Terror zboczeńców w Lublinie
Policjanci obejrzeli nagrania z kamer podczas Marszu Równości w Lublinie. Dwie kolejne osoby zatrzymane
Policjanci obejrzeli nagrania z kamer podczas Marszu Równości w Lublinie. Dwie kolejne osoby zatrzymane
"Po pierwsze należy zniszczyć raz na zawsze wpływy żydów we wszystkich dziedzinach życia w Polsce, następnie trzeba wyrzucić ich z Polski, tak jak się wyrzuca morową zarazę."
Dużo mówi się w Polsce o walce z komunizmem. Powstają specjalne stowarzyszenia, mające na celu zwalczanie komunizmu, istnieją instytuty do naukowego badania komunizmu, sfery miarodajne, posłowie, senatorowie, prasa — wszyscy w swoich przemówieniach nastawiają żagiel na wiatr antykomunistyczny. A jednak akcja antykomunistyczna nie daje wyników. Z dnia na dzień wzrasta działalność komunizmu. Widać z tego, że te środki walki są nieskuteczne. Mechaniczna akcja represyjna, nie dusi gangreny w zarodku, lecz likwiduje tylko te lub inne wystąpienia komunistów. W ten sposób nie rozwiązuje ona sprawy. Komuniści, skazywani na kilkoletnie kary więzienia, wychodzą z więzień po to tylko, aby dalej działać — tylko ostrożniej. To jest jedna strona medalu stosunku do komunizmu. Druga wygląda jeszcze gorzej.
W obliczu ideologii z oświecenia i rewolucji francuskiej i agresywnie racjonalistów, którzy według Barres „wyczerpany” Francja, nacjonalizm nie może być jedynie wyraz polityczny: to miał być „dyscypliną, przemyślany sposób przyłączać się do wszystkiego, co jest naprawdę wieczne i które musi nieustannie rozwijać się w naszym kraju ".
To jest Maurrasa dając tej metody jej wypełniony formularz: empiryzm organizator, pogodzenie tradycji i polityki sprawia, że ten ostatni naukę, a jednocześnie doprowadziły do obalenia demokratycznego i republikańskiego ideologię, którego nazwa Deifikowany, sprawia, że przeszłość jest wyraźna.
Grażyna Kierszniewska (ur. 25 września 1924 w Warszawie, zm. 8 lipca 1940 w Zamościu[1]) – polska harcerka, uczennica gimnazjum, córka pułkownika Wojska Polskiego Feliksa Kierszniewskiego, zamordowana w wieku 16 lat przez Niemców hitlerowskich w obozie gestapo Rotunda Zamojska w dniu 8 lipca 1940[2] razem z ciotką Celiną Sztarejko z Kierszniewskich i jej córką 17-letnią Danutą[3].
(...) Bracia odchodzą na Wieczny Wschód, jak się mówi w lożach, przychodzą nowi, których Zakon stara się urabiać od najmłodszych lat, a metody pozostają te same, nieraz od stuleci. Niewiele się można o nich dowiedzieć: sami wolnomularze ze zrozumiałych względów o nich nie piszą; przeciwnicy nie wiele im poświęcali uwagi. Postaramy się jakoś ten brak uzupełnić, choć - przyznajemy - temat nie należy do łatwych.