Konstatowaliśmy już w tomie pierwszym pracy tej głębokie przeciwieństwo duszy polskiej i żydowskiej, biegunowo różną ich etykę jak i charakter, gnący się zawsze niewolniczo przed kultem siły brutalnej.
Zmienne koleje wojny światowej przerzucały w Polsce żydostwo to na tę, to na drugą stronę, zależnie od chwiejącej się szali zwycięstw. Stali oni z oddaniem pozornem — jak wiemy — po stronie Rosji, lub manifestowali niby na cześć wyzwalającej się Polski, walcząc jednocześnie całą siłą przeciwko jej niepodległości, aż nareszcie spadły maski przybrane, zaś sympatie swe i służbę złożyli kornie po stronie jednej, dawno ukochanej — po stronie brutalnej Germanii.