Ekspert telewizyjny twierdzi, że Polska może przestać istnieć
Ekspert rosyjskiej telewizji przestrzega, że Polska nie będzie ingerować w wojnę Ukrainy z Rosją.
W miarę trwania wojny między Rosją a Ukrainą regularnie pojawiają się groźby i ostrzeżenia dotyczące użycia broni nuklearnej.
Profesor polityki światowej na Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym Andriej Sidorow ostro ostrzega przed Polską podczas transmisji w rosyjskiej telewizji. Tak pisze „Newsweek” .
Uważa, że Polska powinna uważać, aby nie zrobić nic w sprawie Białorusi, zanim coś zostanie zrobione przeciwko Polsce.
Sidorow twierdzi, że Rosja nie boi się wspierać Białorusi w takich sytuacjach.
Postrzega Białoruś jako własne bezpieczeństwo
Białoruś jest postrzegana jako jeden z najbliższych sojuszników Rosji. A Aleksandra Łukaszenkę z Białorusi i Władimira Putina z Rosji określa się mianem dobrych przyjaciół.
Profesor polityki światowej na Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym Andriej Sidorow. Zdjęcie: Moskiewski Uniwersytet Państwowy
- Powinniśmy wyraźnie dać znać „towarzyszom” z Polski, że Białoruś postrzegamy jako własne bezpieczeństwo. Jeśli wykonają ruch, to z całym szacunkiem mogą przestać istnieć – mówi Sidorow.
Andriej Sidorow, komentator rosyjskiej telewizji państwowej, niedawno ostrzegł, że Polska „może przestać istnieć” w obliczu trwającej wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Rosyjscy urzędnicy regularnie sugerowali możliwość, że Moskwa mogłaby zaatakować członków Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) w odpowiedzi na pomoc i broń, których udzielili Ukrainie w konflikcie. Polska, która jest członkiem NATO , jest bliskim sojusznikiem Ukrainy od początku pełnoskalowej inwazji Rosji w lutym 2022 r. Jednak polskie wojsko zwróciło uwagę, że przez całą wojnę rosyjskie pociski manewrujące wystrzeliwane w kierunku zachodniej Ukrainy wkraczały w jej przestrzeń powietrzną.
Podczas niedawnego programu rosyjskich mediów państwowych Sidorow, prodziekan wydziału polityki światowej na Uniwersytecie Moskiewskim, ostrzegł, że kraj „może przestać istnieć”, jeśli „podejmą jakieś działania” w sprawie Białorusi, sojusznika Rosji.
„Powinniśmy jasno dać znać Towarzyszom z Polski, że postrzegamy Białoruś jako nasze własne bezpieczeństwo. Jeśli podejmą działania, to, przepraszamy, Polska może przestać istnieć” – powiedział Sidorow, według tłumaczenia z Russian Media Monitor, grupy strażniczej, w sobotę.
Redakcja Newsweek zwróciła się drogą mailową do ministerstw obrony Rosji i Polski z prośbą o komentarz.
Wypowiedzi Sidorowa pojawiły się po tym, jak prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka ostrzegł w piątek, że broń jądrowa zostanie użyta przeciwko NATO, jeśli zaatakuje ono jego kraj lub Rosję. Białoruś nie ma własnej broni jądrowej, ale od zeszłego roku gości na swoim terytorium rosyjskie głowice taktyczne.
Łukaszenka, wierny sojusznik prezydenta Rosji Władimira Putina , wypowiedział się w ten sposób podczas przemówienia na spotkaniu ze studentami w Mińsku, stolicy Białorusi.
Według krajowej agencji informacyjnej Biełta ostrzegł, że atak na Białoruś byłby równoznaczny z „trzecią wojną światową”, a przekroczenie granicy przez wojska NATO byłoby „czerwoną linią”.
Zgodnie z artykułem 5 NATO, jeśli jedno państwo członkowskie padnie ofiarą zbrojnego ataku, wszystkie pozostałe państwa członkowskie udzielą mu pomocy.
Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski widziany 27 maja w Brukseli. Andriej Sidorow, rosyjski komentator telewizji państwowej, niedawno ostrzegł, że Polska „może przestać istnieć” w obliczu trwającej wojny rosyjsko-ukraińskiej. Thierry Monasse/Getty Images
Białoruski przywódca powiedział, że rosyjska doktryna nuklearna została zmieniona i teraz stanowi, że broń jądrowa zostanie użyta w przypadku ataku na którykolwiek z tych krajów.
„Jak powiedziałem na forum patriotycznym [odbyło się 17 września], atak na Białoruś wywoła III wojnę światową. Niedawno Władimir Putin potwierdził to, zmieniając doktrynę nuklearną. Atak na Rosję i Białoruś wywoła odpowiedź nuklearną” – powiedział Łukaszenka.
Kontynuował: „Jeśli użyjemy broni jądrowej, oni zrobią to samo. I przeciwko Rosji również. Więc Rosja użyje całego arsenału broni. To będzie wojna światowa. Zachód tego nie chce. Nie są na to gotowi. Mówimy im otwarcie: czerwona linia to granica państwowa. Jeśli na nią wejdziecie, odpowiemy natychmiast. Przygotowujemy się do tego”.
