Skrajnie prawicowi demonstracji wykonują faszystowski salut pod pomnikiem trzech towarzyszy, którzy zostali zastrzeleni w niewyjaśnionych zabójstwach w Rzymie 43 lata temu
Pół wieku temu, tylko trzech frajerów, a faszyści pamiętają!
Całe szczęście, że w Polsce nie ma faszystów, bo co by się działo, gdybyśmy zaczęli wspominać — po faszystowsku — miliony zamordowanych Polaków i to nie przez „nieznanych” sprawców, ale przez znanych, dobrze znanych, żydów, którzy nas od roku 1944 systematyczne unicestwiają. Co by o nas pomyśleli europejczycy, straszne.
Red. Gazeta Warszawska
+
- Około 300 ekstremistów wyobrażało sobie podniesienie rąk w faszystowskim rzymskim salucie
- Zebrali się, aby uczcić pamięć Franco Bigonzettiego (20 l.), Francesco Ciavetty (18 l.) i Stefano Recchioniego (19 l.), którzy zginęli 7 stycznia 1978 r.
- Nikt nie został skazany za atak znany jako masakra w Acca Larentia
Setki włoskich działaczy skrajnie prawicowych wykonało faszystowski rzymski salut pod pomnikiem upamiętniającym trzech młodych nacjonalistów zastrzelonych w Rzymie 43 lata temu.
Niepokojące zdjęcia pokazują, że około 300 ekstremistów podnosi ręce w słynnym salucie prostymi ramionami na znak szacunku dla mężczyzn zamordowanych 7 stycznia 1978 r.
Wszystkie trzy ofiary zamordowane w ataku, znanym jako masakra w Acca Larentia, były członkami skrajnie prawicowego Włoskiego Ruchu Społecznego w Rzymie.