POSŁANNICTWO KOŚCIOŁA JEST ZBAWCZE I NIEZALEŻNE
Jezus: Żadna władza ziemska nie może wywyższać się nad Tym, który jest najwyższą władzą. Alfą i Omegą wszystkiego i wszystkich, poza NIĄ żaden autorytet istnieć nie może. Autorytet pochodzi wyłącznie od Boga.
Kościół powinien i będzie prowadził (jako Sakrament zbawienia) swe posłannictwo zbawcze, wolne i niezależne, bo pochodzi On od Boga i Bóg jest w Nim. Biada temu, kto z powodu pychy i zarozumiałości będzie usiłował przeszkadzać Mu - w Jego zadaniach na ziemi: takiego człowieka dosięgnie oburzenie i gniew Sprawiedliwości Bożej.
Kościół Mój na ziemi w swych stosunkach z narodami okazywać będzie szacunek i wzajemne zrozumienie, bo cel jest wspólny: dobro człowieka.
Kościół buduje Niebieskie Jeruzalem, a Narody - Jeruzalem Ziemskie, obydwa mają władzę - Kościelną i Cywilną, nie mogą ulec pysze, bowiem rodzi ona zawsze zazdrość i nieufność. Obie władze - to jak dwa tory równoległe, które w równej odległości mają dwa punkty: wyjścia i powrotu. Są oddzielne jak szyny w torze pociągu, które dążą razem, ale nigdy się nie spotkają.
Konieczne są kontakty między dwoma władzami, - jedna nie może ignorować drugiej. Kontakty te powinny zawsze rozwijać się w zakresie określonych kompetencji i opartych na wzajemnym szacunku.
Bóg jest niezwykle zazdrosny o dar, który stanowi o wielkości i godności człowieka, czyli o jego wolność. Toteż karze surowo każde nadużycie w tym zakresie, za każdy ucisk i każdy zamach na wolność.
...BĘDĄ ROZWIANI, JAK PYŁ NA WIETRZE...
Jezus: Nigdy Mój Kościół odrodzony nie uczyni niczego, co mogłoby zranić lub naruszać czyjąś wolność, lub nie było zgodne z zamiarami Boskiego Prawodawcy.
Władze każdego typu: cywilne, wojskowe, polityczne, sądowe... nie będą mogły przekraczać swoich kompetencji, gdyż naruszona zostałaby równowaga na świecie. Byłaby to wielka wina wołająca o karę do Boga.
Synu mój nie mówię w tej chwili o tym, co się dzieje na świecie z powodu ludzi zdeprawowanych i zwyrodniałych, gotowych na każdą nikczemność, zaślepionych do tego stopnia, - jak ich mistrz szatan, - gotowych zająć miejsce Boga.
Uważają, że mogą łamać prawa Boże i naturalne, roszczą sobie pretensje do rozporządzania ludzkim życiem i śmiercią, co wyłącznie należy do Boga. Jest to działanie skierowane przeciw Bogu, Autorowi życia.
Ludzie tacy, jako narzędzia szatana, największego i niepoprawnego demoralizatora, będą rozproszeni jak pył na wietrze w nadchodzącej godzinie oczyszczenia. Dopiero wtedy zrozumieją, że Bóg istnieje naprawdę i straszną jest rzeczą zasłużyć na Jego gniew.
Świętokradczo łamano Moje prawa. Moje Przykazania, znieważano Kościół, zanieczyszczano powietrze piekielnym fetorem, lecz ogień z Nieba, który spadnie na ziemię zniszczy wszelkie znaki szaleństwa ludzkiego. W miastach i narodach nie pozostanie kamień na kamieniu, aż uśmierzy się straszny gniew Boży.
Synu mój, na dziś wystarczy.
Módl się, wynagradzaj, ofiaruj mi swe cierpienia i kochaj Mnie.
Błogosławię ciebie, a z tobą osoby, które kochasz.
7. KOŚCIÓŁ JEST JEDEN, ŚWIĘTY, KATOLICKI, APOSTOLSKI, RZYMSKI
1.12. 1977 r.
