Oszustwo Katastrofy Smoleńskiej 10 kwietnia 2010
+++
Oszustwo Katastrofy Smoleńskiej
10 kwietnia 2010
Dowody oszukańczej inscenizacji - ręcznego ułożenia - podrzuconych fragmentów.
+++
Oszustwo Katastrofy Smoleńskiej
10 kwietnia 2010
Dowody oszukańczej inscenizacji - ręcznego ułożenia - podrzuconych fragmentów.
+++
Katastrofa, której nie było.
Smoleńsk 10 kwietnia 2010.
10 kwietnia 2010 w Smoleńsku nie było żadnej katastrofy samolotu TU-154M 101 z Prezydentem Lechem Kaczyńskim oraz całą tzw. „delegacją katyńską” na pokładzie. Załoga samolotu, prezydent, osoby towarzyszące, w sumie – umownie – 96 osób zostało zamordowanych lub zaginęły w Polsce, a nie w Rosji.
+++
Prezydent Kaczyński i wszyscy inni znajdujący się na pokładzie samolotu lecącego na uroczystości katyńskie nie zginął w samolocie, który rozbił się kolo lotniska w Smoleńsku – jak to pokazano całemu światu, ale w innym miejscu.
W Smoleńsku rozbił się samolot – bliźniak. Bliźniak ten był pusty – bez pasażerów i załogi.
Przypuszczalnie chciano mieć absolutną pewność skutków zamachu i dlatego zamordowano wszystkich poprzez strącenie samolotu prezydenta i rozbicie go w ustronnym miejscu, gdzie ofiary można było rzeczywiście dobić o ile ktoś by przeżył.
W Smoleńsku rozbił się jedynie samolot – bliźniak, który został spreparowany jedynie do upozorowania katastrofy z winy pilota. W TV widać było rozbity samolot, ale ciał ofiar nikt nie widział.
Tytuł: Na koniec: Najbardziej nieprawdopodobna wersja katastrofy samolotu 101, czyli: Kłamstwo wiarygodniejsze niż prawda.
___________________________________
+++
20100511
Na koniec : Najbardziej nieprawdopodobna wersja katastrofy samolotu 101.
czyli :
Kłamstwo wiarygodniejsze niż prawda.
Hipoteza zakładająca to, że w Smoleńsku nie było samolotu prezydenckiego nr 101, a w TV widzieliśmy jedynie samolot-bliźniak, nie przestała być aktualna. Przeciwnie, wydarzenia – jakich jesteśmy świadkami po opublikowaniu tego przypuszczenia - co miało miejsce 16 kwietnia – dodały jedynie nowych argumentów na korzyść hipotezy samolotu–dublera.
Chodzi tu o dwa fakty szeroko rozpowszechnione w mediach, które swymi skutkami mają odwrócić uwagę od spostrzeżeń świadków miejsca katastrofy, z których jasno wynikało to, że ciał ofiar nikt nie widział w Smoleńsku.
Kompradorski rząd Mateusza Morawieckiego trzeba wyłapać i powiesić, a majątki ich rodzin skonfiskować. Kto by się temu sprzeciwiał niech będzie powieszony również.
Kara śmierci jest moralnie niezbędna, a w Polsce jest ważna prawnie.
Red. Gazeta Warszawska
+