W nocy z wtorku na środę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało, że w trakcie ataku Rosji na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez rosyjskie drony. Kilkanaście bezzałogowców – prawdopodobnie 21, ale jest to jeszcze weryfikowane – naruszyło polską przestrzeń powietrzną w różnych miejscach. Kilka zostało zestrzelonych. Akcję wykonały myśliwce polskie oraz sojusznicze z państw NATO. Premier Tusk przekazał, że drony zostały celowo wysłane przez Rosję. Polskie władze podjęły w kraju i na arenie międzynarodowej stosowane działania.
Wysocki powiedział, że jego zdaniem w zdarzeniu, które miało miejsce nie mamy do czynienia z próbą wciągnięcia Polski do wojny przez Ukrainę, ani ukraińską prowokacją. Z jego analizy wynika, że doszło do zakłócenia lotu dronów rosyjskich, atakujących Ukrainę.
Trajektoria lotów. Operator dronów: To co mówią media, to bzdet