Jezus: Pisz synu. Będę dalej mówił o Kościele. Jest On i pozostanie Jeden, Święty, Katolicki, Apostolski, Rzymski. Kościół nie zmieni się nigdy ze względów ludzkich. Nikt nigdy nie będzie mógł pozbawić Jego prerogatyw. Kościół Mój jest na świecie dla świata, nie stoi w miejscu, lecz jest stale w drodze. Idzie ze światem, jak pasterz przed trzodą. Jego posłannictwo jest wyraźnie misyjne, a zadaniem - przekazać wszystkim ludom dobrą nowinę. Kościół ani nie jest samowładczy, ani demokratyczny. Struktura wewnętrzna Kościoła jest hierarchiczna, bo takim Go chciałem mieć. Ja, Jego założyciel. Hierarchia Kościoła jest Jego trzonem. (Zarząd Jego będzie miał formę pośrednią między absolutyzmem, a zupełną demokracją). Członkowie Jego będą wszyscy ochrzczeni. Na szczycie hierarchii Kościoła stoi papież, który w przypadku koniecznym może rządzić sam, gdyż posiada w sobie wszelką moc decyzyjną i wykonawczą.
Papież jest bezpośrednim następcą św. Piotra i jako taki posiada wszelkie środki, by dążyć do celów niezależnie od żadnej struktury ludzkiej. Wiele z obecnych struktur upadnie, a inne będą uproszczone.
CHARYZMAT KOŚCIOŁA I W KOŚCIELE
Jezus: Niewidzialną Głową Mego Kościoła jestem Ja, Jezus. Głową, widzialną jest papież rzymski, następca św. Piotra. Należy Mu zawsze okazywać miłość, szacunek i pokorne posłuszeństwo ze strony wszystkich, a więc biskupów, kapłanów, wiernych bez jakiejkolwiek różnicy. Kościół jest na świecie, ale różni się od świata i nie będzie mógł nigdy z nim się identyfikować. Nie wolno przeszkadzać Mu w jego roli mistrzyni i matki świata, ani w Jego posłannictwie. Jest rozdźwięk między przekazicielem a odbiorcą posłannictw. Zwyrodnienia dzisiejsze powodują wśród wiernych a nawet między duszpasterzami - zatargi. Gdy zachowana będzie prawda i równowaga, wówczas Kościół odrodzony nie będzie znał zatargów, co do swej istoty natury.
Sprzeciwy będą zawsze, gdyż Ciało nosi los Głowy, ale moce zła nigdy nie zwyciężą. Kościół cieszy się szczególną obecnością Ducha Świętego, który napełnia Go swymi charyzmatami. Dziś wszędzie dużo jest charyzmatyków, bo charyzmat zawsze istniał w Kościele. Święci wszyscy byli charyzmatami. Mówię tu o charyzmacie, jako o darze szczególnym i niezwykłym, danym określonej osobie dla wspólnoty kościelnej. Nie mam tu na myśli charyzmatów wspólnych udzielanych wszystkim chrześcijanom, którzy żyją życiem sakramentalnym.
PAN ROZPROSZY PYSZNYCH
Jezus: Moce piekielne silą się, jak tylko mogą, by siać niezgodę, zazdrość zawiść między charyzmatykami, co zmniejsza, a nawet niszczy skutki ich działań. Charyzmatycy powinni czuwać, by nie pozwolić nieprzyjacielowi naruszać plan Bożej Opatrzności. Powinni czuwać, by nie wpadać w zasadzki nieprzyjaciela, starając się o rozwój wszystkich cnót, a najbardziej o cnotę pokory, która jest głównym trzonem i środkiem świętości. Kościół odrodzony będzie prawie cały charyzmatyczny, naprawdę święty, ożywiony i uświęcony przez Ducha Świętego. Uczyni On z kościoła latarnię oświecającą całą ludzkość.
Kim są ludzie, by mogli przeciwstawiać się Bogu z szalonym pragnieniem przeszkadzania Mu w Jego planach? Ludzie, to mniej niż garść pyłu, który wiatr rozniesie.
Pyłem są też rządzący światem pogrążeni w gęstej ciemności swej pychy. Czego potrzeba, by ich zawstydzić. Zamknęli oni swe serce, a usta ich mówią zuchwale.
Oto oni, zbliżają się i otaczają, by Mnie zwyciężyć.