Stało się to w zeszłym miesiącu, gdy Polska rozmieściła swoje samoloty w celu ochrony przestrzeni powietrznej po tym, jak Rosja wystrzeliła rakiety i drony w cele na Ukrainie. Siły zbrojne Polski ogłosiły, że odpowiadają na zagrożenie ze strony rosyjskich rakiet, ponieważ w Kijowie i na Ukrainie słychać było eksplozje.
Wojsko Polskie wydało oświadczenie ostrzegające obywateli przed zwiększonym poziomem hałasu w południowo-wschodniej części kraju „z powodu rozpoczęcia operacji polskich i sojuszniczych samolotów w naszej przestrzeni powietrznej”. W tym czasie stwierdzono, że najnowsza seria ataków Rosji była największa od czasu uderzeń na zachodnią Ukrainę 8 lipca.
Polska już wcześniej zauważyła rosnące napięcie, wydając w kwietniu ponurą prognozę dotyczącą Rosji w przypadku ataku Putina na jej kraj.
W wywiadzie dla niemieckiej gazety Bild minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski odniósł się do możliwości, że jego kraj w przyszłości stanie się celem ataku Rosji.
Polska „wcale nie byłaby zaskoczona” atakiem Rosji, ale ostatecznie przegra, bo jest o wiele słabsza od Zachodu – powiedział Sikorski w kwietniu.
„Rosja wielokrotnie atakowała Polskę w ciągu 500 lat naszej historii” – dodał. „Ale w tym scenariuszu Rosja przegra, ponieważ my, Zachód, jesteśmy o wiele potężniejsi od Rosji. Ukraina nie walczy sama. W przeciwieństwie do tego, co często zdarzało się w przeszłości, nie będziemy walczyć sami”.
W zeszłym tygodniu Łukaszenka wydał ostrzeżenie nuklearne dla NATO . Oświadczył, że broń nuklearna zostanie użyta przeciwko NATO, jeśli sojusz zaatakuje Białoruś lub Rosję.
- Atak na Białoruś wywoła trzecią wojnę światową. Niedawno potwierdził to Władimir Putin, zmieniając swoją doktrynę nuklearną. Atak na Rosję i Białoruś wywoła reakcję nuklearną – mówi prezydent Białorusi.
Białoruś nie posiada własnej broni nuklearnej, ale na swoim terytorium rozmieszczona jest rosyjska broń nuklearna.
Nie wierzy w użycie broni nuklearnej
Pomimo ostrzeżeń i gróźb związanych z użyciem broni nuklearnej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski jest sceptyczny co do tego, czy Rosja użyje którejkolwiek z tych broni nuklearnych.
Dalszy ciąg artykułu znajduje się pod reklamą
Przeczytaj więcej o wojnie na Ukrainie tutaj!
To napisał The Independent , który nawiązuje do wywiadu z Fox News. Zełenski twierdzi, że Putin za bardzo boi się użyć broni nuklearnej, bo jest zbyt zadowolony ze swojego życia.
- Może w dowolnym momencie użyć broni nuklearnej przeciwko dowolnemu krajowi. Ale nie sądzę, że to zrobi, mówi ukraiński prezydent.
W zeszłym tygodniu na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow również zdecydował się wydać ostrzeżenie .
- Nie będę tu mówił o nierozsądności i niebezpieczeństwie samej idei próby walki o zwycięstwo nad potęgą nuklearną, jaką jest Rosja - powiedział Ławrow.
This comment was minimized by the moderator on the site
Dni chazarskich lucyferianów od wieków rytualnie mordujących gojów dobiegają końca.
Co ciekawe to Polin jest całkowicie oddany tym masońsko-chazarskim lucyferianom i wiedzie prym wśród judzących do eskalacji wojny, tak naprawdę nie ma różnicy...
Dni chazarskich lucyferianów od wieków rytualnie mordujących gojów dobiegają końca.
Co ciekawe to Polin jest całkowicie oddany tym masońsko-chazarskim lucyferianom i wiedzie prym wśród judzących do eskalacji wojny, tak naprawdę nie ma różnicy pomiędzy kacapami z NKWD w latach powojennych, a tymi co teraz wasalą się UNI, USA i Izraelaowi.
Patrioty okazały się przereklamowanym badziewiem na Upadlinie i w Izraelu jak i żelana kopuła, kacapy w Polin jako wasale wierzą w te cuda im sprzedawane, bo wasalstwo odebrało im zmysły i nawet nie potrafią tego zauważyć.
Masońskle znaki i symbolika w Polin, Salut dwama polcami to salut Bahomata.
Hymn napisany poprzez Wybickiego masona 33 stopnia był nim też Dąbrowski, a Bonaparte naczelnym wodzem masonów, a Poliniacy drą japy śpiewając hymn nie rozumieją wspiarają Lucyferianizm.