Klątwy obowiązujące BP OLIVER ORAVEC
Ekskomunika – czyli wykluczenie z Kościoła jest karą kościelną, przez którą podlegający jej grzesznik zostaje wyłączony ze społeczności chrześcijan katolików i oznacza, że nie uczestniczy w łaskach wypraszanych przez Kościół Święty dla wszystkich swoich wiernych członków. Ekskomunikowany pozbawiony jest także łask płynących z każdej Mszy świętej. Nie wolno zapominać, że Kościół jest Mistycznym Ciałem samego Chrystusa.
Wierzymy, że każdy kto porzuca Kościół katolicki ryzykuje swym wiecznym zbawieniem, a dotyczy to także członka Kościoła, który nie wypełnia swoich obowiązków. Albo człowiek jest aktywnym członkiem Kościoła, albo prowadząc grzeszne życie – tj. gdy żyje bez łaski uświęcającej – staje się jego martwym członkiem. Takimi martwymi członkami są ludzie, którzy nie żyją według Boskich przykazań, nie przyjmują sakramentów albo przyjmują je niegodnie i przestali się modlić, chociaż nadal zachowują przynajmniej odrobinę wiary. Pozostawanie żywym członkiem Kościoła jest również wielkim darem Bożym, o który musimy się pilnie troszczyć. Dzisiaj niestety bardzo wielu ludzi tego nie docenia i dopuszcza się takich czynów (przestępstw), które automatycznie wykluczają ich z tej bosko-ludzkiej instytucji, którą dla naszego zbawienia założył sam Bóg – Jezus Chrystus. Wykluczenie z Kościoła jest ciężką karą Bożą. Takie automatyczne wykluczenie z Kościoła nazywamy ekskomuniką latae sententiae.
Katechizm trydencki o modlitwie
Niniejszy tekst stanowi obszerne streszczenie pierwszych ośmiu rozdziałów IV części Katechizmu rzymskiego opublikowanego w roku 1566 na polecenie św. Piusa V. Dodać należy, że popularnie określa się go także jako Katechizm trydencki, ponieważ został on przygotowany zgodnie z zaleceniami ojców Soboru Trydenckiego. Wspomniana część w całości poświęcona jest zagadnieniu modlitwy. Rozdziały, którymi będziemy się zajmować, mają charakter ogólnego wprowadzenia i zawierają wiele istotnych ustaleń dotyczących modlitwy chrześcijańskiej.
Rozdział I: O modlitwie, a najpierw o jej konieczności
Nauczanie o tym, na czym polega modlitwa chrześcijańska, stanowi jeden z podstawowych obowiązków duszpasterskich. Wiedza na ten temat ma doniosłe znaczenie dla duchowego rozwoju wiernych. Bardzo ważne jest bowiem, aby rozumieli oni nie tylko, o co mają prosić Boga, lecz także w jaki sposób powinni to czynić.
+C+M+B+
W ostatnich latach z zagadnienia wyartykułowanego w tytule uczynił się istny węzeł gordyjski, przedmiot dyskusji – a niekiedy wręcz kłótni – na portalach społecznościowych. Strony owego sporu licytują się na argumenty zapominając nieco o istocie uroczystości Epifanii – wyznaniu wiary pogańskich narodów i publicznej deklaracji wiary w Chrystusa.
„I wezmą krew baranka, i pokropią nią odrzwia i progi domu, w którym będą go spożywać” – czytamy w Księdze Wyjścia (Wj 12,7). „Krew posłuży wam do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać. Gdy ujrzę krew, przejdę obok i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię egipską” (Wj 12,13). Narrację tę z drugiej części Pięcioksięgu słyszymy rokrocznie w noc Wigilii Paschalnej. W Bożym zaleceniu znaczenia drzwi krwią baranka możemy dopatrywać się pewnego praźródła obrzędu, którego dokonujemy w uroczystość Epifanii (Objawienia Pańskiego), zwanej również świętem Trzech Króli.
Czy arcybiskup Lefebvre naraził na szwank swoje własne wieczne zbawienie?
Bardzo ważny tekst – chyba jeden z najważniejszych tekstów posoborowych a omawiających warunki personalne bohaterów tamtych czasów, wpisanych w tamte tragiczne wydarzenia.
W takim wypadku pisanie jakiegoś redakcyjnego komentarza wprowadzającego wydaje się niewłaściwe.
Jednak jest wiadome, że arcybiskup Lefebvre kluczył, działał sprzecznie z samym sobą, kłamał.
Jak to możliwe?
Czy przypadkiem herb arcybiskupa-metropolity przyjęty przez arcybiskupa nie wyjaśnia wszystkiego:
- gwiazdy masońskie.
Czy Lefebvre był masonem i to, co mówił, czynił – w swoich sprzecznościach wynikło z masońskich pouczeń lub nakazów?
Jeżeli tak, to jakże był mu podobny arcybiskup Wielgus, który ekstremalnie poniżony, milczał jednak i zarzekał się, że jest mu niemożliwe ujawnić prawdę, bo ”przysięgałem zachować to w tajemnicy”. Komu jest winien wierność i lojalność każdy katolik, a w szczególności hierarcha, jeśli nie jedynie Chrystusowi? Czy w obliczu najwyższej konieczności jakikolwiek biskup, czy papież ma prawo do powoływania się na jakieś przysięgi, skoro Kościół Święty jest w potrzebie?
Niewątpliwie przypadek arcybiskupa Stanisława Wielgusa wykazuje jasno, że w strukturach kościoła panuje tajna organizacja — masoneria. Do masonerii „charyści” – należał przypuszczalnie kardynał Stefan Wyszyński. Do masonerii – ale zwykłej – przynależał Karol Wojtyła – w stopniu bardzo, bardzo prawdopodobnym. – Mentor Jerzy Turowicz.
Nie do tego jednak zmierzamy, ten chaos w obecnej Polsce z komicznym wręcz przyjściem i nieprzyjściem posłów rządowych, i opozycyjnych ws. głosownia nt. ustawy o sądownictwie, wskazuje wyraźnie, że ci posłowie są właśnie sterowani przez masonerię — problemy z komunikacją.
Wielka siedziba masonerii w Polsce mieści się w Warszawie, w okolicy ambasady rosyjskiej – to jest przypuszczalnie ten właściwy Sejm.
Red. Gazeta Warszawska
+
Czy arcybiskup Lefebvre naraził na szwank swoje własne wieczne zbawienie?
List otwarty do członków FSSPX (+)
KS. NOËL BARBARA