Protest rolników w Polsce. Gdzie będą strajki i blokady dróg? [MAPA PROTESTÓW] Szykuje się gorący przełom listopada i grudnia. Rolnicy wznawiają protesty w całej Polsce, m.in. w Wielkopolsce, na Kaszubach, Warmii i Lubelszczyźnie. Gdzie dokładnie odbędą się strajki? Zobacz MAPĘ PROTESTÓW.
Rolnicy wznawiają protesty. Startuje Runda 2.0Rolnicy w całej Polsce wznawiają protesty. Zmusiła ich do tego decyzja Sejmu o dalszych pracach nad ustawą łańcuchową, widmo umowy UE-Mercosur, pogłębiający się kryzys w rolnictwie i brak realizacji postulatów z poprzednich strajków. Dlatego na najbliższe dni zaplanowali szereg manifestacji w całym kraju. Na dole artykułu znajduje się mapa protestów, którą organizatorzy na bieżąco aktualizują.Protest rolników w SieradzuW piątek 29 listopada na ulice Sieradza wyjadą rolnicy ze Związku Rolniczego „Orka”. Zbierają się o godz. 9.00. w podsieradzkim Smardzewie i przejadą ciągnikami przez miasto. Protest potrwa do godz. 16.00.- Musimy znów upomnieć się o siebie. Rząd nie podejmuje żadnych działań, do tego Unia chce nas pogrążyć, podpisując niekorzystną umowę. Protestujemy więc przeciwko zabijaniu małych gospodarstw. To przecież z nich pochodzi najzdrowsza żywność. A dziś jest to niszczone przez nieudolną politykę i wyśrubowane normy środowiskowe. Ceny w skupie są jak 20 lat temu, a koszty produkcji wzrosły wielokrotnie – mówi Tygodnikowi Poradnikowi Rolniczemu Jarosław Zaremba, ze Związku Rolniczego „Orka”. Dodaje, że na razie protest jest ostrzegawczy, ale jeśli rząd nie podejmie działań, akcja protestacyjna się zaostrzy.Protest rolników w Nowym Mieście nad WartąNa 30 listopada (sobota) planowany jest także protest rolników w Nowym Mieście nad Wartą (woj. wielkopolskie). Rolnicy nie będą blokować drogi, bo jak mówią nie chcą utrudniać ludziom życia. Ale muszą zamanifestować swoje niezadowolenie.- Plan jest taki, że zbieramy się ciągnikami na parkingu, na razie bez blokowania dróg. Niestety, sytuacja jest trudna i znów musimy budzić rząd do działania. Organizujemy protest jako rolnicy indywidualni – mówi Tygodnikowi Poradnikowi Rolniczemu organizator strajku i dodaje, że ma sygnały z Polski o kolejnych planowanych akcjach.- Protesty będą się rozkręcać, to nieuniknione. Rolnicy muszą się obronić przed Mercosurem, ustawą łańcuchową czy Zielonym Ładem - dodaje rolnik.Protest rolników w ElbląguDuża manifestacja szykowana jest na wtorek 3 grudnia w Elblągu (woj. warmińsko-mazurskie). Rolnicy od godz. 10.00 będą przejeżdżać ciągnikami przez miasto. Będzie to protest ostrzegawczy. - Na razie jest to protest lokalny i ostrzegawczy. Od długiego czasu apelujemy do rządu o jasny sprzeciw odnośnie umowy z Mercosurem. Nie zgadzamy się też na projekt ustawy łańcuchowej w takim kształcie, w jakim został złożony. Sprzeciwiamy się także zakazowi hodowli zwierząt na futra i dalszym absurdom Zielonego Ładu - mówi Tygodnikowi Poradnikowi Rolniczemu Damian Murawiec z Ruchu Młodych Farmerów i Ogólnopolskiego Oddolnego Protestu Rolników. Zaznacza, że tym razem mniej będzie blokad dróg, bo rolnicy chcą przede wszystkim edukować społeczeństwo o zagrożeniach, jakie uderzają nie tylko w rolnictwo, ale i w konsumentów.Protest rolników w Pruszczu Gdańskim3 grudnia odbędzie się także protest rolników w Pruszczu Gdańskim (woj. pomorskie). Rozpocznie się pikietą przy rondzie Żuławskim, a później rolnicy przejadą ciągnikami przez centrum miasta.