Wtedy rozproszę ich jak pył, właśnie, jak pył. Wykopali przede Mną rów i teraz wpadną do niego i zostaną pochłonięci. Tak Pan rozproszy pysznych, którzy spiskowali przeciwko Niemu.
Tak rozproszy swoich nieprzyjaciół, a Kościół poniesie zbawienie, aż na krańce ziemi. Na dzisiaj dosyć, kochaj Mnie.
Błogosławię cię i tych wszystkich, którzy są ci drodzy.
10. TAJEMNICZY FERMENT W KOŚCIELE
1.12.1977 r.
Jezus: To Ja, Jezus, chcę mówić dalej o Moim Kościele aktualnym i mającym się odnowić. Niewiele dusz zdaje sobie sprawę z Mej boskiej działalności. Dałem ci poznać rzeczywistość Mojej aktywnej obecności w Kościele. Widziałeś niektóre dusze, które sobie wybrałem do spełnienia ważnych zadań w Moim Ciele Mistycznym.
Jeżeli chodzi o Moich ministrów - kapłanów, niewielu z nich interesuje się tym tajemniczym fermentem i są oni bardziej pochłonięci swymi sprawami, które nie są Moimi. Dzień i noc winni zajmować się Moimi sprawami, które związane są z Moją Osobą, obroną Moich spraw, a więc chwałą Bożą i dobrem dusz. Lecz o tych problemach mało kto myśli. Polityka, sport, filmy, pornografia w telewizji, sale publiczne są ich całym zainteresowaniem, a często i gorsze rzeczy.
Zawsze głusi, zawsze skorzy do szemrania, a prawie zawsze obojętni na problemy dla których zostali stworzeni, wybrani i wezwani... Jest to postawa mówiąca "Nie" Miłości, "Nie" Prawdzie, ale za to "Tak" na rzeczy przeciwne. Jest to naprawdę paradoksalne, bezmyślne i niepojęte i dlatego jest - trudne do zniesienia.
CHCĘ MIEĆ KAPŁANÓW TYLKO ŚWIĘTYCH - INNYCH ROZPROSZĘ JAK PLEWĘ PRZEZ WIATR...
Jezus: Ja, Słowo Boże, obecny w Kościele, dokonam godziny oczyszczenia, która musi przywrócić równowagę i harmonię zniszczoną pod naporem działań księcia ciemności i kłamstwa.
W Moim Kościele odnowionym będą tylko kapłani święci, aby uświęcali inne dusz. Pragnę kapłanów świadomych swej wielkości i godności kapłańskiej. Innych rozproszę jak plewy na wietrze i nie pozostanie po nich żadne wspomnienie. Moi święci kapłani będą ożywieni miłością i bojaźnią Bożą. Będą świadomi, że są narzędziami nowego stworzenia w Moich dłoniach.
Kapłani będą wiedzieć i uwierzą, że są rzeczywiście ministrami Wszechmocnego Króla. Poznają wartość dusz, o zbawienie których będą zabiegać we dnie i w nocy. Zostaną także Moimi przyjaciółmi, Moimi świętymi kapłanami odnowionego Kościoła. Nie będą obcymi w domu Ojca, lecz przyszłymi obywatelami Jeruzalem niebieskiego i domownikami Boga.
Postawię ich w centrum Mego ludu, by przypominali Moje Święte Imię z pokolenia na pokolenie. Wskażą ludom i narodom Baranka Bożego, uczyć będą miłości ku Niemu jako Alfie i Omedze wszystkiego i wszystkich. Nauczą, że jestem zmartwychwstaniem i życiem, Miłością wieczną i niestworzoną - napełniającą wszechświat. Opowiedzą o wszystkich Moich cudach, cudach Boga Żywego. Moje przykazania znane będą wszystkim ludziom - jako podstawy kształtowania człowieka nadprzyrodzonego, a nie tylko ziemskiego.
Oto droga prawości życia, świętości i prawdy.
CZAS ZBAWIENIA
Jezus: Tacy właśnie będą kapłani w Moim Kościele odnowionym i jaśniejącym jak nigdy dotąd. Teraz jest czas wielkiego miłosierdzia, czas płaczu, ale i radości. Kościół Mój zostanie wyrwany ze szponów szatana, który zawsze Go niszczył. Nastąpi czas zwycięstwa i triumfu, zwłaszcza triumfu Mojej Matki, która po raz drugi zetrze piętą piekielnego węża. Nastąpi okres życia i zmartwychwstania.
