Paul C. Roberts. Jak realistyczny jest Putin?
Paula Craiga Robertsa
Jak czytelnicy wiedzą, obawiam się, że tolerancja Putina wobec zbyt długo trwającego konfliktu na Ukrainie powoduje, że konflikt wymknie się spod kontroli. O tym ryzyku lekceważonym przez Kreml pisałem wielokrotnie. 27 lutego Finian Cunningham udzielił mi wywiadu na temat tego ryzyka. Jeśli wywiad zostanie opublikowany w Internecie, mam nadzieję, że zamieszczę do niego link, zanim zostanie usunięty przez osoby odpowiedzialne za narrację.
Nie ulega wątpliwości, że udowodniono mi, że prowokacje, przyjęte przez Kreml jedynie słowami sprzeciwu, w ciągu ostatnich dwóch lat nasiliły się.
Najpierw Zachód wysyłał Ukraińcom hełmy i śpiwory. Następnie amunicja do broni strzeleckiej. Potem artyleria. Wspomniano o czołgach, ale Waszyngton i NATO stwierdziły: „nigdy o czołgach”. Następnie wysłano czołgi. Następnie, po pierwszej odmowie, drony i rakiety średniego zasięgu. Następnie informacje dotyczące kierowania. Potem najemnicy. Następnie, po odmowie, obecnie rozważane są rakiety dalekiego zasięgu i amerykańskie F-16 zdolne przeniknąć w głąb samej Rosji z dala od frontu bitwy. A teraz najnowsza propozycja francuskiego prezydenta dotycząca wysłania wojsk NATO. „Nigdy nie wyślemy żołnierzy” – deklaruje Stoltenberg z NATO. Ale wszystkie wcześniejsze zaprzeczenia zostały naruszone i nic nie znaczyły.