Nie znam dokładnej przyczyny śmierci. Może nigdy nie poznam.
Jednak słuchając Witka samorzutnie pamięć przypomina:
"Chcieli nas zakopać, nie wiedzieli, że jesteśmy ziarnem".
Za: Tobiasz Żuchewicz (wdzięczność)·
Witek Muzyk Ulicy tj. śp. Witold Jan Mikołajczuk (+04.01.2024) miał zrealizować marzenie każdego Polaka: aby na Narodu czele stanęli ludzie honoru, Polacy. Unikalna 4 min. Niżej wypowiedź z 15.08.2023.
Podzielił się swoją deklaracją startu w wyborach 2025r. na Urząd Prezydenta RP. Sęk w tym, że zrobiłby to z taką samą lub większą skutecznością, z jaką stał się muzykiem estradowym ściągającym bez promocji tysiące fanów na żywo.
Ze zbiórką pierwszych 100 000 podpisów nie byłoby problemów. Z marketingiem wyborczym także żadnych. Z zasięgami również - pomimo zaostrzanej cenzury obejmującej już od lat Witka - śpiewałyby ulice! Z debatą polityczną także poradziłby sobie: judasze zawsze uciekają a Witek miał spokojny a celny przekaz. Złamałby każdy antypolski schemat. (z gracją jak w tym nagraniu: "Ja dla żartu kandyduję, wy dla żartu na mnie głosujecie a potem żarty się już skończą"). Polacy swoją świadomością szybko dojrzewają, tak będzie do 2025 roku a Witek przykładał do tego bardzo skutecznie swoją pracę.
Miał i orientację polityczną, nieprzeciętną determinację i uzasadnienie genealogiczne i predyspozycje osobiste, charyzmę aby poprowadzić Polaków. Zdawał sobie sprawę z konieczności dziejowej aktywizacji siebie oraz społeczeństwa w narodowym czynie.
Witek dla judaszy był bardzo niebezpieczny. A jego przekaz jest także dziś nadzieją dla Polski. Tym bardziej, potrzebna jest bardzo zapowiadana 2 tygodnie temu przez Niego, płyta "Bękarty Arystokracji".
Nie znam dokładnej przyczyny śmierci. Może nigdy nie poznam.
Jednak słuchając Witka samorzutnie pamięć przypomina:
"Chcieli nas zakopać, nie wiedzieli, że jesteśmy ziarnem".
============
13 stycznia odbędzie się ostatnie pożegnanie Witolda Mikołajczuka, znanego jako Witek Muzyk Ulicy. Charyzmatyczny wokalista zmarł w wieku 42 lat.
Witek Muzyk Ulicy był muzycznym samoukiem, akordeonistą. gitarzystą, kompozytorem, aranżerem i autorem tekstów. Jako jedyny artysta w Polsce zagrał na Stadionie Narodowym bez nagłośnienia.
13 stycznia w kościele pw. Przemienienia Pańskiego w Malowej Górze odbędzie się Msza św. żałobna. O godz. 12:00 odmówiony zostanie różaniec, a o godz. 13:00 zostanie odprawiona Msza św. Ciało śp. Witolda Mikołajczuka spocznie na cmentarzu parafialnym w Malowej Górze.
Witek Muzyk Ulicy czyli Witold Mikołajczuk dorastał w Kołczynie w gminie Rokitno, gdzie przeprowadził się z matką w 1989 roku z Żar. Ukończył Liceum im. J. I. Kraszewskiego w Białej Podlaskiej. Na przełomie trzeciej i czwartej klasy założył z przyjaciółmi zespół rockowy o nazwie "Śrubokręt".Pracował jako wolontariusz muzyczny ucząc za darmo muzyki w szkole podstawowej.
Po latach pracy tylko dla pieniędzy postanowił grać na ulicach i budować swój świat na nowo. Zainspirowany uliczną skrzypaczką Dominiką Bienias wyszedł na miasto z akordeonem, tworząc swoją własną, pełną refleksyjnych słów muzykę w której opisywał świat z perspektywy zarówno obserwatora, jak i sympatyka ludzi. W jego muzyce przeplatały się motywy ludowe i rockowe, ale nie brakowało w niej też wyraźnych akcentów lirycznych, którymi zdobywał serca publiczności.
O Witku Muzyku Ulicy zrobiło się głośniej gdy jeszcze jako nieznany muzyk wrzucił na youtube swój amatorski filmik z piosenką „Serce wolności”. W dwa miesiące zyskał on ponad milion wyświetleń. Szybko zyskał publikę i to właśnie dzięki niej nagrał swoją pierwszą płytę „Gram dla ludzi” (2016) sfinansowaną przez fanów za pomocą crowdfundingu. Podobnie stało się z jego drugą płytą zatytułowaną „Folko Rocko Punko Polo” (2019).
Miał w planach wydanie nagranej pod koniec roku 2023 płyty. która - jak informował fanów na swoim facebooku - miała nosić tytuł „Bękarty Arystokracji”.
13 stycznia w audycji „Klub Dobrej Muzyki” przypomnimy wywiad, którego udzielił Radiu Podlasie w 2019 roku. Na audycję o godz. 15:30 zaprasza Anna Kaszczyc.






