Damian Cygan: Izraelskie placówki dyplomatyczne, w tym ambasada w Warszawie, zawiesiły swoją działalność, tłumacząc tę decyzję konfliktem z resortem finansów Izraela. Po co i dlaczego wyciąga się takie sprawy na arenę międzynarodową?
Ryszard Żółtaniecki: W Izraelu cały czas panuje wewnętrzny konflikt. Proszę zwrócić uwagę na pewien mało rozeznany problem. Mianowicie około 1/3 Izraelczyków, no może 1/4, nie pracuje, nie płaci podatków, nie uczestniczy w życiu publicznym. Zajmuje się tylko studiowałem Talmudu i oczekuje na przyjście Mesjasza. Mówiąc o Izraelu, słyszymy o rakietach, o konflikcie z Palestyną, a nikt nie zwraca uwagi na to, że coraz większa część izraelskiego społeczeństwa jest całkowicie pasywna i za chwilę to państwo stanie. Jeżeli nie przestanie być finansowane przez Żydów z Ameryki czy z Europy, to po prostu przestanie funkcjonować. W ogóle Izrael jest zdarzeniem historycznym, które nie jest kompatybilne z niczym, co istniało do tej pory na świecie.