Według doniesień medialnych Kaja Godek popełniła polityczne samobójstwo, tworząc wspólną listę z Markiem Jurkiem. Politykiem, który od lat się kompromituje swoim filosemityzmem (nawet bezpodstawne roszczenia żydowskie opiewające na 300 miliardów dolarów nie są w stanie go z tego szaleństwa wyzwolić). Ostatnio Marek Jurek nie dopuścił do kolacji swojego ugrupowania Prawica RP z Konfederacją, potem do zarejestrowania list koalicji Prawicy, Europa Christi z Zjednoczeniem Chrześcijańskich Rodzin, a na końcu wystartował z listy Kukiza (który jest przeciwny ograniczaniu prawa do aborcji i był koalicjantem włoskiego proaborcyjnego Ruchu Pięciu Gwiazd).
Tysiące ludzi popierają apel współpracowników Tadeusza Mazowieckiego. „Zbliża się przełomowa chwila dla Ojczyzny”, odsuńmy PiS od władzy!
W sieci pojawił się ważny apel o odsunięcie PiS od władzy. Popiera go tysiące ludzi, w tym marszałek województwa mazowieckiego: „Podpisuję się pod tym apelem w pełni i proszę o szerokie rozpropagowanie” – napisał Adam Struzik.
Oto pełna treść apelu
„Trzydzieści lat temu, 24 sierpnia 1989 roku, Sejm powierzył Tadeuszowi Mazowieckiemu misję tworzenia rządu, a 12 września jego rząd uzyskał wotum zaufania. Tadeusz Mazowiecki od podstaw zbudował rząd jako fundament demokratycznej władzy: koalicyjność traktował poważnie, nieskrępowane dyskusje i różnorodność opinii były podstawą podejmowanych przez niego najtrudniejszych decyzji. Był samodzielnym dysponentem władzy państwowej, odpowiedzialnym jedynie przed Sejmem. Odporny na pokusy władzy, z głębokim poczuciem służby, odszedł kilkanaście miesięcy później, gdy uznał, że stracił społeczny mandat. Był przekonany, że twarde zasady moralne i oparte na nich prawo tworzą autorytet demokratycznego państwa – wspólnoty wszystkich obywateli.
Dzisiaj jest ona zagrożona. Od przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość dzieją się w Polsce rzeczy budzące głęboki niepokój. PiS przejęło władzę legalnie. Dostało prawo do rządzenia krajem zgodnie z udzielonym przez wyborców mandatem, wykroczyło jednak poza ten mandat wielokrotnie, nadużywając i łamiąc Konstytucję. By móc zmieniać ustrój państwa, PiS Konstytucję praktycznie zawiesiło.