Zobaczysz to, synu mój, tak, zobaczysz, jak następować będą te wydarzenia. Trudno będzie uwierzyć, lecz uwierzą, gdy będzie już za późno. Synu, cierpienia ci nie zabraknie, ale krzyż dla ciebie będzie miłością. Odwagi więc, synu. Wiem co myślisz, ale nie zapominaj, że jestem Bogiem Wszechmocnym. Mógłbym na przykład wziąć wstrętny robaczek pełzający w pyle i błocie ziemskim, podnieść go ku Sobie i uczynić z niego anioła światłości.
Zostaniesz prorokiem jutrzejszego Kościoła i ludzie będą przychodzić do ciebie, aby poznać Moje myśli. Nie lękaj się, synu, to mówi do ciebie Jezus, który cię kocha. Miłość szuka u ciebie miłości. Nie zrób mi zawodu, bo zbyt wiele dusz zawiodło Mnie. Zbyt wiele dusz zdradziło Mnie...
Odwagi, przyjmij Moje błogosławieństwo, jako zadatek mojej miłości, z tobą błogosławię tych, którzy ci są drodzy i za których modlisz się. Kochaj Mnie i ofiaruj Mi swe cierpienia.
13. KOŚCIÓŁ JEDNOCZY PIERWIASTKI BOSKIE I LUDZKIE
1.12.1977 r.
Jezus: Pisz, synu mój, Jezus do ciebie mówi.
Muszę powiedzieć jeszcze ważne rzeczy odnośnie Kościoła po oczyszczeniu. Kościół jest Moim, gdyż wyszedł On z Mego otwartego Boku. Kościół jest sakramentem zbawienia ustanowionym przeze Mnie, by prowadzić wszystkich ludzi do przystani "wiecznego zbawienia".
Kościół to zjednoczenie pierwiastka boskiego z ludzkim. Jest On obrazem połączenia ducha z materią (ciało) w osobie ludzkiej. Innym obrazem jest złączenie duszy, z elementem nadprzyrodzonym, łaską.
Ja, Bóg w Trójcy Jedyny, chciałem mieć Kościół, jako narzędzie dla uwiecznienia na ziemi nowego stworzenia. Jestem Głową Kościoła, niewidzialną, ale rzeczywistą, zawsze obecną, nadprzyrodzenie czynną i płodną. Jestem Mistrzem nieomylnym Kościoła, Jego Przewodnikiem, Jestem w Nim Drogą, Prawdą i Życiem.
Kościół jest społeczeństwem doskonałym o cechach ludzkich i boskich, ludzkich, ponieważ ludzie są Jego członkami, a boskich, ze względu na boskie jego pochodzenie. Boską jest Jego natura, nauka, środki uświęcenia i cel do jakiego dąży. Kościół jest doskonały, gdyż niczego Mu nie brakuje do pełnienia Swych zadań. Krąży w Nim boskie życie, a kieruje Nim Duch Święty, ożywia Go i uświęca w Jego ziemskim pielgrzymowaniu.
PIEKIELNY DYM
Jezus: Synu mój, uprzedzam twoje myśli jeszcze nie wypowiedziane.
Dlaczego więc Kościół musi tak wiele znosić, cierpieć?
W Kościele jest element ludzki, a gdzie jest człowiek, tam jest niedoskonałość, a jeśli potem człowiek pod wpływem zarozumiałości i pychy prowadzi konszachty z diabłem, wtedy ten ostatni zniewala go i czyni narzędzie zła. Nie zapominajcie, że szatan małpuje Boga i wszystko, co Bóg czyni w zakresie dobra, on czyni w zakresie zła.
Don Ottavio: Dlaczego, o Jezu, Kościół tak bardzo choruje?
Jezus: Dlatego, że dym piekielny wszedł do Niego i zaciemnił umysły tych, którzy przez pychę ulegli jemu. Ci nieszczęśnicy nigdy nie pojmą nieobliczalnych szkód, jakie wyrządzili Kościołowi.
