Będą tam zwożone śmieci, m.in. odpady szkodliwe w ilości 154 tys. ton rocznie. Będą nam zalegać te odpady, co się wiąże z potężną ilością szczurów, much. Powietrze będzie zatrute, środowisko tak samo. Nie wiadomo, czy to wszystko nie będzie przenikać do wód gruntowych, gdzie w niedalekiej odległości od tego miejsca jest święte źródełko maryjne. Skala szkodliwości dla całego regionu jest tak olbrzymia, że dosłownie niewyobrażalna – mówił w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Jacek Wiącek, przewodniczący Komitetu Obrony Gietrzwałdu i pełnomocnik tamtejszej grupy referendalnej, odnosząc się do planów wybudowania w gminie Gietrzwałd centrum dystrybuującego Lidla, zawierającego także śmietnisko.
Kiedy prawa pisane są zbrodnicze, to nie wolno ich respektować, ani uprawiać retoryki podążania za nimi, bo jest to gwarancja przegranej, a o stronie etyczno-moralnej nie musimy przypominać.
Dzierżawski jest więźniem sumienia, a i ma męski obowiązek obrony dzieci i młodzieży przed zbrodniami LGBT. Obowiązek taki, a nie prawo w sensie możliwości, spoczywa na każdym Polaku.
Adwokat bardzo źle prowadzi obronę (wg. słabego technicznie video), bo podąża za retoryką oskarżenia. To jest niestety typowe w obecnej sytuacji mentalnej Polaków, ale zawodowy, rasowy prawnik nie powinien – nie ma prawa — tego robić.
To podobnie do procesu Rybaka czy Kurzei, gdzie adwokaci ustawili siebie i swoich klientów w pozycji pokornych chłopców do bicia.
W opisie nie ma nawet podanej kategorii prawnej – paragrafu – na mocy którego zapadł wyrok.
A to ważne, bo wszelkie „paragrafy” broniące praw zbrodniarzy – takich jak tu LGBT – są nielegalne i nie mogą przynosić skutków prawnych. Adwokat zatem ma to przedłożyć w sądzie jako pierwsze!
Tej idiotce „pani sędzi” trzeba to twardo powiedzieć, z równoczesnym żądaniem wpisu takiego oświadczenia do protokołu. A gdyby tego odmówiono – co jest powszechne w polskich sądach – to należy zrzec się obrony oskarżanego – trybie natychmiastowym, przed sądem.
W przeciwnym razie jest to akceptowanie błędnego porządku prawnego, a co jest oczywistą współpracą ze złem. Taki pasywny, politycznie poprawny adwokat jest nawet gorszym przestępcą niż oskarżyciel, sąd czy prawodawca, bo oszukuje swojego klienta i dodatkowo wyłudza od niego pieniądze, pochodzące też ze zbiorek jako wdowi grosz. Trochę więcej wstydu i poddawania się jego kryteriom, nam wszystkim nie zaszkodzi.
Red. Gazeta Warszawska
Seneca, De Tranquillitate Animi
Seneka, O spokoju ducha
Dnia 4 stycznia 1790
Przedmowa imieniem narodu polskiego do pierwszego w tym narodzie stanu
Uwagi nad życiem Jana Zamoyskiego skończyłem na tym:
Jeżeli stan szlachecki w nadarzonej okoliczności nie potrafi się łatwo i prędko zgodzić na zniesienie rządu feudalnego, a na ustanowienie prawdziwej rzeczypospolitej, cały naród obejmującej i na powszechnym prawie zasadzonej, natenczas sposób najprędszy, najłatwiejszy a w teraźniejszych okolicznościach najpewniejszy: ustanowić jednowładztwo.
Szanowna Pani Mario,
dzisiaj rano sąd w Gdańsku wydał na mnie wyrok – rok ograniczenia wolności oraz zapłatę 15 000 zł.
Jako członek zarządu naszej Fundacji zostałem skazany za organizację kampanii społecznej w ramach której informujemy Polaków o szczegółach tzw. „edukacji seksualnej” dzieci prowadzonej wedle wytycznych WHO, o medycznych konsekwencjach praktyk homoseksualnych takich jak np. zachorowania na HIV, oraz o wynikach badań naukowych dotyczących powiązań między homoseksualizmem a pedofilią. Zdaniem sądu, publiczne mówienie o tych sprawach stanowi zniesławienie aktywistów LGBT. Wyrok przypomina najgorsze mechanizmy z czasów totalitarnych.
31 stycznia 2022 r. ogłoszono, że jego proces beatyfikacyjny się rozpoczął. Od tej pory przysługuje mu tytuł Sługi Bożego.
Naz Bano od 2016 r. modli się o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego swojego 20-letniego syna, Akasha Bashira. Chłopak zginął 15 marca 2015 r., uniemożliwiając zamachowcowi-samobójcy wtargnięcie do zatłoczonego kościoła katolickiego pw. św. Jana w Youhanabadzie, chrześcijańskiej dzielnicy Lahore, stolicy pakistańskiej prowincji Pendżab. W wyniku dwóch zamachów samobójczych wymierzonych w kościoły zginęło wówczas 20 osób, a 80 zostało rannych.