Skoro dziś 22 lipca, to przypomnijmy nie rok 1944 i haniebny manifest PKWN, nie rok 1793 i hańbę ratyfikacji II rozbioru na sejmie w Grodnie, lecz rok 1018 i wyprawę Bolesława Chrobrego na Ruś. Zaczęło się nad rzeką a skończyło miesiąc później w Kijowie…
Jan M. Ciechanowski: ROZMOWA Z GEN. T. BOREM-KOMOROWSKIM, DOWÓDCĄ AK
W czasie zbierania materiałów do mej pracy doktorskiej, złożonej na uniwersytecie londyńskim - London School of Economics and Political Science - na temat politycznego podłoża i przyczyn Powstania Warszawskiego, odbyłem w 1965 r. długą rozmowę dotyczącą tych kwestii z gen. Tadeuszem Borem-Komorowskim. [...]
W czasie rozmowy z gen. Borem-Komorowskim starałem się ustalić, kiedy, jak i dlaczego nakazał opanować Warszawę polskim wysiłkiem, przynajmniej na dwanaście godzin przed wejściem do niej Rosjan, chociaż wiedział, że stołecznym oddziałom Armii Krajowej brakowało potrzebnej ku temu broni i amunicji.