Odpowiem ci również na inny twój zarzut: czy może Duch Święty działał w Nim słabiej?
- Nie, synu. Bóg nie kłamie i zawsze jest wiemy swym obietnicom. To nie Bóg przestał działać, ale to człowiek nie dotrzymał wierności.
NIEWIELU KAPŁANÓW CHCE IŚĆ ZA MNĄ...
Jezus: Bóg nie narusza nigdy wolności człowieka, nawet gdy ten używa tego zadziwiającego daru przeciw Bogu. Gdyby tak nie było, to cóż stałoby się dziś ze światem? Synu, ile razy mówiłem ci, że zło jakiejkolwiek natury nigdy nie pochodzi od Boga, ale od diabła, który pragnie zła. To nie Bóg nie dotrzymuje wierności człowiekowi, ale człowiek jest niewierny Bogu.
Kościół Mój ma na celu realizację tajemnicy Odkupienia. Do osiągnięcia tego konieczna jest: pokora, ubóstwo, posłuszeństwo i kalwaria.
Niestety dziś wielu duszpasterzy nie chce dążyć na tę Górę, a także dusze Bogu poświęcone. Mało jest dusz usposobionych do pójścia za Mną Drogą Krzyżową. Stąd pochodzi jałowość Mego dzisiejszego Kościoła.
Jedynie Kościół jest stróżem, tłumaczem i opiekunem Mego Słowa.
Kto by ośmielił się zaprzeczyć tym prawdom i świętokradzko zawładnąć Nim - zmieniając, zniekształcając i przekłamując Moje Słowa, ten popełniłby grzech ciężki przeciw Duchowi Świętemu.
Byłby to ciężki grzech zarozumiałości, który rzadko bywa przebaczany. Synu, błogosławię cię. Spraw Mi radość będąc uległym wobec Krzyża.
16. MÓJ KOŚCIÓŁ ZAJMUJE SIĘ CZŁOWIEKIEM
2.12.1977 r.
Jezus: Pisz synu. Aktywność Mego Kościoła nie ogranicza się do jednego aspektu życia chrześcijańskiego na ziemi, lecz jest przedmiotem i celem całej czynności ludzkiej i boskiej Kościoła, jako indywidualnej osoby, jako członka wspólnoty rodzinnej, społecznej i kościelnej.
Dlatego wszystkie struktury w których chrześcijanin porusza się, pracuje i żyje, są również przedmiotem aktywności kościelnej. Ograniczając pole działania Kościoła do niektórych tylko aspektów życia chrześcijanina byłoby zamachem na władze Kościoła. Naruszyłoby to jego naturę, co równałoby się zniszczeniu celów, dla których Bóg Go chciał i umieścił w świecie.
Kto ośmieliłby się tak czynić, stanąłby otwarcie przeciw Bogu. Niech się więc zastanowią ci, którzy by mieli i taką pokusę. Kościół Mój interesuje się całą aktywnością człowieka osobistą i społeczną.
Zadaniem Kościoła jest czuwanie nad indywidualnymi duszami i nad wszelkimi strukturami w których one żyją. Ma bronić je i opiekować się nimi we wszystkich niebezpieczeństwach, które zagrażają ich nienaruszalności moralnej i doktrynalnej.
Zadanie i odpowiedzialność Kościoła jest naprawdę wielka gdyż musi żyć w ciągłym pogotowiu, bo moce zła - piekła i ziemi - otaczają go ze wszech stron. Musi więc bronić się zawsze odpowiednimi środkami, jakich mu nie brak. Nie brak mu również koniecznej pomocy Ducha Świętego, jeśli tylko będzie się strzegł z wiarą, od chytrych zasadzek nieprzyjaciół.
KOŚCIÓŁ ZAJMUJE SIĘ WSZYSTKIM, CO DOTYCZY ŻYCIA CZŁOWIEKA
Jezus: Wielkie zadania ma Kościół w świecie. Swą obecnością i swym mandatem, środkami którymi rozporządza powinien uświęcać życie chrześcijan i otoczenie w którym żyje. Nic nie może być Mu obojętne, co dotyczy życia człowieka, rodziny, szkoły, piśmiennictwa, w ogóle kultury i wszystkich struktur jakimi kieruje się cywilizacja.
