- Brał aktywny udział w najeździe ukraińców na Polskę – jego własne słowa świadczą o tym, a wszyscy wiedzą, że jest szykowana zagłada Polaków. I on jest tu współwinny.
- Nie zdobył się na żadną refleksję, mimo że dobrze zna już reakcje społeczne na obecność ukraińców w Polsce.
Red. Gazeta Warszawska
Jeden z poszkodowanych podczas napaści ks. Adrian głosi kazanie na mszy świętej sprawowanej w intencji śp. ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa w Jarosławiu. Duchowny zmarł w wyniku ataku, dokonanego na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek w Jarosławiu przez 31-letniego Ihora M.
W komunikacie przypomniano, że „polska i międzynarodowa opinia poruszona została bestialskim mordem na kapłanie Opactwa Jarosławskiego księdzu Stanisławie Zbojniewiczu, jakiego dokonał obywatel ukraiński Ihor M., działając pod wpływem — jak wynika ze wstępnych ekspertyz medycznych — dysfunkcji psychotycznej”. „Inny duchowny, ksiądz Marek walczy o życie w szpitalu. Poszkodowane zostały trzy inne osoby, w tym jeszcze jeden kapłan, ksiądz Adrian” – dodano.
„Proszę was o modlitwę za naszego oprawcę”. Słowa, które poruszyły Polskę
Zwrócono uwagę, że kapłan podczas nabożeństwa w opactwie wygłosił homilię, w której w imieniu księdza Stanisława, Marka i swoim własnym wybaczył sprawcy i wezwał do modlitwy za niego.
– Wybaczamy i prosimy o modlitwę za nas, ale w sposób szczególny proszę was o modlitwę za naszego oprawcę i o łaskę nawrócenia dla niego. Jemu ta modlitwa jest najbardziej potrzebna. Zło, które się wydarzyło w naszym opactwie, musimy zwyciężyć miłością i przebaczeniem — powiedział ks. Adrian.
Duchowny wezwał również do powstrzymania się od resentymentów. – Proszę was, abyście nie winili narodu, z którego był oprawca, bo zła dokonał konkretny człowiek. Nie odpowiadajmy nienawiścią, ale miłością, wsparciem, zrozumieniem i troską — podkreślił.
Dwa dni po tragicznym ataku nożownika w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu jeden z poszkodowanych duchownych wygłosił homilię. Ksiądz Adrian...
Próbował zatrzymać falę nienawiści. „Taka sama misja motywowała Jana Karskiego”
W komunikacie Towarzystwa Jana Karskiego napisano, że „kiedy Polskę ogarnia fala szowinizmu i nienawiści do obcych, w tym do Ukraińców, postawa jarosławskiego kapłana wymaga szczególnego szacunku”. „Przestrzega on przed złem, jakie się już rozlewa, a może jeszcze szerzej. Jest to ta sama misja, która motywowała Jana Karskiego do heroicznej akcji na rzecz ratowania podczas okupacji skazanych na poniżenie, prześladowanie i eksterminację” – oceniono.
„Dlatego dziś Medalem Misji Jana Karskiego honorujemy księdza Adriana. Jest światłem i nadzieją polskiego Kościoła. Wzorem postawy obywatelskiej i mądrej solidarności z potrzebującymi” – podkreślono.
Towarzystwo Jana Karskiego w kolejnym komunikacie przekazało PAP, że „kiedy udało im się skontaktować z księdzem Adrianem Mantykiewiczem oświadczył on, iż medal powinien otrzymać wspólnie z księdzem Markiem Pieńkowskim, o którego życie trwa walka".

Ludzie. Kompetencje. Technologia
„Ksiądz Adrian oświadczył, że postawa księdza Marka w kwestii przebaczenia i modlitwy za sprawcę byłaby dokładnie taka sama jak jego. Razem od początku wojny wywołanej przez Rosję pomagali Ukrainie i Ukraińcom oraz do dziś to czynią. Solidarnie. Solidarność medalowa powinna zatem dotyczyć ich obu. Tak się stanie. Medal Misji Jana Karskiego zostaje przyznany obu księżom" - napisano w komunikacie.
Dramatyczny atak w klasztorze w Jarosławiu. Jak doszło do tragedii?
Do tragicznych wydarzeń doszło w czwartek rano.
31-letni Ihor M. wszedł na teren klasztoru sióstr benedyktynek w Jarosławiu, z kuchni wziął nóż kuchenny. Mężczyzna zaatakował pięć osób: czterech mężczyzn oraz kobietę. W wyniku odniesionych obrażeń zginął ksiądz Stanisław.
Dwie poszkodowane osoby w stanie ciężkim przebywają w szpitalu w Jarosławiu. Zgodnie z przekazanymi informacjami ich stan od piątku pozostaje stabilny. Ranna kobieta jest hospitalizowana w Przeworsku.
Czytaj więcej
Zabójstwo księdza w opactwie w Jarosławiu to niejedyna w ostatnich latach napaść na duchownego. Przy tej okazji powracają dyskusje o otoczeniu księ...
Decyzja sądu i stan zdrowia napastnika
W sobotę Sąd Rejonowy w Jarosławiu zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Decyzją sądu areszt będzie wykonywany w warunkach szpitalnych. Z ustaleń biegłych psychiatrów wynika, że u mężczyzny stwierdzono ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne, co uniemożliwia przeprowadzenie czynności procesowych i przedstawienie zarzutów.






