów i biskupów, popierająca wymianę etniczną dokonywaną przez rządy globalistyczne, nie ogranicza się do sfery cywilnej: znajduje swój kościelny odpowiednik w propagandzie ekumenicznej. Ich polityka „otwartych granic” rozpoczęła się wraz z Soborem Watykańskim II, który otworzył bramy Cytadeli i opuścił jej mosty zwodzone dokładnie w momencie, gdy przygotowywano najgwałtowniejszy atak wroga. Wymiana religijna dokonywana przez hierarchię soborowo-synodalną jest nie mniej celowa niż wymiana etniczna. Przejawia się w tym samym modus operandi : zmuszanie prawdziwych katolików do wygnania, przy jednoczesnym przyznawaniu pełnego obywatelstwa kościelnego heretykom i degeneratom. Ci, którzy nie ratyfikują Novus Ordo – we wszystkich jego aspektach – ujawniają się jako „starzy katolicy”, należący do „starego Kościoła” z jego „starą Mszą”, a czyniąc to, wykluczają się, ekskomunikują z „nowego Kościoła”. Z jednej strony mamy Kościół katolicki, z drugiej soborowy, synodalny, ekumeniczny „kościół”, który z powodzeniem przejął władzę i nie zamierza jej oddać.
+ Carlo Maria Viganò, arcybiskup
Część II zostanie opublikowana w tym miejscu o godzinie 7:00 czasu wschodniego we wtorek 10 lutego. Czytaj więcej:
-
ZOBACZ: Co biskup Williamson pomyślałby o konsekracjach Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X?
-
SSPX, sedewakanizm i opór: analiza konsekracji
-
Arcybiskup Viganò: Kościół Święty jest przyćmiony przez sektę heretyków, rozpustników i zepsutych ludzi
Znamienne jest, że to właśnie globaliści jako pierwsi dostrzegają „zagrożenie” ze strony Kościoła katolickiego. Przyznał to nie mniej niż sam Jeffrey Epstein. Por. tutaj .
To tylko częściowa lista znanych przypadków ofiar rytualnych, o których wspominają kroniki oraz dokumenty notarialne i sądowe z okresu od XII do XX wieku. Zobacz tutaj .
Por. tutaj .
https://kokxnews.substack.com/p/exclusive-interview-with-archbishop-8b4