Nie wolno nikomu zamykać drogi płodnej czynności Kościoła. Sprzeciwiałby się Temu, kto w swej Wszechmocy i Opatrzności, za cenę swej Boskiej Krwi, uczynił z Kościoła sakrament zbawienia dla wszystkich.
Raz na zawsze powinni wiedzieć ludzie, że wszelki ucisk Mego Kościoła pochodzi wyłącznie od szatana, nieprzejednanego wroga. Jeżeli jednak nie wierzy się w istnienie tego wroga i nie zajmie się demaskowaniem go, nie odniesie się nigdy zwycięstwa.
CZŁOWIEK JEST PRZEDMIOTEM I OFIARĄ WALKI MIĘDZY BOGIEM A SZATANEM - O JEGO DUSZĘ
Jezus: Kto działa przeciw Mojemu Kościołowi, czy chce tego, czy nie, jest najwyraźniej współpracownikiem szatana. Działa wtedy wraz z nim w nieugaszonej nienawiści, którą diabeł rozbudza na wszelki sposób przeciw Chrystusowi.
Powinniście o tym wszyscy pamiętać, by nie zostać wciągniętym w błąd i zło. Nie można służyć jednocześnie dwom panom, gdy mają oni na świecie przeciwstawne sobie zamiary. Światło lub ciemność, życie lub śmierć, prawda lub błąd. Służy się Bogu, albo szatanowi, nie ma innych możliwości; albo Bóg Wszechmocny, Wszechwiedzący, Miłość wiekuista nieskończona, niestworzona. Bóg będący Światłością... albo diabeł - pierwszy buntownik - źródło ciemności, nienawiści, rozdziałów, pychy, zabójstw, błędów, herezji i wszelkiego innego zła.
Człowiek stoi w środku walki, jest przedmiotem i ofiarą tej sytuacji. Wolny i rozumny zdolny jest sam wybrać między tymi dwoma biegunami: albo z Bogiem w życiu bez końca - w światłości i prawdzie - lub z szatanem, w którym zawiera się wszelkie zło.
Jest to wielka rzeczywistość historyczna, w którą włącza się człowiek przychodząc na ten świat. W Moim nowym Kościele, rzeczywistość ta będzie fundamentalnym Jego zadaniem - walka o dusze człowieka, od której nikomu nie będzie wolno zrezygnować.
Na dzisiaj dosyć, synu.
Módl się, wynagradzaj i kochaj Mnie zawsze.
19. MATERIALIZM ZGINIE
3.12.1977 r.
Jezus: Synu, weź pióro i pisz. Ludzie szczycą się i są dumni ze swej cywilizacji. Lecz jakiej cywilizacji? Cywilizacji rzeczy, materii i są przekonani, lub udają przekonanie, że stworzyli drugi raj ziemski. Myślą, bo jakże by mogło być inaczej, myślą że zaledwie w zasięgu ręki istnieje pożądane szczęście, którego wszędzie tak gorączkowo szukają. Szukają szczęścia w przyjemnościach ciała i w fanatycznej egzaltacji zmysłowości, pornografii, zorganizowanego i uprawnionego grzechu, co wymaga wielkich finansów, jakie nawet największa fantazja wyobrazić sobie nie potrafi. Ile kosztują tajnie organizowane msze czarne! Materialistyczni ludzie tego przewrotnego wieku szukają też szczęścia w posiadaniu bogactw, w chciwości o honory, w odkryciach naukowych, w sztuce zwyrodniałej i poniżającej z braku wiary i z napływu odrażających uczuć...
Lecz później przekonają się o swym błędzie, na próżno kryjąc się z tym, dlatego powiedziałem, że w tym wszystkim nie ma szczęścia tak gorączkowo i trwożnie poszukiwanego. Czy więc materializm zawiódł? Tak, synu, zawiódł całkowicie, zupełnie, lecz pycha ludzka nie chce się do tego przyznać. Materializm będzie więc odrzucony i zniszczony, a słowa te trzeba brać w dosłownym znaczeniu. Zostanie zniszczony, ale do tego nikt nie przyzna się nigdy. Oczyszczenie rozproszy wszelkie występki, a nawet pamięć o nich.
