Krzyż Oświęcimski-Polskie odznaczenie państwowe ustanowione ustawą z dnia 14 marca1985[1] jako wyraz hołdu dla osób więzionych w hitlerowskich obozach koncentracyjnych za udział w walce o wyzwolenie Polski spod okupacji niemieckiej, działalność patriotyczną, rewolucyjną i postępową, z powodu przynależności narodowej lub rasowej oraz z innych przyczyn politycznych, w hołdzie dla ich męczeństwa i odwagi. Nazwa odznaczenia pochodzi od obozu koncentracyjnego Auschwitz (który w okresie Polski Ludowej pod nazwą „Oświęcim” był symbolem męczeństwa ludności polskiej w obozach koncentracyjnych).

Read more: Pośmiertna Wizytówka Polskich Więźniów obozu KL Auschwitz (Oświęcim")

Mirosław Sitarz: LATA STUDENCKIE KSIĘDZA STEFANA WYSZYŃSKIEGO W LUBLINIE

Ks. Stefan Wyszyński, po roku pełnienia posługi duszpasterskiej w diecezji włocławskiej, został skierowany na studia w Uniwersytecie Lubelskim[1] na Wydziale Prawa Kanonicznego. Dla młodego kapłana był to czas „wyjątkowy i niezwykle owocny”[2]. W 1949 r. powiedział o tym okresie swojego życia: „chleba tutaj darmo nie jadłem i czegoś naprawdę się nauczyłem – i nauczyłem tutaj, w tej Uczelni, nie tylko przez to, że tutaj przebywałem, ale właśnie przez to, że byłem świadkiem pracy tej Uczelni, którą kocham”[3]. Natomiast o. prof. Albert Krąpiec, wieloletni rektor KUL, stwierdził: „więź pomiędzy Katolickim Uniwersytetem Lubelskim i osobą Księdza Prymasa Wyszyńskiego jest utkana z tylu nici i wątków, że niepodobieństwem jest ukazanie jej adekwatnego obrazu w krótkim artykule”[4]. Dlatego też przedmiotem artykułu będzie próba ukazania ważniejszych fragmentów z bardzo bogatej działalności naukowej i społecznej ks. Wyszyńskiego w latach 1925-1929 podczas studiów w Lublinie.

Read more: Mirosław Sitarz: LATA STUDENCKIE KSIĘDZA STEFANA WYSZYŃSKIEGO W LUBLINIE

W ostatnich latach dużo mówi się o sprawie rzekomo umyślnego, złego traktowania żołnierzy Armii Czerwonej, którzy w latach 1919-1920 trafili do polskiej niewoli. Rosjanie twierdzą nawet, że Polacy dokonali na nich ludobójstwa. Sami „zapominają” jednak o losie, jaki zgotowali polskim jeńcom z tego okresu. Nie był on godzien pozazdroszczenia…

Chociaż trudno w to uwierzyć, wciąż nie jest znana dokładna liczba polskich żołnierzy wziętych do niewoli przez bolszewików przed dziewięćdziesięciu laty.

Read more: Polacy w niewoli. Piekło bolszewickich obozów jenieckich

Z DZIEJÓW RUCHU CHARYSTOWSKIEGO W POLSCE I W DIECEZJI WŁOCŁAWSKIEJ

Ruch odrodzeniowy wśród duchowieństwa, nazwany później ruchem charystowskim1, powstał dla propagowania życia wspólnego wśród kapła­nów diecezjalnych oraz pogłębienia ich życia duchowego. Ideał takiego życia, znany i praktykowany w Kościele od samych jego początków, kil­kakrotnie odżywał w różnych krajach. W XVII wieku w Niemczech ks. Bartholomaus Holzhauser (1613-1658) zorganizował stowarzyszenie pn. Institutum Sacerdotum Saecularium in Communi Viventium, które przyjęło się i rozwinęło także w Polsce (jego przedstawiciele zwani tu byli księżmi komunistami albo bartoszkami), ale ostatecznie upadło w XIX w. W końcu XIX w. podobny ruch odrodził się we Francji i został zalecony przez kodeks prawa kanonicznego z 1917 r. (kan. 134). Wśród kapłanów polskich do 1918 r. nie był jednak praktykowany, bo ograniczenia zabor­ców uniemożliwiały wszelkie organizowanie się społeczeństwa, a kapła­nów szczególnie.

Read more: KAZIMIERZ RULKA: Z DZIEJÓW RUCHU CHARYSTOWSKIEGO W POLSCE I W DIECEZJI WŁOCŁAWSKIEJ
  1.   1 Comment
  2.   11189 Views
  Maria Flis — To się nazywa "z ręką za pazuchą". W 1938 lub 9 mój tata wsadził rękę "za pazuchę" marynarki i szedł sobie Marszałkowską z niedawno poślubioną małżonką , która w 1948 r. stała się moją mamą. Ktoś zrobił im zdjęcie. Czy to dowód, że tato był masonem? Nigdy o tym nie słys......

                                                                                                                     8 czerwiec 2018

                              Dział Interwencji Historycznych Hamburg

 

Zamojskie Powstanie ….                                                                                                                       Drugie po Powstaniu Warszawskim 44 

                 -  +  -

D Z I E S I Ą T K I "J E D W A B N Y C H"

Zagłada Zamojszczyzny

Czy żydowskie” Jedwabne"  i  książki J. Grossa  są po to by zakrzyczeć bolesny  KRZYK  tysięcy  polskich  ofiar...........(.....)

Read more: Zamojskie Powstanie...

W LESZNU

N A K f, A HEM I D U U K I E Al E. G O N T II E li A

ISIS

Do

Jozefa Morawskiego,

liecJi Cię to nie dziwi, szanowny Panie! że chcąc do rodaków przemówić o kmiotku pol­skim, odwołuje się myślą do Ciebie, i powagi imienia Twego, na poparcie mowy mojej, szu­kam. W wielkiem dziele usamowołnienia wło­ścian, dokonauem w (ej części kraju, którą zamie­szkujesz, zdania Twojego, pomocy, Twego świa­tła i doświadczenia wzywano, gdy się tym wa­żnym zajmowano przedmiotem....................................... .

. . . Zastanawiając się nad nim, udałem się do Ciebie z prośbą o udzielenie niektórych obja­śnień i uwag, które mi do pracy mojej potrze­bne były. Odpowiedzi chętnej, skorej, i zupel- nie zaspokajającej nie odmówiłeś. Otrzymałem ją, i znalazłem w niej wiadomości i spostrzeże­nia głębokie, tak w teoryi, jak w praktyce czer­pane. W swoim czasie i miejscu nie omieszkam z nich korzystać, dziś zaś pozwól, abym Ci przesłał pismo, które chciej tylko jako wstęp i przedmowę do następnych w tym rodzaju prac przedsięwziętych uważać.

Read more: Koźmian Andrzej Edward: O kmiotku polskim.