Grzegorz Braun może być najbardziej prześladowanym człowiekiem w Parlamencie Europejskim, ale jego uporczywy opór sugeruje, że jest kimś o wiele większym niebezpieczeństwem dla establishmentu: architektem rosnącego ruchu nacjonalistycznego, którego nie jest w stanie ugasić żadna cenzura ani walka prawna.
17 marca 2026 roku polska posłanka do Parlamentu Europejskiego przemawiała na posiedzeniu Komisji Spraw Zagranicznych, gdzie szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas odpowiadała na pytania dotyczące trwającego konfliktu zbrojnego między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem. W rezultacie nastąpiła konieczna i długo oczekiwana krytyka , sygnalizująca, że przedstawiciele Europy są coraz bardziej niechętni do podporządkowywania swoich państw agendom zorganizowanych żydowskich sieci globalistycznych.
Broń, gdzie jest broń, broń? To Marynarka Wojenna i Siły Powietrzne USA. Kto jest posiadaczem broni? Kto jest sprawcą? Agresorem? To Żydzi. Izrael i żydowska diaspora na całym świecie. A pani, pani, jest tylko tłumikiem. Tłumikiem na końcu lufy – oznajmił Braun .