- W ten sposób będziemy solidaryzować się z rolnikami z innych województw - mówi Tygodnikowi Poradnikowi Rolniczemu organizator strajku.Protest rolników w Kętrzynie3 grudnia rolnicy będą protestować także w Kętrzynie (woj. warmińsko-mazurskie). Zbiórka przewidziana jest o godzinie 10.00 na ulicy Zbożowej. - Solidaryzując się z rolnikami z całej Polski oraz Europy również my sprzeciwiamy się podpisaniu umowy z krajami Mercosur - napisali w mediach społecznościowych.Protest rolników na KaszubachTakże na Kaszubach 3 grudnia odbędzie się protest rolników w Egiertowie (gm. Somonino, woj. pomorskie). Od godz.10:00 do 17:00 zamierzają blokować drogę krajową nr 20 w okolicy Kościerzyny oraz drogę wojewódzką nr 224 w okolicy Kartuz.Protest rolników na Lubelszczyźnie3 grudnia odbędzie się także protest rolników w Tarnawatce k. Tomaszowa Lubelskiego (woj. lubelskie). Spotykają się przy cmentarzu o godzinie 8:00. Zamierzają przyjechać ciągnikami i protestować przeciwko umowie handlowej UE-Mercosur, nowej Piątce dla zwierząt i absurdom Zielonego Ładu. Będą się domagali dymisji ministra rolnictwa.Protest rolników w Byszkach, Lotyniu, Olecku i Tarnogrodzie 3 grudnia rolnicy będą też protestować w Byszkach i Lotyniu (woj. wielkopolskie), Olecku (woj. warmińsko-mazurskie) oraz Tarnogrodzie (woj. lubelskie).Protest rolników w Medyce i Białej PodlaskiejBędą też ponowne protesty w Medyce i Białej Podlaskiej. Poprzednie odbyły się w miniony weekend 23-24 listopada. Tym razem rolnicy z Lubelszczyzny wyjdą na drogi 9 grudnia, a na Podkarpaciu 10 grudnia.MAPA PROTESTÓW ROLNIKÓWPoniżej przedstawiamy mapę protestów rolników w listopadzie i grudniu. Jest ona na bieżąco aktualizowana.Gdzie będą protesty rolników?
Mapa protestów rolników: gdzie zgłosić strajk?Mapę tworzą rolnicy z OOPR. W celu zgłoszenia lokalizacji protestów organizatorzy proszą o przesłanie informacji na adres mailowy: This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. zgodnie z poniższym szablonem:Kontakt: Imię i nazwiskoTelefon: Numer kontaktowy Powiat: Województwo: Dokładna lokalizacja: (np. odnośnik do pinezki na mapie Google)Kamila Szałaj https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-polsce/protest-rolnikow-w-polsce-gdzie-beda-strajki-i-blokady-drog-mapa-protestow-2523416?__ca__chat=lfwn4upruiim |
|
Ręce opadają.
Chłopi nie potrafią zdefiniować problemu. Nie widzą tego, że są oszukiwani przez swoich liderów, którzy są skorumpowani, ciągle chcą rozmów z „rządem”, który jest najzwyczajniej antypolski i socjalnie przestępczy. Typowo dla większości w Polsce skarżą się na Unię, a równocześnie oczekują od niej porządku i uczciwości, są gotowi tkwić w tym bagnie, zamiast z tego się wyrywać, dopóki są siły w nogach niezbędne do ucieczki. Wkrótce będzie za późno, słaby, zniewolony, rozbity i osamotniony, odurzony nic nie może. "Kupą mości panowie, kupą." Mawiał Pan Zagłoba.Red. Gazeta Warszawska +Protest rolników w Warszawie. "Polskie rolnictwo będzie zaorane" [FOTO, WIDEO] Dziś w Warszawie odbył się protest rolników. Nie zgadzają się na podpisanie umowy UE-Mercosur. Wzywają premiera Tuska i komisarza Wojciechowskiego do zablokowania niekorzystnego porozumienia. - Podpisanie Mercosuru spowoduje, że wszystkie gospodarstwa rodzinne i w Europie zginą śmiercią tragiczną! - mówią.
