Kosmetyki w klinice aborcyjnej. Cena sztucznej młodości
„Zmarszczki? - nie dla mnie!” – deklaruje pewnie z ekranu telewizora dama nie pierwszej świeżości. A po niej kolejne topowe modelki prześcigają się w chwaleniu najnowszego kremu – radykalnego środka na zachowanie młodości i urody!
Jednak nie przegap tegoco minutę, zanim kolejna reklama będzie bombardować widzów nie mniej kuszącymi obietnicami, że dzięki różnym kosmetykom będą wyglądać młodziej i ładniej... I staje się to niepokojące dla naiwnych kobiet, które za wszelką cenę są gotowe odmłodzić się. Cena może być zaporowo wysoka.
Nie zawsze łatwo jest dowiedzieć się z napisu na etykiecie wiarygodnych szczegółów, co i jak otrzymuje się ten czy inny krem (szampon, balsam, balsam...). Dobrze jest również, jeśli jest sporządzony z ziół leczniczych. A co jeśli od leków hormonalnych lub – co gorsza – łożyskowych?
Powiedzą ci, że produkty łożyskowe powstają z łożyska, które pozostaje odpadem po naturalnym porodzie. A kogo to obchodzi, nie posmarowałabym twarzy kremem na bazie łożyska, nawet gdyby powstał przy normalnym porodzie (i innym też tego nie poleciłabym...). Ale faktem jest, że łożysko uzyskane podczas normalnego porodu nie jest już tak bogate w substancje wywołujące efekt odmłodzenia.