W pierwszych dniach października ubiegłego roku Rada Narodowa Hiszpańskiej Falangi JONS zaczęła przygotowywać pewne oświadczenia doktrynalne i programowe ruchu. Zadania Rady Narodowej zostały zawieszone w związku z wybuchem wydarzeń rewolucyjnych, pozostawiając dokończenie prac Radzie Politycznej, będącej jej stałą delegacją. Obecnie, nawiązując do wystąpienia Zarządu, Centrala Ruchu opublikowała następujący program:
Naród, jedność, imperium .
1. Wierzymy w najwyższą rzeczywistość Hiszpanii. Wzmocnienie go, podniesienie i powiększenie to pilne wspólne zadanie wszystkich Hiszpanów. Przy realizacji tego zadania trzeba będzie nieubłaganie uwzględnić interesy jednostek, grup i klas.
2. Hiszpania jest uniwersalną jednostką przeznaczenia. Jakikolwiek spisek przeciwko tej jedności jest odrażający. Wszelki separatyzm jest zbrodnią, której nie wybaczymy.
Obecna konstytucja, w zakresie, w jakim nawołuje do rozpadu, atakuje jedność losów Hiszpanii. Dlatego żądamy jego natychmiastowego unieważnienia.
3. Mamy wolę Imperium. Twierdzimy, że historyczną pełnią Hiszpanii jest Cesarstwo.
Żądamy dla Hiszpanii czołowej pozycji w Europie. Nie możemy znieść ani międzynarodowej izolacji, ani zagranicznej mediatyzacji.
Jeśli chodzi o kraje Ameryki Łacińskiej, dążymy do unifikacji kultury, interesów gospodarczych i władzy. Hiszpania twierdzi, że jest duchową osią świata latynoskiego, jako tytuł dominujący w uniwersalnych firmach.
7 lipca ( 20 ) 1917 - 26 października ( 8 listopada ) 1917Monarchatron was ( do 1 (14 września) 1917 )PoprzednikGeorgy LwówNastępcastanowisko zostało zniesione ; Włodzimierz Lenin ( de facto przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych RFSRR ); Lew Kamieniew (jako przewodniczący Ogólnorosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego ); Wiktor Czernow (jako przewodniczący Zgromadzenia Ustawodawczego , de iure )
Read more: Kiereński, Aleksander Fiodorowicz
The Battle Between the Eternal Roman and the Eternal Jew: Selections from Ernst Niekisch’s Die dritte imperiale Figur (The Third Imperial Figure) (1935), Part 1 of 2 )
WARSZAWA - KRAKÓW — LUBLIN — ŁÓDŹ POZNAŃ WILNO — - ZAKOPANE.
OD AUTORA.
Wiemy jaką rolą anarchiczną odegrali Kozacy w Rzptej polskiej, że z tej trzywiekowej prawie anarchji powstawały i organizowały się, wyszłe z łona ruskiego społeczeństwa, dwa jego odłamy, dwie warstwy, z których jedna nosiła nazwą Kozaczyzny, druga — Hajdamaczyzny. Historycy nasi dawniejsi, a szczególnie bliżej wypadków stojący, lepiej od nas rozumieli następstwa i objawy tego ruchu społecznego, zrodzonego nad Dnieprem i porywającego furją swawoli ludność wiejską za sobą, lecz domyślnie raczej niż na podstawie badań aktów i dokumentów — nieznanych im zresztą. Niedoceniano jednak znaczenia tego zjawiska dziejowego lub oceniano je błędnie. Odnieść się to może, zarówno do wewnętrznej jak i do zewnętrznej polityki państwa polskiego. Następstwa takiego krótkowidztwa były fatalne dla państwa.
Historycy nasi uwzględniali najczęściej stronę militarną walki Rzptej polskiej z Kozaczyzną—z Hajdamaczyzną i tego prawie nie było, — znano jako tako polityczne stosunki hetmanów kozackich z postronnemi państwami lub ich wybryki na niekorzyść Polski, ale w akty i dokumenty, szczególnie obcych archiwów, zapuszczano się rzadko, a samo zjawisko Kozaczyzny w stosunku do Rzptej polskiej oceniano jednostronnie, a nieraz u najnowszych historyków z pewnym sentymentalizmem społeczno-narodowym, przenosząc najnowsze poglądy demokratyczno-socjologiczne w okres walk 17-go wieku. Grzeszyli tern szczególnie historycy ze szkoły rosyjskiej, w której interesie politycznym leżało zohydzanie naszej przeszłości i przedstawianie narodu polskiego, jako niezdolnego do życia samodzielnego.
Dopiero archiwa moskiewskie, szwedzkie, a przygodnie ujawnione i nasze dokumenty — 16-y wiek opracował niezmordowany i zasłużony Jabłonowski, — pozwoliły wejrzeć głębiej w dzieje Kozaczyzny i dojrzeć w jej rozwoju, oprócz czynników społecznych, także wpływy pierwiastków dziedzicznych, geograficznych, a nawet, osobliwie na początku organizowania się Kozaczyzny, etnicznych.
Jakkolwiek dzieje Kozaczyzny były znane, o ile łączyły się z dziejami Rzptej polskiej, w chronologiczną całość nie były nigdy ujęte, a tern samem czytelnik polski, miłujący własne dzieje, nie mógł łatwo prześledzić tego zjawiska od początku do końca i ocenić znaczenie jego dia państwa polskiego.
Podejmujemy to zadanie. Jakkolwiek usuwamy z dzieła niniejszego cały aparat naukowy, archiwalny i dokumentalny, opierać się będziemy o ścisłe badania rozmaitych historyków Rusi i Rosji, naszych i cudzoziemskich, o ile one związane będą z faktami, a nie z poglądami, nie oglądając się na odmienne niekiedy zgoła wyniki i wnioski własne, z dokumentów i aktów wysnute.
Pragniemy dać czytelnikowi dzieło naukowe, ścisłe, historyczne, a jednak zupełnie popularne w układzie swoim i traktowaniu.
Parę lat temu sięgnąłem po „Moje Wspomnienia” Wincentego Witosa – pozycję wydaną ostatni raz bodajże w PRL-u. Bynajmniej nie znalazłem żadnych egzemplarzy z czasów III RP. Spodziewałem się, że rodzaj pamiętnika tak znanego polityka będzie ciekawy, ale nie zdawałem sobie sprawy, że nie będę mógł się od niego oderwać. Praca Witosa obejmuje okres od czasów jego dzieciństwa (ur. w 1874 r.) do 1918 r.
Kiedy Witos opisuje młode lata w Wierzchosławicach, bardzo sprawnie ukazuje jak stopniowo zmieniała się polska wieś w Galicji wskutek zniesienia pańszczyzny, rozwoju oświaty i prasy, nowinek technicznych... Obrazuje różne patologie, które istniały jeszcze w II połowie XIX w. oraz powolne, stopniowe uczłowieczanie i uwłaszczanie się stanu chłopskiego na przełomie XIX/XX w. Chłop galicyjski w XIX w. był według Witosa na ogół biedny, słabo opłacany, pomiatany przez innych, traktowany jak gorszy gatunek. Witos pisze np.: