To już piąty mój wpis dotyczący pani Małgorzaty Jasińskiej od czasu pozbawienia jej standardowego mieszkania komunalnego i wrzucenia jej do rudery bez możliwości ogrzewania, bez możliwości normalnego używania prądu, dodatkowo z wyłudzeniem od jej syna zabytkowego pianina, próby pozbawienia komputera, zniszczenia mebli przewiezionych bez jej kontroli i zagarnięcia nowej armatury sanitarnej z poprzedniego mieszkania.