Synu mój, za jakieś 20 lat nie będzie się już nawet mówiło o nim.
BITWA TRWA - MARYJA ZWYCIĘŻY
Jezus: Marks nawoływał robotników i narody całego świata, by powstali przeciw Bogu. Zauważ dobrze synu: przeciw Bogu by zniszczyć Go i Jego Kościół. Takie jest prawdziwe oblicze marksizmu, maskującego się diabelsko pod płaszczem dobra społecznego. I czy marksizm nie powiedział, że religia to opium dla narodów?
N.M.P., Matka Moja i wasza, która dobrze zna prawdziwego ducha komunizmu ateistycznego, przyjęła jego wyzwanie i bitwa trwa. Zwycięstwo jest postanowione i dokona tego Moja Matka, która w odpowiedniej chwili, zgniecie Swą piętą łeb zdradliwego węża.
Tak więc dla nieprzyjaciół Boga i Jego Kościoła, dla głosicieli materializmu okrzyczanego jako wielkie zwycięstwo człowieka, poza którym nie ma już nic, chyba że zimny grób, na którym wyryto słowa "koniec". Ateistyczny marksizm jest największym omamieniem spowodowanym przez piekło ze szkodą dla całej ludzkości. Jest to powodem zdumienia i podziwu, że indywidualny człowiek, ludy i narody - stworzenia rozumne ukształtowane na obraz i podobieństwo Boga, ich Stwórcy, zostały wciągnięte w tak makabryczną pomyłkę. Tylko ślepa pycha może wytłumaczyć ten fakt. Łatwo jest przecież znaleźć niezliczone sprzeczności w samym ateizmie.
Boską Rzeczywistość Boga widzimy w samym człowieku, w którym widać wyraźnie Boską Mądrość, Potęgę i Obecność.
ZDRAJCY PODOBNI DO JUDASZA
Jezus: Żaden człowiek nie może przyjąć marksizmu bez poniżania własnej osoby, bez upadku własnej duchowości i wrodzonej wielkości i posiadanej wolności, która nie jest i nigdy nie będzie wytworem materii.
Synu, jeśli nie jest łatwo zrozumieć szaloną ślepotę człowieka, która doprowadziła go do tak niesłychanego skażenia, że wyrzeka się własnej osobowości i stawia siebie na poziomie zwierząt, to jeszcze trudniej zrozumieć, że konsekrowani przyjęli rujnujący materializm? Tracą czas i energię, by przekonać siebie i innych, że ateistyczny komunizm zasługuje na uwagę i zaczynają się karmić jego zjadliwą trucizną. Lecz ta przewrotność woła o karę do Boga.
Ci zdrajcy, podobni Judaszowi, zamknęli oczy na prawdę i stali się grabarzami ducha. Są oni i będą niedługo katami Kościoła. Ich obecność mówi o śmierci, choć z powołania mieli rozdawać życie.
Kościół ma wiele suchych gałęzi, ma cierniste krzaki, ma liczne pożółkłe liście niezdolne do życia, ma też gałęzie zmarłe w cierniach. Kościół jest Ciałem Żywym, ma życie pełne podziwu, bogate w wonne kwiaty - są to święci, sprawiedliwi, wyznawcy, męczennicy i dusze-ofiary, szczególnie płodne.
Kościół Mój oczekuje swego zupełnego oczyszczenia, po którym powstanie ożywiony, wolny od wszelkiej skazy. Ukaże się wtedy światu w całym pięknie, zajaśnieje bardziej niż wiosna, nadludzkim światłem. Kościół stanie się Moją Oblubienicą upragnioną, przyozdobioną drogocennymi klejnotami: mądrości, pokory, czystości, miłości, wiary i nadziei zdobiącymi Jego czoło.
Teraz dosyć, synu, odpocznij. Błogosławię cię, a wraz z tobą błogosławię wszystkich ci drogich.
22. KOŚCIÓŁ PIĘKNY JAK OBLUBIENICA
3.12.1977 r.
Jezus: To ja, Jezus, - weź pióro do ręki i pisz. To co się dzieje obecnie w Kościele, jest naprawdę przerażające. Nie brak w Nim jednak dusz pięknych.
