Ulotka "ZdrovveLove" powinna trafić do kosza
Dr. n. med. Piotr Mielcarek, ginekolog z 25-letnim stażem zawodowym, krytycznie ocenia założenia programu edukacji seksualnej w Gdańsku.
Jan Hlebowicz: Przed paroma dniami opinia publiczna mogła zapoznać się z założeniami programu edukacji seksualnej w Gdańsku pt. "ZdrovveLove". W jego ramach powstaje m.in. broszura, która ma przekazywać młodym ludziom informacje na temat seksualności i antykoncepcji. Jakie są Pańskie wrażenia po lekturze?
Dr n. med. Piotr Mielcarek: Przez ponad 20 lat, pracując na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym, zajmowałem się naukowo zagadnieniami z zakresu profilaktyki i ochrony zdrowia. Według mojej oceny, proponowana przez UM w Gdańsku ulotka jest bardzo tendencyjna, słaba pod względem merytorycznym i naukowym. W swojej formie przypomina materiały propagandowe poprzedniego systemu. Wystawia bardzo złe świadectwo jej twórcom i sponsorom. Jako narzędzie edukacji młodzieży i dzieci może być niezwykle szkodliwa, promując ryzykowne zachowania seksualne w okresie rozwojowym.