Yacov Livne – rzekomy ambasador rzekomego państwa „Izrael” kolejny już raz łamie protokół dyplomatyczny w Polsce, tym razem, do spółki z tym pachołkiem Brzezińskim. Bo podpalanie synagog w Polsce to wewnętrzna sprawa Polski, a obcym nic do tego.
Ponadto wypowiedź ta sugeruje, że żydaer z Palestyny daje sobie prawo do „zabezpieczania” porządku żydowskiego w Polsce, to np. pod pretekstem obrony żydów przed Polakami. Jest to bardzo podobne do prowokacji hitlerowskich w Polsce rok 1939!
Ten morderca Damiana Sobola, który do tej pory nie przyznał się do winy, nie został ukarany, jest za to butny i arogancki, chce zaprowadzać nam żydowskie porządki w Warszawie! - Kogo następnego żydowscy ochroniarze w Warszawie mają zastrzelić przez pomyłkę? A Polacy, po swojemu, będą siedzieć cicho, wobec tego bydlaka?
-" Razem pokonamy antysemityzm i nienawiść."
Nienawidzimy żydów i jesteśmy antysemitami, i żaden żyd nie będzie ustawiał nam naszych poglądów i upodobań!
Tego parchatego gnoja należy czym prędzej wygonić z Polski, bo jest on bardzo niebezpieczny dla polskiego porządku. "Zamach", był dobrze zaplanowany – zwróćmy uwagę, na te fale grozy, które się przetoczyły wśród żydowskich ochroniarzy – bo ci wszyscy, jako dyżurni, byli na miejscu i czekali z gotowymi oświadczenia potępienia.
Lada chwila żydzi zaczną aresztować polskie dzieci w piaskownicy i zamykać je w więzieniach, do tak czynią to w Palestynie! To jedynie miejsce na świecie, gdzie są więzienia dla dzieci, Polska będzie drugim takim krajem. Zdarzenie może być próbą wprowadzenia regularnych żydowskich sił policyjnych w Polsce.