Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek podczas interwencji w Ministerstwie Kultury uzyskał informacje, które nie są zaskakujące, natomiast rzucają się cieniem na narrację rządu, która jak się okazuje jest sprzeczna z rzeczywistością.
Otóż z informacji udzielonej parlamentarzyście wynika, że Warszawa złożyła 26 wniosków o pozwolenie na ekshumacje ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu podczas II wojny światowej. W ostatnich latach Kijów wydał zgodę na jeden grób w Puźnikach, gdzie odnaleziono 40 ofiar. Obok jest drugi grób, ale nie został on objęty pozytywną decyzją.
Ekshumacje na Wołyniu. Jedna zgoda na 26 wniosków
Mirosław Gajer - Wojna o prąd. Jak zatrzymać katastrofę w polskiej energetyce
Opis
Na świecie trwa "wojna o prąd". Atakujący to ideolodzy "zielonego ładu". Demolka polskiej elektroenergetyki prowadząca do szokujących podwyżek cen energii, forsowana jest pod pretekstem ratowania "płonącej planety", pod dyktando Brukseli. Forsowane zmiany doprowadzą do totalnej katastrofy gospodarczej. Zielone szaleństwo musi bowiem zderzyć się z betonową ścianą praw fizyki i ekonomii. Będzie to dla nas wszystkich bardzo bolesne. Niewyobrażalne wręcz koszty "transformacji" energetycznej wywołają — bez wątpienia! — kryzys gospodarczy, o jakim nawet się nie śniło.
Książka dr. inż. Mirosława Gajera pokazuje na przykładzie polskiej energetyki, o co naprawdę chodzi zielonym ideologom. Autor jest adiunktem Akademii Górniczo-Hutniczej na wydziale Elektrotechniki, Automatyki, Informatyki i Inżynierii Biomedycznej.
Ocalała z Auschwitz: Nie wyobrażam sobie zgody na wypłacenie przez Polskę jakichkolwiek odszkodowań
Zacznijmy od prostoty języka, a za taką prostotą pojawi się prostolinijność naszego postępowania.
Donald Tusk nie jest premierem, on jest hitlerowskim okupantem, agentem administracji okupacyjnej w Warszawie.
Jeśli ktoś boi się używać terminu "hitlerowiec", to niech posługuje się terminem "niemieć" - mała litera — bo nie jest to naród.
Oni wymyślili Polakom nawet zezwierzęcanie w postaci choćby słowa "piesko", to aby ogłupiać i deprawować młodych Polaków. Oni nie zasypiają gruszek w popiele, nigdy!
A tu tytułujemy tego hitlerowca premierem, a zamiast takich uprzejmych słów trzeba mu szykować pal. Za słowami czyn idzie. Polski nie uratuje się "wersalem", ale w sprawiedliwości pala jest jakaś szansa ocalenia.
Red. Gazeta Warszawska
– Powiem w swoim imieniu: ja nie wyobrażam sobie zgodzić się na wypłacenie przez Polskę jakichkolwiek kwot odszkodowań. Przecież to nie Polacy mnie mordowali i trzymali w Oświęcimiu – mówi w rozmowie z Tysol.pl ocalała z wojny i obozu koncentracyjnego KL Auschwitz Barbara Wojnarowska-Gautier, komentując kontrowersyjne słowa premiera Donalda Tuska.
Co musisz wiedzieć:
-
Barbara Wojnarowska-Gautier, ocalała z Auschwitz, skrytykowała premiera Donalda Tuska za jego wypowiedź ws. możliwości wypłacenia zadośćuczynień ofiarom wojny z polskiego budżetu.
-
Podkreśliła, że nie zgadza się na jakiekolwiek odszkodowania finansowane przez Polaków, podkreślając, że „to nie Polacy mnie mordowali i trzymali w Oświęcimiu”.
-
Wojnarowska-Gautier wspomniała rozmowę z Angelą Merkel oraz skrytykowała zaniedbania państwa wobec ocalałych.
-
Zwróciła również uwagę na niedawny wyrok sądu dotyczący sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” i zapytała, dlaczego premier nie zabiera głosu w tej kwestii.
