Oświęcim. Tekst listu i nazwiska jego sygnatariuszy przerażają nas i poniżają.
"Szydło w radzie Auschwitz. Sprzeciw rodzin byłych więźniów: z wykluczenia uczyniła swój program wyborczy"
+
Tekst listu i nazwiska jego sygnatariuszy przerażają nas i poniżają. Zniesmaczenie.
Okazuje, że te pewne "rodziny oświęcimskie" – nadużywając bohaterskich nazwisk swoich przodków – nagle stały się wrażliwe na błędy polityki personalnej w Muzeum.
Przez lata nikt z tych osób nie interesował się otwartym żydowskim rasizmem, który był osią działalności Obozu przekształcającego się w antypolskie i antychrześcijańskie getto z żydowską policją i żydowskimi strażnikami poniżającymi Polaków, z samolotami armii żydaera dokonującymi terrorystycznych lotów nad Oświęcimiem. A o brutalnym wypędzeniu Karmelitanek z ich klasztoru nie zapominamy!!!
Gdzie wtedy byli ci przerażający sygnatariusze?
B. Szydło nie jest naszym faworytem, ale tu jest to krok we właściwym kierunku, a przynajmniej jest to próba wyhamowania szerzenia żydowskiego rasizmu w tym muzeum, a i w mieście. Historyczne nazwiska muszą być jakoś chronione przez Państwo, nie możemy pozwolić na takie nadużycia i poniżenie.
Hańba sygnatariuszom tego antypolskiego listu.