Dr Brzeski: Łukaszence i Putinowi kończy się czas. Najdogodniejszy termin szturmu to okres Bożego Narodzenia
Biedna jest ta nasza ”inteligencja pracująca” skoro ma w swoich szeregach takiego paranoicznego półgłówka i manipulanta, jak ten „dr Brzeski”, no i ta redakcja TYSOL też nie jest lepsza.
Brzeski, nie rozumie lub przemilcza problem „Putina” i „Łukaszenki” jako tuzinkowych marionetek żydostwa.
Co ciekawe, o ile Putin jest nieskończenie większy od Łukaszenki, to Łukaszenko jest dużo bardziej uczciwy i ludzki, bo broni swojego kraju przed żydostwem, czym jest przeciwieństwem Putina, który prowadzi systematyczny mord na Rosjanach. Nie zmniejsza to jednak jego winy, że dał się Putinowi wmanipulować w konflikt z Polską, czym strzelił siebie w stopę i utracił całkowicie wizerunek wśród Polaków, a czego już nie da się odrobić.
„Dr Brzeski” bardzo dokładnie wpisuje się w rządowy i medialny przekaz obowiązującego defetyzmu, polegający na tym, że polscy żołnierze dzielnie i profesjonalnie uciekają przed uzbrojonymi żołnierzami białoruskimi, którzy im grożą a nawet krzyczą na nich.
W tym ogłupiałym polskim społeczeństwie brak już krztyny społecznej rozsądkowej reakcji, która żądałaby otwarcia ognia wobec agresora. Bo od tego jest uzbrojona nasza dzielna armia.
Żołnierz, który wpuszcza „agresora wojennego” na swój posterunek, a nawet z niego ucieka, podlega wyrokom sądu polowego. Tu jednak, taka tchórzliwa, nieodpowiedzialna postawa znajduje poklask MON, mediów no i niewątpliwie takich doktorów Brzeskich.
"Jeżeli pod naciskiem ludzkiej fali polscy obrońcy granicy nie wytrzymają psychicznie, poczują się zagrożeni i otworzą ogień przekonani, że bronią własnego życia, to Mińsk wrzaśnie, że padł ofiarą zbrojnego ataku i musi się bronić."