Dzieło ks. Denisa Fahey ‚a, znanego pisarza irlandzkiego, o bolszewickich „Władcach Rosji” (The Rulers of Russia) to książka, która ukazała się już dawno, bo w roku 1938 i cieszyła się tak wielką i szybką sprzedażą, że w latach 1938-1968 miała aż dwadzieścia wydań. Autor zmarł już w roku 1954, to też tylko wydania aż do tego roku były przez autora uzupełniane i aktualizowane. Klasyczność tej pracy historyczno-polityczno-teologicznej polega na tym, że autor analizuje walkę dwóch sił moralnych w historii, a mianowicie: Kościoła i anty-kościoła. Ks. Fahey widzi sens historii w konflikcie między Kościołem, pojętym jako Ciało Mistyczne Chrystusa Pana i naturalizmem, pojętym jako absolutna świeckość i doczesność, za którym jednak de facto stoi satanizm. Ten satanizm – według autora – wypowiada się w historii przede wszystkim przez Rewolucję Francuską z roku 1789, a jeszcze pełniej w formie Rewolucji Bolszewickiej z roku 1917 i lat następnych, a przygotowanej uprzednio przez marksowską rewolucję komunistyczną. Tak więc, według autora, to nie tylko materializm przeciwstawia się spirytualizmowi, lecz satanizm – deizmowi

Read more: Władcy Rosji – X. dr Denis Fahey.

ACTA UNI VERSITATIS LODZIENSIS

FOLIA HISTOR1CA 85, 2010

Małgorzata Karkocha

Proces i stracenie Ludwika XVI w świetle prasy warszawskiej z lat 1792-1793

W nocy 10 sierpnia 1792 r. w Paryżu odezwały się dzwony kościelne. Biły przez kilka godzin, nawołując mieszkańców do rozpoczęcia powstania. Na umówiony sygnał powstały przedmieścia i tysiące ludzi, w tym także kobiety oraz dzieci, ruszyło na Tuileries z zamiarem pojmania króla. Ludwik XVI, po­wiadomiony o rozmiarze insurekcji, zrezygnował z oporu. Wczesnym rankiem wraz z rodziną opuścił pałac, by schronić się pod opieką Legislatywy. Gwar­dziści szwajcarscy, którzy strzegli Tuileries, pozwolili rewolucjonistom wedrzeć się na dziedziniec, po czym otwarli do nich ogień, zabijając około 200 i kilkuset ciężko raniąc. W odpowiedzi szturmujący wytoczyli własne działa i poczęli ostrzeliwać budynek. Pomimo bohaterskiej obrony pałac został zdobyty; splądrowano go i na końcu podpalono. Dworzanie i służba, którym nie udało się umknąć, zostali wymordowani, podobnie jak większość Szwajcarów.

Zastraszona Legislatywa uznała władze powstańcze - nową Komunę Pary­ża, oraz zgodziła się spełnić żądania ludu. Wprawdzie nie ogłosiła detronizacji Ludwika XVI - jak się tego domagali rewolucjoniści - ale zawiesiła go w czynnościach. Decyzję ostateczną podjąć miało przyszłe Zgromadzenie Na­rodowe (Konwencja), wybrane w drodze powszechnego głosowania. Do tego czasu władzę wykonawczą sprawować miała sześcioosobowa rada. Rodzina kró­lewska znalazła się tymczasowo pod opieką Legislatywy; ulokowano ją w Hotel dc la Chancelleric. Posłowie zamierzali przeznaczyć dla niej pałac Luksembur­ski, ale Komuna zażądała, by umieszczono ją w ponurym, lecz solidnym klasz­torze templariuszy. Zdanie Komuny zwyciężyło i 13 sierpnia rodzina królewska została przewieziona do Tempie1. Ludwik spędził tam ostatnie pięć miesięcy

Read more: Proces i stracenie Ludwika XVI w świetle prasy warszawskiej z lat 1792-1793

O micie "ciemnego" średniowiecza 

i "światłej" nowożytności polemicznie

Niejeden historyk, śledzący rozwój ludzkiej świadomości i wiedzy na przestrzeni wieków, skłonny jest przyjąć tezę, że nie mające wiele wspólnego z obiektywną prawdą fikcje i mity, mają często o wiele trwalszy żywot niż prawda historyczna.

Do tego poglądu przychyli się zapewne wielu mediewistów ex professo zajmujących się szeroko rozumianą kulturą średniowiecza, obejmującą zarówno naukę i sztukę, jak również moralność i religię tej epoki. Mimo już dwieście lat trwających, bardzo poważnych i zwieńczonych olbrzymią ilością naukowych ustaleń na temat wielkiego znaczenia osiągnięć ludzi średniowiecza dla rozwoju nowożytnej nauki, cywilizacji technicznej, sztuki itd., mit o ciemnym, przepełnionym zabobonami, fanatyzmem religijnym i niewyobrażalnym okrucieństwem średniowieczu, nadal jest żywy w świadomości bardzo wielu ludzi i nadal jest rozpowszechniany przez niezliczone media, przez wielu nauczycieli wykładających w najróżniejszych szkołach, aż, nawet przez polityków i parlamentarzystów, którzy z lubością kwalifikują zwalczanych przez siebie adwersarzy do "ciemnego" średniowiecza, siebie kreując przy tym na niezłomnych nosicieli i obrońców postępu, wyrażającego się na przykład w swobodzie dokonywania aborcji, eutanazji itp.

Read more: X. STANISŁAW WIELGUS: O micie "ciemnego" średniowiecza
  1.   1 Comment
  2.   9756 Views
  Annimars — Dwa ciekawe artykuły: 1. Koncepcja wojny sprawiedliwej u Św. Tomasza z Akwinu https://myslsuwerenna.pl/koncepcja-wojny-sprawiedliwej-u-sw-tomasza-z-akwinu/ +++ 2. Własność i prawo własności według Św. Tomasza z Akwinu https://myslsuwerenna.pl/wlasnosc-i-prawo-wlasnosci-wedlug-sw-tomasza-z......

Adres Aleksandra Sołżenicyna podczas poświęcenia pomnika w Les Lucs-sur-Boulogne, Francja, 25 września 1993. Przemówienie, które zostało zignorowane przez większość głównych mediów: 

 

"(...)będąc jeszcze chłopcem, czytałem z podziwem na temat odważnego i rozpaczliwego powstania Wandei. Ale nigdy nie mogłem sobie wyobrazić, że w późniejszych latach będę miał zaszczyt poświęcić pomnik bohaterom i ofiarom tego powstania.

Read more: Przemówienie Sołżenicyna zignorowane przez większość głównych mediów