Read more ... Kot Morski — Ad „A” (Guest) - tak jest, ponieważ zadośćuczynienie wypłaca skarb państwa... polskiego. Tak samo odszkodowanie a nawet nawiązki. Tak więc w przypadku, gdy ktoś za granicą pozwoli sobie palnąć o „polskich obozach...” - zakładając że urażony Polak sprawę wygra - sąd obciąży......Annimars — Za określenie „polskie obozy” nie można domagać się przeprosin, ale można dostać pieniężne zadośćuczynienie https://opinie.olsztyn.pl/spoleczenstwo/za-okreslenie-polskie-obozy-nie-mozna-domagac-sie-przeprosin-ale-mozna-dostac-pieniezne-zadoscuczynienie/......
Irlandia
"...ale to ty jesteś ścigany. Irlandia dawno powinna zrobić czystkę i to się stanie."
Krzysztof Baliński. Panie Prezydencie, niech Pan wstanie z ringu, otrzepie się i powie Polakom: Albo my, albo oni!
Panie Prezydencie, niech Pan wstanie z ringu, otrzepie się i powie Polakom: Albo my, albo oni!
Autor: Krzysztof Baliński
W Polsce zaistniała, i to z całą siłą, „kwestia ukraińska”. To powrót do sytuacji z czasów II RP, kiedy kwestia ta rozsadzała kraj od wewnątrz, kiedy po Polsce panoszyli się ukraińscy terroryści i kiedy sanacyjne władze ukrywały to przed Polakami. W ostatnich dniach wstrząsają nami informacje o licznych podpaleniach i pożarach, za którymi stoją Ukraińcy, a media podkreślają, że coś takiego nigdy w Polsce nie miało miejsca. To jednak nieprawda, bo z terrorem ukraińskim zmagali się już nasi dziadkowie. Tylko w okresie od lipca do listopada 1930 r. bandyci z OUN dokonali 2220 aktów terroru, a prasa relacjonująca proces morderców ministra spraw wewnętrznych pisała, że „OUN planowała w 1931 roku (…) rozszerzyć akcję terrorystyczną na Warszawę i przewidywała wysadzenie lub podpalenie warszawskich dworców, wojskowych obiektów i magazynów”.
Irlandia. Nowa grupa o nazwie „Nowy Ruch Republikański”
Irlandia padła, kiedy IRA zgodziła się złożyć broń i poddać. Głównym kretem w szeregach IRA był Freddie Scappaticci (pseudonim „Stakeknife”), a nie „Garry Adamas”. To właśnie brytyjskie służby, dzięki agentom takim jak Scappaticci, tak manipulowały wydarzeniami wewnątrz organizacji, że Provisional IRA ostatecznie rozbroiła się i zaakceptowała proces pokojowy.
Upadek bojowej IRA i zakończenie trzydziestoletniego konfliktu miało efekt domina nie tylko w Irlandii i Wielkiej Brytanii, ale w całej Europie Zachodniej. Wielu irlandzkich republikanów i lojalistów, którzy wcześniej walczyli z brytyjskim państwem, po 1998–2005 roku skierowało swoją energię gdzie indziej – część z nich zasiliła środowiska antyimigranckie i nacjonalistyczne. Gdyby IRA (oraz lojalistyczne bojówki UDA/UVF) nadal kontrolowały ulice Belfastu, Derry i dużych miast w Republice, a także znaczne wpływy w robotniczych dzielnicach Londynu i innych brytyjskich miast, masowa imigracja z krajów muzułmańskich napotkałaby znacznie twardszy opór fizyczny już na poziomie ulic i osiedli.
Jesteś pełnoprawnym człowiekiem wtedy, gdy jesteś mężczyzną zdolnym do obrony siebie, swojej kobiety, dzieci i wspólnoty – a kobieta może być w pełni sobą tylko wtedy, gdy ma za sobą mężczyznę, który ją chroni.
Bez tego wszystko się sypie.
Tyle w człowieku człowieczeństwa, ile w nim siły, argumentu siły.
Red. Gazeta Warszawska
+