Sytuacja w Gietrzwałdzie to nic innego jak brutalne oblicze żydowskiej korupcji w Naszej Ojczyźnie.
Dla wielu jest zdumiewające to, że każda patologia w Polsce wchodzi w Polskę łatwo, jak w masło: najpierw żydzi, którzy robią to, co chcą, potem Niemcy, potem Ukraińcy, a teraz znowu Drang nach Osten. A to wszystko jedno i to samo: żydzi, to oni tym kręcą.
Opisane poniżej przekręty prawne, usuwanie niewygodnych ludzi, to właśnie żydowska korupcja, która w każdej opcji wybiera to, co Polsce szkodliwe, a korzystne naszym wrogom.
Ujawnia się też ważny element naszego życia: protestanci. Przez dziesiątki lat traktowani przez nas jako „kościół”, ujawniają się tutaj jako Koń Trojański naszych wrogów. I taka jest prawda, przypomina to czasy Potopu, kiedy szwedzki najazd na Polskę udał się napastnikom bezboleśnie dzięki zdradzie protestantów w Polsce.
W końcu Szwedów wypędziliśmy, a protestantów nie potrafiliśmy powyrzynać jako zdrajców i teraz właśnie oni chcą wyrżnąć nas.
Red. Gazeta Warszawska
+
W Gietrzwałdzie, w sobotę 3 czerwca o 13.00 odbył się drugi protest przeciwko inwestycji Lidla. Zgromadził około 400 osób, głównie spoza gminy. W odróżnieniu od protestu w piątek 5 maja, tym razem to lider Komitetu Obrony Gietrzwałdu Jacek Wiącek, decydował, kto zabierze głos, więc na wiecu przeważały merytoryczne wystąpienia dotyczące inwestycji. Wiącek dał się jednak uprosić i dopuścił do głosu także lidera partii "Kamratów" Michała Olszańskiego "Jaszczura".
Przed godziną 12.00 ul. Kościelna wiodąca wzdłuż sanktuarium była pusta. Jedynie po obu stronach ulicy, co kilka metrów stali policjanci.