Peszkowski, Bartoszewski, Morawiecki - umarli na czas?
Kornel Morawiecki nie żyje. Antykomunista i twórca Solidarności Walczącej miał 78 lat
+
Dlaczego oni wszyscy umierają na czas?
Prałat Peszkowski zmarł w czasie kampanii wyborczej do Sejmu, kiedy miał się włączyć do walki propagandowej jako stronnik PiS, ale zmarł nagle 8 października 2007.
Władysław Bartoszewski zmarł nagle 24 kwietnia 2015 – uroczysty pogrzeb miał dodać splendoru prezydentowi Komorowskiemu słabnącemu w walce o drugą kadencję.
Kornel Morawiecki zmarł nagle 30 września 2019 — jego śmierć i pogrzeb ma ocieplić wizerunek syna Mariusza już na samym finiszu kampanii wyborczej do Sejmu — poprawić słupki.
Związkowiec Kazimierz Świtoń zmarł nagle, kiedy zaczął upominać się o kościół w Oświęcimiu, a Profesor Bogdan Wolniewicz odszedł niepostrzeżenie na parę miesięcy przed napaścią żydówki Hanna Azari na Oświęcim i Polskę jako całość. Reżyser Bohdan Poręba zmarł w trakcie kończenia filmu dokumentalnego ws. Jedwabnego. Dariusz Ratajczak zmarł, kiedy podobno otrzymał jakieś informacje nt. katastrofy smoleńskiej, dr Eugeniusz Wróbel został zamordowany na krótko przed objęciem przewodnictwa komisji badawczej ws. katastrofy smoleńskiej, a był zwolennikiem hipotezy o samolocie bliźniaku.
Fakty faktyczne nie kłamią.
Kaczyński już zapowiedział zmianę konstytucji — będzie korzystna dla żydów. Dobrze byłoby wygrać wybory wysoko, tak aby wyniki nie musiały być dofałszowywane zbyt bezczelnie.