Protest rolników w Warszawie pod KE25 listopada w Warszawie pod przedstawicielstwem Komisji Europejskiej odbył się protest rolników przeciwko umowie UE-Mercosur. Datę wybrali nieprzypadkowo, bo akurat w tym miejscu ustępujący komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski podsumowywał 5 lat swojej działalności. Manifestację zorganizował Ruch Gospodarstw Rodzinnych, skupiający rolników z Podlasia, Mazowsza, Warmii i Mazur. Alarmują oni, że umowa o wolnym handlu z krajami Ameryki Południowej doprowadzi do upadku polskiego rolnictwa. Szerokim strumieniem mogą się wlewać na unijny rynek produkty rolne z Brazylii, Argentyny, Urugwaju i z Paragwaju. Wiadomo, że towary te nie spełniają surowych unijnych standardów, więc są dużo tańsze, przez co rolnicy mogą więc utracić konkurencyjność. Dlatego domagają się pilnego zablokowania umowy przez polski rząd i przez komisarza Wojciechowskiego."Polskie rolnictwo zginęło śmiercią męczeńską"Rolnicy przywieźli ze sobą wymowne transparenty z hasłami: "Żywność z Mercosuru to GMO, antybiotyki, hormony wzrostu, glifosat. Tym chcesz karmić swoje dzieci?", "Polskie rolnictwo zginęło śmiercią męczeńską w wyniku umowy UE-Mercosur", Mercosur=Koniec Gospodarstw Rodzinnych w UE". - Protestujemy przed siedzibą Komisji Europejskiej, w której rodzą się głupie pomysły. Przez nie polskie rolnictwo będzie zniszczone i zaorane. Podpisanie Mercosuru spowoduje, że wszystkie gospodarstwa rodzinne i w Europie zginą śmiercią tragiczną. Przecież nie mamy szans konkurować z korporacjami i agroholdingami z Ameryki Południowej - mówi Tygodnikowi Poradnikowi Rolniczemu Konrad Krupiński, wiceprezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Hodowców Bydła Mlecznego.Rolnicy nie chcą powtórki z UkrainyRolnik zwraca uwagę, że przedsmak tego, co może nas spotkać po podpisaniu umowy z Mercosurem mieliśmy już po wybuchu wojny w Ukrainie. Wtedy polski rynek został zalany tańszym zbożem z importu.- Wtedy nie mieliśmy szans konkurować z Ukrainą, gdzie granica została otwarta jak drzwi od stodoły. Teraz też nie będziemy mieli szans konkurować z krajami Mercosur. Tam można stosować substancje zakazane od 20 lat w UE i GMO. Wycinane są tam również lasy Amazonii, a UE mówi nam o ratowaniu planety?! To jedna wielka hipokryzja! Tak naprawdę UE chce na europejskim rolnictwie zrobić biznes dla niemieckich i francuskich korporacji, które sprzedadzą swoje technologie do państw Mercosur, a do nas zostanie przywieziona wołowina, drób, soja, kukurydza - podkreśla i dodaje, że rolnicy znowu są zmuszeni, żeby wyjść na drogi i walczyć o przyszłość swoich gospodarstw.Rolnicy: UE nas oszukałaRolnicy alarmują, że muszą przestrzegać bardzo surowych wymogów dobrostanowych i proklimatycznych. Czują się więc oszukani przez wpuszczenie na unijny rynek żywności produkowanej w dużo niższych standardach.- Dostosowujemy się i zwiększamy wszelkie standardy. Wszystko jest rejestrowane, ciągle poddajemy się jakimś kontrolom przeróżnych instytucji. A teraz mamy podpisać umowę na import żywności z krajów, które tak naprawdę nie spełniają żadnych standardów - mówi Tygodnikowi Poradnikowi Rolniczemu Wojciech Chrostowski, rolnik z Podlasia i producent mleka. Rolnik zaznacza, że Mercosur obnaża paradoksy UE, która niby walczy ze śladem węglowym, ale zgadza się na import żywności, która ma płynąć przez pół świata.- Czujemy się bardzo oszukani! To perfidne oszustwo, ponieważ u nas z jednej strony sztucznie podnosi się koszty produkcji poprzez wprowadzanie coraz to nowych wymogów i podatków klimatycznych, a z drugiej strony otwiera się np. granicę z Ukrainą, której żadne obostrzenia też nie dotyczą. To teraz jeszcze chce się otworzyć granicę na Amerykę Południową. To perfidne oszustwo. To jest niszczenie naszych narodowych producentów, rolników - mówi Chrostowski.Faszczewski: umowa z Mercosurem spowoduje spadek cen skupuRolnicy obawiają się też, że po podpisaniu umowy ceny bydła mocno spadną. - Na pewno będę stratny przy sprzedaży bydła mięsnego, gdyż umowa spowoduje spadek cen skupu. Nie ukrywajmy, na pewno tym się to zakończy. W sumie można powiedzieć, że ta umowa jest po to, żeby zniszczyć europejskie rolnictwo. Rolnicy europejscy mają narzucone ogromne wymagania, a reszta świata w ogóle nie ma takich wymagań. Dlatego porozumienie nie może wejść w życie - alarmuje Karol Faszczewski z Podlaskiego Związku Hodowców Bydła Mlecznego. |