Mówiłem poprzednio wiele razy, że gdybyś mógł zobaczyć to, co się dzieje za fasadą Kościoła, umarłbyś w jednej chwili. Niecny związek oraz wstrętna intryga Moich wiernych (nawet duszpasterzy) z ukrytymi mocami zła, są tylko jednym z tragicznych przejawów tej opłakanej rzeczywistości. Jest to smutek nad smutkami, wielkie utrapienie wymagające energicznego działania i czasu.
Synu, jestem Oblubieńcem pałającym pragnieniem spotkania się z Oblubienicą w dniu zaślubin. Jestem Oblubieńcem pragnącym wyciągnąć mą Oblubienicę z błota, do którego wpadła, by znowu była czysta i piękna. Taką Ją chcę mieć i taką będzie jutro. Biada temu kto by naruszył Jej biel, bo jestem o Nią zazdrosny i nie pozwolę, by była znieważana jak do tej pory.
MATERIALIZM - NAJWIĘKSZĄ TRAGEDIĄ CZŁOWIEKA
Jezus: Mój odrodzony Kościół nie będzie już ulegać wpływom ludzkiej pychy działającej pod wpływem niecnych potęg zła. Synu mój, w swej walce książę ciemności posługując się materialistycznym pojęciem życia zaprowadził Kościół, a nawet ludzkość w ślepą uliczkę bez wyjścia. Jest to największa tragedia w historii rodzaju ludzkiego. Tragedia, o której dotąd nikt nie słyszał! Jest rzeczą naprawdę absurdalną i paradoksalną, że ludzkość idzie z taką lekkomyślnością ku tak pewnej katastrofie.
Stawianie materii na piedestale we wszystkich aspektach życia, pochwała brutalności, ubóstwianie wszystkiego co jest przemijające, pogarda wszystkich wartości ducha nieśmiertelnego, które nigdy zginąć nie mogą, negowanie zdobyczy ducha są logicznymi następstwami przepaści, do której mogą wpaść Kościół i narody ziemi.
W Moim Kościele odrodzonym, życie indywidualne, rodzinne i społeczne ludzi będzie oczyszczone od tych wszystkich fałszywych i nagannych dóbr, dla których ludzie i narody męczą się, walczą i umierają. A za to wszystko, czeka ich tylko potępienie wieczne. To wszystko jest szaleństwem, tak jak szalony był ten, który idee materialistyczne "zasiał" na ziemi. Życie ludzi na ziemi ulegnie zmianie tak pod względem ilościowym jak i w nienasyconym spełnianiu pragnień.
OGROMNA CENA ZBAWIENIA LUDZKOŚCI
Jezus: Synu, ludzie własnoręcznie zniszczą cywilizację materialną jak by nie wiedząc, że prawdziwa cywilizacja wywodzi się z ducha nieśmiertelnego. Nie Mnie należy zarzucić upadek tej pogańskiej cywilizacji, która prowadzi ludzi do najwyższej ruiny; brutalne gwałty, pochwała występków, legalizacja sztucznych poronień - to wszystko przedstawia się jako zdobycze społeczne.
Nie Mnie, mój synu, nie Mnie, ale ignorancji zawdzięczać będziecie straszną godzinę oczyszczenia.
Kościół odrodzony do nowego życia nie będzie już zawierał kontaktów z przewrotnym materializmem, opiewanym i wysławianym jednogłośnie przez wszystkie środki społecznej komunikacji: druk, radio, kino, teatr, pseudosztuka bez talentu i tysiąc innych podobnych rzeczy. Ta pogańska cywilizacja, nazwana również cywilizacją konsumpcyjną, wszystko i wszystkich pozbawiła świętości, wszystkim wstrząsnęła, wszystko sprofanowała i zgwałciła: naturę - jej niezmienne prawa, zatruła - morza, rzeki, jeziora, wszystko zniszczyła. Obecna cywilizacja materialna zachwiała harmonię świata ducha i naruszyła równowagę świata fizycznego.
Biedna ludzkości! Będziesz zbawiona, nie dla swych zasług, ale za jaką ceną? Będziesz zbawiona dzięki Dobroci Bożej, która cię stworzyła, odkupiła i uświęciła.
Módl się synu, kochaj Mnie.
Błogosławię ciebie.






