Sąd brytyjski pozbawił Jayda`e Fransen praw człowieka.
Sąd brytyjski pozbawił Jayda'e Fransen praw człowieka. To jest prosty i oczywisty wniosek wynikający z nakazu sądowego nałożonego na aktywistkę antyislamską Jayda'ee Fransen.
Fransen musi regularnie meldować się u kuratora w Londynie. W przypadku złamania tego obowiązku, Fransen pójdzie do więzienia, z którego została zwolniona – po odbyciu kary.
Fransen mieszka w Irlandii i na zamieszkanie w Londynie nie może sobie pozwolić ze względów finansowych. Sąd zasugerował, że skoro Fransen nie ma mieszkania w Londynie, to może ona mieszkać na ulicy.
Pomyśleć, że kiedy car skazywał jakiegoś polskiego publicystę na banicję z Warszawy i kazał mu zamieszkać w np. Końskiej Woli, to dawał mu tam mieszkanie i pracę na miejscu, która dawała takiemu skazańcowi socjalne prawa ludzkie.
Państwa zachodnie – szczególnie protestanckie – to żydzizm w jawnej postaci. Polakom trudno to zrozumieć, a brak wiedzy i rozumu dużo kosztuje.
Red. Gazeta Warszawska
Bury i Inni reprezentowali Państwo Polskie - obowiązek zabijania wrogów!
Bury i Inni Żołnierze - występując przeciwko „mniejszościom” - reprezentowali Państwo Polskie.
Bury reprezentował nie tylko oddział zbrojny, ale i polską Państwowość - głównie.
Podobnie było z przeciwnikami Niezłomnych, tamte mniejszości reprezentowały również państwowość, ale była to państwowość obca, nienawistna Polsce!
Wspomniani „Białorusini” reprezentowali dziki wschód, żydostwo i jako tacy mordowali Polaków przez cały okres po Pierwszej Wojnie Światowej, to aż do lat pięćdziesiątych. To takie bydło ukraińsko-białorusko-ślunskie było głównym zapleczem wykonawczym żydowskiego ludobójstwa na Polakach, trzeba o tym pamiętać.
Czy Bury nie zabijał Białorusinów?
- Zabijał – i dobrze robił, chronił Polaków przed tą czernią! Chwała!
Bury, jak i Inni, zabili w końcu samych siebie, zabili się w obronie Polski.
Dlaczego nikt nie wylicza im i tej zbrodni? Zabić samych siebie!!!
Taki zboczeniec przyjdzie i zgwałci Wasze dzieci!
- ale dalej... siedźcie bez rękoczynów!
Przemoc to grzech!
Red. Gazeta Warszawska
Jak legendują się służby na porywaczach własnych żon i dzieci…
Tu raczej nie ma nic do śmiechu. A to nie „służby się legendują”, ale jest to chyba program z zakresu psychologii wojennej - polin.
Red. GW
______________
Cała Polska żyła przez kilka dni tzw “porwaniem 3-letniej Amelki i jej 25-letniej matki”. Sam faktycznie wnikliwie obserwowałem wydarzenia…demonicznie wyobrażając sobie sytuację dziecka porwanego na narządy, a matkę do tzw “domów publicznych”. Choć taki problem naprawdę faktycznie istnieje, to jednak tzw “polskie służby” mają go głęboko w rzyci. Te służby ostatnimi dniami wolały się jednak wylegendować na zwykłej awanturze rodzinnej, coby swoje cojones w szturmówkach odpowiednio na całą Polskę wyeksponować.