Wdowa po Hani, Limpho, krytykuje „diaboliczny” wyrok Raymonda Zondo
Trybunał Konstytucyjny uchylił w poniedziałek decyzję ministra sprawiedliwości i służb poprawczych Ronalda Lamoli odmawiającą zwolnienia warunkowego zabójcy Chrisa Haniego, Januszowi Waluś .
Wydając orzeczenie, główny sędzia Raymond Zondo powiedział, że „decyzja ministra była irracjonalna, podlega przeglądowi i musi zostać uchylona”.
Nakazał Lamoli uwolnić Walu ś w ciągu 10 dni.
Waluś , polski imigrant, który w kwietniu 1993 roku zabił przywódcę SACP i działacza przeciwko apartheidowi, odsiaduje dożywocie w Zakładzie Karnym Kgosi Mampuru II .
Waluś zwrócił się do sądu apelacyjnego o uchylenie decyzji Najwyższego Sądu Apelacyjnego o odrzuceniu jego zezwolenia na apelację od wyroku sądu wyższej instancji, który podtrzymał odmowę zwolnienia warunkowego przez Lamolę w marcu 2020 r .
Starsza niewiasta, w Oświęcimiu, w kolejną rocznicę wyzwolenia Obozu, umęczona, samotnie siedzi na zmarzniętej ziemi, odgrodzona od innych, tak jakby była niebezpiecznym zwierzęciem. I takim jest, bo to Polka.
Co tu świętować?
Czy obecne „NSZ” jest legalne - w sensie ciągłości organizacyjnej - jako dawne NSZ? Bo wygląda to na żydowską kradzież.
Rzuca się w oczy filosemityzm tej obecnej organizacji "NSZ", a nawet chyba coś znacznie gorszego. „NSZ” promuje izraelską organizację terrorystyczną Kraw Maga, która jest agenturą Mossadu. A wszelkie kontakty organizacyjne „NSZ” z Kraw Maga skutkują w pomocy żydom w inwigilacji wobec członków "NSZ", prowadzi to do ich wczesnejlikwidacji. Wielu z nich – „wszyscy wartościowi goje zostaną zabici” wg. Talmudu - podlega wymaganiom likwidacji.
To oczywiste, że jest to akcja żydowska w necie, to tak samo, jak w większej skali, ten najazd ludożerców na Polskę. Tu jednak nie wszyscy są żydami, a jaka jest tu antypolskość, jaki jad, jaka nienawiść, jaka nikczemność sięgająca dna piekieł. Tragiczne losy Polski nie są skutkiem obcych najazdów, ale naszej zgnilizny wewnętrznej.
Red. Gazeta Warszawska
+
Marcin Ludwik Rey
·
JOLANTA LAMPRECHT ZDEMASKOWANA JAKO ADMINKA „UKRAINIEC NIE JEST MOIM BRATEM”
Najgorszy i największy w Polsce facebookowy fanpage hejterski „Ukrainiec NIE jest moim bratem” na 99,9% prowadzi Jolanta Lamprecht, przypuszczalnie działaczka prokremlowskiej partii „Zmiana” i na pewno nauczycielka języka angielskiego w Szkole Podstawowej nr 18 w Sosnowcu.
Profil „Ukrainiec NIE jest moim bratem”[1] miał ok. 70 tys. obserwujących w okresie po Majdanie, czyli bardzo dużo, obecnie nieco mniej ok. 55 tys., czyli nadal dużo. Od dawna podejrzewałem, że Jolanta Lamprecht jest sprawczynią fanpage’a, ale wykazanie tego zajęło mi 8 lat i udało się dopiero wczoraj: maskuje się ona bowiem wyjątkowo dobrze. Poniżej opisuję, jak do tego w końcu doszedłem. Długie to, ale doczytajcie do końca - zobaczycie, jak wygląda kontrwywiad obywatelski od kuchni.
Z treści poniższego oświadczenia wynika, że Zarząd Główny ONR jest wystraszonym motłochem - podobnie zresztą jak większość obecnych „patriotów”, „narodowców” czy „prawicowców”. Oni wszyscy są gotowi umrzeć za swe bojowe i nieprzejednane hasła, ale kiedy dochodzi do najśmieszniejszej nawet konfrontacji - jakim jest przecież zarzut antysemityzmu - to publicznie walą w portki i nawet obnoszą się tym wstydem wobec świata, a czego przykładem jest poniższe bezwstydne oświadczenie.
Pomoc żydom kiedykolwiek i jakakolwiek jest, była i będzie szkodliwa tak Polsce, jak i wszystkim narodom bożym.
Od lutego 2020 narzucono zarządzanie pandemiczne, testy, blokady, tzw. dystans społeczny, maski, kwarantanny, paszporty medyczne, obowiązek wstrzykiwania toksyny, a wcześniej - podatki od emisji CO2, zakaz standardowej produkcji energii, nakaz tworzenia zielonych źródeł energii, LGBT, czyli tu nie ma koincyndencji. Nie można powiedzieć, że liberalna cywilizacja Zachodu ma zostać zastąpiona przez komunizm, czyli przez system antykapitalistyczny. Tak działa kapitalizm, że jego drugą stroną jest komunizm. Nie trzeba niczego z zewnątrz, kapitalizm sam wytwarza komunizm.
Termin, a nie pojęcie, globalizacji sprzężono z drugim terminem – z demokracją. Oba terminy mają oznaczać kapitalizm. Wprowadzamy kapitalizm, czyli demokracje. Globalizacja daje dobro, demokrację. Oba terminy mają denotować kapitalizm, ten, który jest, ten który jest tu i teraz i maja zachęcać do akceptowania decyzji likwidacji produkcji, bo kapitalizm „wie, co robi”.