Prof. A. Nalaskowski: W szkołę zostały wycelowane bardzo poważne rakiety
Jeżeli wypowiedzi miałby być na poziomie naukowca od oświaty czy pedagogiki, to powinna zawierać oświadczenie mówiące, że ta reforma jest formą ludobójczej agresji żydowskiej wymierzonej już nie w ciała, ale dusze i intelekty resztek naszych zasobów ludzkich tj. dzieci.
Należy tu podać konkretnie przypadek Szkoły Frankfurckiej.
Szkoła Frankfurcka została zastosowana zaraz po II WS w dwóch państwach w Canadzie i w Szwecji. Oba te kraje upadły całkowicie.
Przykładowo, w Szwecji dzieci nie muszą uczyć się pisać w zeszytach, ale na luźnych kartkach za pomocą ołówków grafitowych lub mazaków. Pod koniec lat 60 premier Olof Palme przeprowadził reformę gramatyki języka szwedzkiego, a która zniosła znaki interpunkcyjne (przecinki). Nie ma też różnicy pomiędzy literą małą a dużą.
Szkoła Frankfurcka była i jest manifestem zagłady cywilizacji europejskiej, chrześcijańskiej i metod, których do tego należy użyć.
Ta „postawa" rodziców, – "Dzieje się to przy bezwzględnej i zdumiewającej bezczynności rodziców..." – to już właśnie skutek działania szkoły Frankfurckiej.
Ten, kto milczy, ten kłamie, ten kto mówi tylko część prawdy, ten kłamie podwójnie.
Red. Gazeta Warszawska
+
Czeka nas chaos. W szkołę zostały wycelowane bardzo poważne rakiety. Pierwszą z nich jest rakieta uderzająca w sam system nauczania, sposób nauczania, a więc mówimy o słynnym zarządzeniu, w myśl którego nie wolno zadawać zadań domowych. Druga rakieta to okrajanie programu, wyrzucanie z niego tego, co dotychczas było istotne i uznawanie tego za nieistotne. To nie tylko wyrzucanie konkretnych lektur czy problematyki z języka polskiego, fizyki, ale także element ogłupiania dzieci – mówił prof. Aleksander Nalaskowski, pedagog, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.