Polski Związek Piłki Siatkowej w osobie Przedpełskiego pokornie nadstawia głowę Kubiaka do bicia przez żydowskie koterie federacji.
Jakby nie krytykować polskich siatkarzy, to faktem jest, że polska siatkówka należy do światowej czołówki tej dziedziny sportu, i patrząc „demokratycznie”, Polska powinna w takim samym stopniu mieć udział w decyzjach organizacyjnych władz Federacji.
Tak jednak nie jest, tam Polska nie ma nic do powiedzenia! Te „Przedpełskie” w polskim związku są ciągle zaskoczone durnymi zmianami regulaminowym, wyborem na sędziów zwykłych idiotów, którzy nie wiedzą, co to jest siatkówka i nie potrafią liczyć do dwudziestu etc…etc.. Tam „Przedpełskich” nie ma, nikt nie podnosi głosu. Przedpełskie dobrze wiedzą, skąd wiatr wieje, trzymają się swoich stołków w związku jak świnie koryta.